O czym chcesz poczytać na blogach?

Keats

atanazy.blog

Jesteśmy w tym samym miejscu, oglądamy sobie film i tolerujemy siebie nawzajem w kinie, nie ma segregacji, wykluczenia i w ogóle – każdy jest mile widziany – kler, pederaści, a nawet ja. 

skomentuj (3)

Perły przed wieprze 2011-02-26 19:18:11

W ramach indywidualnego obchodzenia tzw. „Walentynek” wybrałem się do Luny na „Jaśniejszą od gwiazd” Jane Campion. To film, który opowiada historię romansu angielskiego poety Johna Keatsa z osiemnastoletnią Fanny Brawne. Pierwsza ćwierć dziewiętnastego wieku, kostiumy, te straszne społeczne normy i konwenanse, romantyzm, poezja – tego typu klimaty. Mniejsza o moją motywację – romansidło romansidłem, bardziej ciekawy byłem tego, jak reżyserka pokazała Johna Keatsa, bo do twórczości tego pana mam pewien sentyment.

 

Ten film to żadna nowość. Ale Kino Luna czasami takie rzeczy pokazuje – więc to chyba nienajgorsze miejsce, zresztą.

Podróże codzienne - Onet.pl Blog

skomentuj

16 maja 2010
Poety podróż przez czas
Widziałam wczoraj nowy film australijskiej reżyser Jane Campion. „Jaśniejsza od gwiazd” to opowieść o miłości poety Johna Keatsa do pięknej Fanny Brawne, która stała się inspiracją najpiękniejszych poezji miłosnych angielskiego romantyzmu. Nie wiem, ile historycznej prawdy zawiera portret Fanny, stworzony przez Jane Campion, ale jeśli przyjąć, że jest on oparty na faktach, trudno nie myśleć o tym, jak by ta historia została opowiedziana w czasach współczesnych i trudno nie współczuć jej bohaterom. Gdyby Fanny Brawne miała szansę żyć i kochać w czasach po Coco Chanel, byłaby szczęśliwą, spełnioną kobietą, zapewne bardzo majętną dzięki swojemu unikalnemu talentowi. Nowe kreacje z kolekcji Brawne byłyby.

* Prawie normalny blog - Just A Bit Dreamy Version *

Egzekucji, a mimo to uśmiecha się szeroko jakby śmierć była dla niego niezłą zabawą?
Odwaga to czy głupota?

Taaak tylko pytałam.

Piję za ich zdrowie.

Soczek piję. Dzieckiem jestem, a co.
Wypłynęło z mojej głowy dnia 2005-01-28
skomentuj (2)


Trzecia... ARGH!!! Druga w tym dniu XD

Dobra, spokojnie. Chociaż nie, spokojnie nie będzie, bo mam schizę. Ostrą. To może być spowodowane tym, że za dużo oglądam a za mało czytam... Znaczy, za mało nowych książek czytam, a za dużo lektur :P Przyznam szczerze - Keats i Shelley są odpowiedzialni za większość mych udręk na literaturze brytyjskiej, podczas przerabiania epoki zwanej romantyzmem. Napisali ci panowie dwa wiersze, oba próbowałam pojąć i poniosłam druzgocącą klęskę, co zaowocowało niespecjalną oceną z testu, a także - w ramach masochizmu i przekory wrodzonej mojej - uwzględnienia owych wierszydeł w eseju. Brrr. Jak przeczytałam Ode to the West Wind, doszłam do wniosku, że Shelleya można spokojnie postawić w jednym rządku z Mickiewiczem. Kiedy czytam jak to szanowny podmiot liryczny pragnie żeby wiatr strząsnął jego myśli w.

Czym jest muzyka? Może po prostu niebem, z nutami zamiast gwiazd? - Onet.pl Blog

Jest inna, równie ciekawa. Łamanie schematów - świeżość i żywiołowość. Istny, magiczny Paryż!

      Bright Star Orginal Motion Picture Soundtrack (2009) - niezwykły film, czarujący soundtrack. Kompozycje przepełnione pięknym wyciem smyczków, oddające ulotność chwili. Wszystko jest proste, czyste, niewinne. Olśniewa jednak wymową. Dźwięki narastają, ciągną się jeden za drugim. Sielankowy nastrój. Całość podkreśla niezwykłość chwili, jej kruchość. Nie sposób nie wspomnieć o wplecionych w muzykę recytacjach dzieł Johna Keatsa, które stanowiły ważną rolę w filmie. Przepiękny, brytyjski akcent Bena Whishawa. Lekkie, żartobliwe "Human Orchestra" oczarowuje prostotą, tak właściwie to słynna Serenada B-dur K 361/K370a (Gran Partita) W. A. Mozarta w wersji wokalnej - istna perełka.
Pełna namiętności, rozkoszy i tęsknoty muzyka idealnie oddająca klimat krótkiej, ale pięknej miłości brytyjskiego romantyka Johna Keatsa do prostej Fanny Brawne. Idealna propozycja dla fanów filmu Jane Campion, ale i również miłośników poezji Johna Keatsa. To.