O czym chcesz poczytać na blogach?

Kajman

Palindromy Pawełka 17

Dar kat carów

Ej i bat carom! Amor ACTA bije!

Ina i neon ACTA. Połatał opat canoe niani

I Oskar bada brak soi

Aj, Oskar u baby rży! Rotom oto: ryż, ryba, burak, soja!

Ile Hans Oskara bije? Ej i barak, sosna Heli!

Asa motyw lubi Oskar, beże ja. Daje żebrak soi, bulwy Tomasa

To, Kaziku, kał wapiti! Pawła Kukiza kot!

Że ty ładna? Ser komika Tolo? Tak, i mokre sandały też!

Ej i po drobne, Karku, leć! Elu, kraken bordo pije?

A dodała im skale? Relaks miała Doda

I zdarzenie! Ino blask! Alergolog "Relaks albo nie!" Inez radzi

O, łam Ina! Tusk alert omawia i wam? Ot, relaksu Tani mało!

Ej, znam ja kruka! A kur kajman zje?

A to kajman z opisu kogo kusi?.

100%me

2005-03-15 16:39:07
Kolejna notqa dla zdziwionej
Dawno nie pisałam , jestem chora i siedze sobie w domku jest nuuudno !! Poza tym niedługo egzamin klas VI i troszeczkę nazbierało się nauki , ale czasami jak się nudze dorabiam mojego 3 blogusia Potterowskiego (^^*^^). Strasznie duzo mysłałam na temat komentarzy owej Zdziwionej , więc teraz odpowiem jej na komenty . Twoj 1 komentarz był najbardziej dziwny (bez urazy) napisałaś , że nie liczy się przypnięcie do munduru ( ale liczy )i o tym , że rada 17 powinna się zastanowić czy mam szczerą wole. To wlasnie dzięki komentarzowi zdziwionej odeszłam z kajmana i chodzę na zbiorki do Eleusis!! Również napisałaś mi , że nie wazne jest twoje imie !! Dla mnie wazne , bo chcę wiedzieć z kim mam doczynienie . Ten blog chce skasować wyłącznie przez Ciebie droga nieznajomo , bo mam dosyć twoich komentów np. zakończenie tego bloga to tchórzostwo , powiedz mi kim jesteś i zostaw mnie w spokoju i mojego bloga !! Idę do szkoły w poniedziałek , wreszcie pogadam sobie dłuuugo z Dzolą !! Buzka
skomentuj (5)


2005-03-27 13:27:14
nie mam pomysła
Strasznie mi się nudziło ostatnio , dlatego postanowiłam napisać kolejną.

dorocien.blog

Dwie z moich piranii wylecialy szerokim lukiem z wody i wyladowaly na platformie, nie nadziane na haczyk. Moze nie chcialy sie nadziac, ale haczyk je wyciagal, a w powietrzu, jako, ze ciezsze, lecialy szybciej. Tak czy siak na koniec polowu z 11 zlowionych piranii 4 byly moje, 4 przewodnika, 3 Evelyne, a jej brat jakos nic nie mogl wyciagnac. Refleks nie jest jego mocna strona. Ale jako lekarz nie potrzebuje. Ha i najwieksza, jakos 20 centymetrowa, byla moja ;).
Od zachodu slonca komary jak wsciekle rzucily sie na nas, psikalismy sie co piec minut a te zolzy i tak znajdywaly miejsca do gryzienia. Chcialam do domu! Ale nie, bo szukamy kajmanow. Kilka par czerwonych oczu widzielismy, jednego mlodego nasz przewodnik zlapal, zeby pokazac. No ladny, choc ja niekoniecznie musze poglaskac. Lapamie kajmana to standard podczas wycieczek. Zeby turysci mogli zobaczyc calego z bliska i jesli chca - tez wziac w reke.
Dobra, kajman zaliczony, zmykamy.
Po kolacji, po ciemku jeszcze krotka przechadzka na terenie bazy, chcielismy znalezc tarantule, ale nie udalo sie. Za to widzielismy oposa na niskiej palmie. Pocieszny, jak wiekszy szczur. Lazil jakby mial spasc, jakos tak niezdarnie. Podobno zdarza sie dosc czesto, ze faktycznie spadaja i czesto konczy sie to dla nich.

cierpka.ownlog.com

Przez szybę w samochodzie, bo nie trzeba patrzeć pod nogi. a później telepotanie kolanami. próbowałam je zatrzymać, ale przechodziło na dłonie. i bardzo lubię steropianowe kubki. i te ogromne, koślawe plastry cytryny. praca była lekka, gorzej z wydawaniem. bo niewiele można za sto złotych. dlatego wydawałyśmy głównie na jedzenie. shake’i czekowiśniowe. mrr. i nadziewane rogaliki i takie tam różne na wagę. i chrupki i lody. zdecydowanie za dużo lodów. i dobrze Nam razem, we dwójkę. czasami tylko moja zazdrość zniszczy co nieco. mamy ogromne plany. własna galeria. pheh. będzie coś z bałamutami i z kajmanem. bałamuty pod kajmanem? szkoda tylko, że wszystko takie słomiane. najbardziej w życiu lubię sobie wyobrażać. przecież nie powiem, że marzyć.
Komentuj (14)


Link :: 2005.08.18 :: 23:39:28
zamiast żółtych kół widzę zielone kwadraty. wszyscy są w przeciwnej drużynie, chociaż to tylko zabawa. i jak zwykle nikt nie zauważa, że tylko żartuję. a później jestem tam, gdzie być nie lubię. i sytuacja jedna, krótka, banalna, po której okazuje się, że rozumiem Go tylko ja i chwyta mnie za dłoń. zabiera mnie do pokoju, który powinien być dachem i wypatruje gwiazd na.

after 5 am

ByŁy momenty że trzeba byŁo użyć siŁy =/
bo QmpeL się zapieraŁ
Oo no aLe jakoś się go wyniosŁo od PawŁa i do KamiLa donieśLiśmy...bez większych obrażeń (no co ?! nie chciaŁ iść i się wQrwiŁam...)
Jestem w ogóLe pod wrażeniem że nam się udaŁo =/
to był męczący dzień...
spaŁam jak zabita :)

POZDRO 4:
Osa (oJ oJ nigdy więcej szkLany na raz)
Ola (no nie byŁo źLe aLe zawsze mogŁo być Lepiej)
Kaczi (Łoo gdyby nie Ty...z Osą by byŁo źLe)
PaweŁ (dzienX za chaŁupkę i sorX za wszystkich)
MiŚman (no no za wszystko dzienX :*)
KaJman (hehehe Ty masz Łeb dzienX za żarty)
KamiL (dobrze że chatę miaŁeś woLna bo inaczej by byŁo źLe =P)
PaŃcia (hehe fajnie byŁo nigdy więcej nie rób kanapek z magi =D)
PatrycJa (Łoo no 3maŁaś się nie powiem =D)
Ja i tak byŁam naJLepsza Oo =D
pozdroooFFki :)

PS.: kToś powinnien dostać w Łeb...
no aLe dobra przeżyJe =D
teraz już wiem na czym stoJe :(
Pa !
Zapraszam do komentowania mojej notencji ! Oo

2005-04-28 11:28:47 skomentuj (14)

agnesz blog

Na czterech kolkach, z napedem na kazde z tych czterech)trzy godzinki w lodce, a potem juz cel- baza wypadowa. Bardzo 'blisko natury', brak pradu, woda pod prysznicem prosto z rzeki. Miala dziwny, bunatny kolor i strasznie cuchnela. Jak kapalam sie tam pierwszy raz, mialam dziwne wrazenie, ze za chwile z prysznica wyskoczy mi aligator. Jak slowo daje, natura wyraznie pobudza moja fantazje. No i zylam sobie tak przez trzy dni, jak Robinson Cruzoe troche. Plywalam po rzece, chodzilam po pampach szukajac anakondy (znalezlismy, ale mniejsza niz na filmie, dacie wiare?), lowilam piranie. Wypatrywalam zwierzat...byly aligatory, trafil sie i kajman (duzo wiekszy bydlak), rajskie ptaki, papugi i inne jeszcze ptactwo kolorowe, weze, piranie, rozowe delfiny rzeczne (urocze zwierzatka) i moje pupilki - capibary. Jakie to stworzenie jest smieszne!!! Biedactwo wyglada troche, jak swinka morska, ale jest duze jak dorodny prosiak. Pyszczek i siersc swistaka. I ma dziwna pupe, jakby nie mial pupy wcale, tylkne nogi za krotkie i nie grzeszy refleksem. Ogolnie jest pierdolowate i godne pozalowania, wiec z miejsca je polubilam.
Z braku czasu do dzunglii wybralam sie tylko na jeden dzien i Bogu niech beda dzieki. Kilka godzin wystarczylo, zeby poznac tajemnice tego gestego i.