O czym chcesz poczytać na blogach?

Kaufland

Swiat malej nieznanej Piosenkarki.... - Onet.pl Blog

Za kosz na rure i nhie chciala wypasc...<lol> jak co to nie ja! :P hahaha.... potem przyszlam do domu, a do domu wracalam z Berlakiem i Bujakiem...hahaha...Ci to walkuja, ze  ch**. W domu sie uczylam, ale najpierw jak przyszlam to zjadlam spaghetti, bo taka glodna bylam....w koncu od 10h nic nie jadlam:P

oki

ja juz konczem

Pozdrawiam: dwoch bardzo madrych gostkow, Anete, kamile, Tine i te inne osoby, ktore mnie lubia itp... wiecie...:P:)

PaPaPaPaPa

wioletkap91 (20:56)
tylKo JeDen :( komenTujcie :]

21 marca 2005
hej wam

dzisiaj dzien wagarowicza, ale oczywiscie nasza klasa nie zwiala z lekcji, ale kin z tym, bo w szkole nawet gitt bylo, a najlepiej na niemieckim, jakies te olowki musileismy wkladac do ust i na gorna warge...patologia....i zwolnili nas z 2ostatnich lekcji, hehehe....o 15.30 przyszla po mnie madzia i poszlysmy po anete, bylysmy na hali,  w parku, w kauflandzie, na osiedlu, w kauflandzie i przed magdy blokiem....ale jak zwykle mialysmy lache....w.

*Sekret Dejmona* - Onet.pl Blog

Heidi zamyśliła się.

 

Heidi:

To może się udać.

 

x. Bronek woła Gonzalo i siostrzyczki.

 

x.Bronek:

Gonzalo, lećno po mieście roznieś wiadomość, że u nas dzisiaj pod wieczór impreza wielka na cześć mojego zbawcy, Żozego i całe miasto zaproszone jest !

 

Goznalo poleciał.

 

x.Bronek:

A wy siostrzyczki, do Kauflandu lećta raz dwa, nakupta wszystkiego i zdatne żarcie przygotujcie !

owieczka-dziefczyneczka.blog

W ryk!
Nie pozwoliłam jej wrzucać papieru toaletowego do wc,bo by się zapchał.Wpadła w ryk!..
Nie chciałam stawać jej na głowie..Wpadła w ryk..
Nie tak ukroiłam jej sera na chleb..Wpadła w ryk..
Przyszedł tata..zaczął się na mnie drzeć,dlaczego śmieci nie wyniesione..
WpadłaM w ryk..Heheh..Tak mnie zorała psychicznie "siostrzyczka"..Która ma niespełne 3 lata..Horror..! Hehehe..

No a ogólnie dzien jak codzien.Heh.Wszystko dobrze.Wczoraj,odwalało mi coś..Oddałam łącznie biorąc 47 komentarzy moim kuzynką.Hehe..Agnieszce aż 37.Hehe.Dzisiaj też wpadnę.Hehe..Everybody dance now! Hehe..

Przygoda z Kauflandu..Hehe..Wybrałam się z Agą i Paulą na spacerek..Paula musiała zrobić jeszcze zakupy w Kauflandzie.No to my poszłyśmy razem z nią..Robimy te zakupy .. no i nagle Paula oznajmnia nam,że musi kupić płyn do płukania.No to my sru..wybieramy ok.30 min płyn..Narozlewałyśmy cały dział z płynami i proszkami..Ale wkoncu wybrałyśmy jakiś ładny..No i ja naglę mówię:Chodzcie do kosmetyków..A tam taki pan towar rozkładał..My tam podchodzimy..I Amy nagle wybucha smiechem i zaczyna biec..w ten dział z płynami i proszkami..Niestety nie wyrabia na zakręcie..Nogi ma tam gdzie przed chwilą była głowa,głowe tam gdzie byly nogi..I leci..Wszyscy sie na nia patrza i na.

Moj internetowy pamietnik:) Obrazki, gifki i inne takie :D Pozdro dla moich ziomali xD!! - Onet.pl Blog

Nie wiedzial ale wszystko po kolei:

Okazalo sie ze Natala jest u mojej kuzynki i bylam przez kilka dni z dziadkami. Potem Natala przyjechala i jechalismy nad jeziorko zwane Dąbskim. Na koniec pojechalam z babcia do galaxy i kupilam 3 nowe bluzki. Potem poszlysmy do KFC i kupilysmy sobie po longerze:) I frytki!  No i wyrobilysmy sie w 2 godz.

Hmmm... nie bylo mnie zaledwie 1 tydzien a tu tyle rzeczy sie stalo co by sie w rok nie zdarzylo. Kiedy mi to KaKa opisywala az mi sie paszcza otworzyka xDxDxD Potem wyszlysmy na dwor (Bua:)) i bylo wlasnie tak jak napisalam w nawiasie;) Bylysmy w KAuflandzie itd itp... Ogolnie to baaardzo stesknilam sie za domkiem (i za netem;)) i marze o jakims wyjsciu na dwor z paroma osobami. A z paroma nie:) Ok, teraz beda pozdrowienia a po nich pare obrazkow:

  

kar! (11:15)
2 Yeah!

23 czerwca 2008

We`re the halves that don`t match.

>>>>>>hehe jest późno...cholernie i jeszcze braciak mi zrobił rewizje bloga...a kamilk przy 11 listopada po festynie to nie przypadkiem sz.p polewaczyk was zgarnał???bo to normalnie nasz dzielnicowy 007,nie?zrdwp the best!!!!niech jedenosiemcwel sie schowa!!!!nara
skomentuj (8)




2004-06-06 20:52:22 >> jo////////////////

hmm...kryzys mija......>>>>kupiłam WACIKI w kauflandzie i jestem zadowolona>miedziana wie o co chodzi wspolna podróz targaczem zawsze ma dobre strony.ostatnio tak sobie rozkminiłam ze ja to nie mam źle-bede miała czerwony pasek,chociaz o włos ale bedzie i dontłoribiengri mamas and papas;>>>kurde odnosze dziwne wrażenie ze mój brat nie dostanie ise na prawo...i wcale to nie jets smutne bo wtedy wyprowadzi sie z domu!!!!znaczy on nie musi sie tak od razu wyprowadzac wystarczy ze wyniesie sie z pokoju.braciak opieprza mnie nieustannie bo okazało sie ze sciagnełam 8 dialerów przez te walone szablony...khekhe.....chyba ale ćśśśś jakby co to to nie ja>>>wiecie ze jak juz pojade do tego rewala,odtańcze co mam.

Zdesperowany Królik

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

2 komentarzy

  1. Jurgi Filodendryta powiedział

    23/03/2011 @ 16:43

    Przypomina mi to czas, kiedy wybudowano u nas supermarket Kaufland, centralnie obok już istniejącego InterMarche (stoją maks. 50 metrów od siebie, tyle że nie ma bezpośredniego przejścia i trzeba trochę naokoło).
    W tygodniku „Echo Turku” zaczęły się pokazywać reklamy InterMarche, a jednocześnie listy od czytelników (czy raczej „od czytelników” jak sądzę), jak to źle potraktowała ich ochrona w Kauflandzie.
    Żeby było śmieszniej, to akurat w IM kilka razy spotkałem się z wyjątkowym chamstwem ochrony, w Kauflandzie nigdy (oba są 5 minut drogi ode mnie).

    À propos Agory to jeszcze przypomina mi się ta stara historia:
    .