O czym chcesz poczytać na blogach?

Kelnerzy

Kuchnia na wesoło


personelu.
Zatrzymuje kelnera i pyta: - Zauważyłem, że każdy z Panów ma w
tylnej kieszeni łyżkę, czy mógłby Pan mi to wyjaśnić? Kelner, w ukłonach, dyskretnie odpowiada: - Zalecenie firmy doradczej... rozumie Pan... z badań
wynika, że  kiedy klienci upuszczą łyżkę, to natychmiastowa wymiana bez biegania
do kuchni, zaoszczędza w sumie do 20% czasu i energii, tym samym wpływa na
budżet i jakość pracy...
Po jakimś czasie gość jeszcze raz przywołuje kelnera: - Zauważyłem
również, że każdy z Panow ma łańcuszek, od szlufki do rozporka. Czy mógłby Pan
to wyjaśnić?
-Oczywiście... doradcy doradzili... kiedy kelnerzy muszą ... rozumie
Pan za potrzebą... to oszczędzamy czas nie myjąc rąk... no bo wyciągamy..
wie Pan.. z pomocą łańcuszka... To jakieś 20% oszczędności...
Gość myśli chwilę i pyta: - No tak, rozumiem, ale czy może mi Pan
wyjawić, jak Pan chowa z powrotem...?
Kelner pochyla się jeszcze niżej i szepcze: - No nie wiem jak inni,
ale ja używam łyżki...

Tagi: gość kelner klient łyżka mycie restauracja ręce
10:58, cashweb
Link Dodaj komentarz »

Kredka & 821 prezentują:

& 821 sqłaT! noch einmal



ale cwane zachwiania narracyjne!

2003-09-08 17:59:01
skomentuj (4)

Kredka ( kurwa )

Czy mam wrażenie czy coś się zjebało???

2003-09-09 19:02:51
skomentuj (0)

Kredka ( awruk )

Przepraszam wszystkich za mój wulgarny język, ale wchodziłem tu pare razy i nie było w ogóle notek, ani historii i troche sie zdenerwowałem!

2003-09-09 19:07:49
skomentuj (0)

Kredka ( by mail )

Zupa Dnia (dla użytkowników Windows)
Rozmowa klienta z kelnerem!!!
Kelner:
Dzień dobry. Jestem Bill i będę pańskim kelnerem do spraw technicznych. W
czym problem?
Klient:
W mojej zupie jest mucha!
Kelner:
Proszę spróbować jeszcze raz, może następnym razem nie będzie muchy.
Klient:
Nie, jest tam dalej.
Kelner:
Może to z powodu sposobu jedzenia zupy; proszę spróbować widelcem.
Klient:
Nawet jak używam widelca, w zupie dalej jest mucha.
Kelner:
Może zupa nie jest kompatybilna z talerzem; jakiego talerza pan używa?
Klient:
Talerza DO ZUPY!
Kelner:
Hmmm, to.

I never thought that I'd catch this, love bug again. - Onet.pl Blog

Spokojnie starczy na małe mieszkanko, i może samochód.
Wywaliłam na niego oczy!
- Joe!? Kto ci tyle dał?
- Babcieee, rodzice, dziadkowie od siebie ^^
- Dobra. Kiedy?
- Za jakiś tydzień?
- Mnie się pytasz? - zdziwiłam się
- Dobra. No to za tydzień.
Skończyliśmy temat. Postanowiliśmy pójść cos zjeść. Najbliższą od miejsca, w którym się znajdowaliśmy była pizzeria "Eternity". Jej wnętrze było miłe i przytulne. Puchata tapeta nadawała temu pomieszczeniu uroku jak w burdelu, a czerwone lampki pomagały jeszcze temu wrażeniu. Pomimo tego pomieszczenia atmosfera była jak w każdej pizzerii. Pachniało chrupkim ciastem i sosem pomidorowym. Kelnerzy byli tacy sami, więc wystrój na prawdę nie przeszkadzał.
Usiedliśmy naprzeciwko ogromnego telewizora, na którym było włączone MTV. Gapiliśmy się na teledyski, podśpiewywaliśmy i takie różne. Haha każdy bardzo dobrze wiedział, że mój głos nie mógł się równać z głosem Joe :D. Tak więc ja, mruczałam pod nosem, gdy on śpiewał praktycznie na całe gardło :D Było przy tym bardzo duo śmiechu, haha jak zwykle :) Podszedł do nas kelner i podał menu. Zatopiliśmy się w szukaniu idealnej pizzy na nasze żołądki. Przebieraliśmy, wybieraliśmy i rozmawialiśmy o wadach i zaletach każdej innej :D Gdy już meliśmy wołać kelnera ktoś wrzasnął.

leocadie blog

Nawet niespecjalnie krótka. Zwyczajna letnia do kolan. Po prostu spódnica.
Parę dni temu doprowadziłam swoje nogi do stanu względnej brązowości. W związku z tym mogłam spokojnie założyć spódnicę. Mój kolega, którego znam od podstawówki, zatrzymał się na środku ulicy, wysiadał z samochodu, tylko po to żeby mi powiedzieć "cześć". Facet w sklepie wypisując mi fakturę zasugerował, żebym zamiast numeru NIP podała numer telefonu.

Wieczorem spotkanie z koleżanką. Wychodząc z knajpy trzeba przejść wzdłuż baru. Kelnerzy standardowo ustawieni w rzędzie pod barem.
Kelner 1 z przyklejonym uśmiechem: Do widzenia. Zapraszamy ponownie.
Ja: Do widzenia. Dziękuję.
Kelner 1 z przyklejonym uśmiechem: Śliczne buty.
Ja jeszcze uprzejmie: Dziękuję. Zabawny krawat.
Kelner 2 mrużąc oczy: Miłej nocy. Do zobaczenia.
Ja: Wzajemnie. Do widzenia.
Kelner 2 mrużąc oczy: Oby szybko.
Kelner 3 z uśmiechem: Do zobaczenia.
Ja wciąż uprzejmie: Do widzenia.
Klener 3 z uśmiechem: Zdumiewająco intensywna barwa oczu.
Ja już mniej uprzejmie: Owszem. To choroba genetyczna. [hehehe]

Być może płacą kelnerom za "Zapraszamy.