O czym chcesz poczytać na blogach?

Kajetany

Z Głębi Serca...


I zamknela oczy juz na zawsze...

                           









pozostaw coś z głębi swojego serduszka:)...: 1 2007-08-22 Chwile Jak Z Bajki

Poznałam Kajetana na urodzinach u koleżanki. Był tam taki flegmatyczny, uważny i wszystko przyjmował takie jakie jest, nie sprzeciwiał się niczemu, co nie zagrażało jego osobie. Nie było więc w tym nic dziwnego, że zaczęłam zastanawiać się czemu Karolina - która jest bardzo żywiołową osobą - zaprosiła osobę o takim sposobie bycia na swoje urodziny. Mimo wszystko żywiłam do niego sympatię już od pierwszego momentu kiedy spojrzał na mnie. Wyglądał łagodnie, lecz z niewiadomych mi powodów nie uśmiechał się. Odniosłam wrażenie, że uśmiechem częstuje osoby bliskie mu lub takie, które na niego zasłużą w jakiś sposób. Później.

Papierowa lalka. - Onet.pl Blog

Dostał lepszą posadę w centrum Warszawy i wszystkie kłopoty Magdy miały się wreszcie skończyć.


***


Nikt nie przypuszczał, że ta długo wyczekiwana Warszawa zmieni się w piekło dla rodzeństwa Kasprzaków. Pan Antoni szybko jednak stracił dobrą posadę w banku, więc cała rodzina żyła tylko na zasiłku. Mieszkanie w Warszawie było dużo droższe od tego, w którym mieszkali wcześniej, poza tym dzieci potrzebowały nowych książek do szkoły. Popadli w długi, Magda chodziła do szkoły głodna i bez pieniędzy, Kajetan szybko znalazł sobie dorywczą pracę, żeby jakoś pomóc rodzicom, przynajmniej jeśli chodziło o jego i Magdy wydatki. Problemy zaczęły się jednak po miesiącu, kiedy w domu alkohol zastąpił chleb, a ciepła atmosfera została zastąpiona ciągłymi awanturami. Brunetka zaczęła chodzić w długich rękawach nawet w lato, rodzice popadli w alkoholizm, Judyta dodatkowo zarabiała na alkohol ciałem, a Kajetan robił wszystko, by siostra nie przebywała sama w domu. Na początku ustalili, że będą kłamać, jeśli chodzi o rodziców. I kłamali, że rodzice dużo pracują, że dom jest nieumeblowany, że trwa tam remont, że państwo Kasprzak wyjechali na dwa tygodnie.

aksamit blog

Się nie stało, i nawet pokonałam wielkie zakłopotanie przy sklepowej kasie. A jak wróciłam to samochód był w tym samym miejscu, a ja się nie zgubiłam na parkingu! I nie przewróciłam się z zakupami. Nie sprawdził się żaden z czarnych scenariuszy, które w ilości tysiąca na sakundę napływały mi do głowy. Może wkrótce nauczę się prosić kierowcę autobusu o bilet...

Coaxil zaczął działać.

skomentuj (2)


2005-02-25 19:22:27
Kajtek

Kiedy miałam blond loczki zgrabnie przewiązane różowymi wstążkami i chodziłam po drzewach w sukience z falbankami, moim najlepszym kumplem był Kajetan. W każdą niedzielę odwiedzałam babcię Zofię i dziadka Jana, delektowałam się specjalnie z tej okazji kupioną chałką, przyglądałam się swojemu odbiciu w wielkich, upiornie ciężkich sztućcach, po czym cichutko przemykałam się do innego mieszkania: "Pozbieramy kasztany?" Nie pamiętam kto zbierał więcej, ile mieliśmy wtedy lat, pamiętam, że Kajetan był moją pierwszą sympatią:)
Dzisiaj odwiedził mnie bardzo miły starszy pan. Zapytał, czy mógłby zobaczyć moje mieszkanie. Z wielkim uśmiechem na twarzy pokazałam mu fioletowy odcień kwitnącego lotosu: "To będzie mój pokój". Dowiedziałam się, że starszy pan mieszka za drzwiami, do których.

...~...PaMiĘtNiK cZaRoDzIeJa ...~... - Onet.pl Blog

Się na horyzont. Pielęgniarki nigdzie nie było. Cholera...

Nawet nie mogłem sobie wyobraziź tego co mogą zrobić Malfoy'owi i Lunie... Może i nie lubię tego tlenionego dupka, ale w pewnym stopniu to mój brat...nie zasługiwał na takie piekło, które zgotowało mu życie.

Dopiero po chwili dotarło do mnie, że istnieje takie coś jak magia bezróżdżkowa i minutę później już biegłem w kierunku Wielkiej Sali. Pomyślałem o skrzydłach i resztę drogi pokonałem mknąc korytarzami. Przez uchylone drzwi dobiegł do mnie wrzask uczniów. Wypowiedziałem zaklęcie, a drzwi do WS otworzyły się przede mną. Było ich tylko dwóch. Minnie zajęła się Draco, a Kajetan wyznaczył sobie za cel Lunę. Jako prawa ręka naszego szefa mógł cieszyć się każdą zdobyczą. Jego ofiary bardzo często przeżywały okrutne katorgi...to tak obrzydliwe, że nie będę o tym opowiadał. Jakaś część nauczycieli zaczęła atakować anioły. Znaczy pięciu rzuciło się w stronę Luny i tylko Snape i dyrektor celowali zaklęciami w Minnie. To chyba logiczne, ze ruszyłem na pomoc Malfoy'owi. Złapałem dziewczynę za nogi i pociągnąłem w dół przez co na chwilę straciła orientację, chwilę później odwróciła się w moją stronę i wymierzyła cois swoją mała piąstką w moją twarz. Powstrzymałem ją i z całej siły trzasnąłem.

Sobieszyn i Drążgów - Onet.pl Blog

Pod wezwaniem św. Trójcy – wzniesiony staraniem ks. Michała Wierzbowskiego w 1771 usytuowany był w płn. wsch. narożu Rynku, spalony 1940 i nie odbudowany. Plebania z 1781, drew. otynkowana, parterowa, pierwotnie z gankiem (pozostałością są półkolumny toskańskie), po II wojnie przebudowana, utraciła cechy stylowe (Kat. Zab. X, z. 21).

W 1886 siedziba parafii z Drążgowa została przeniesiona do Sobieszyna. Tam, w latach 1883-1886, staraniem ks. Feliksa Majewskiego, kosztem Kajetana Kickiego, wybudowano nowy murowany kościół w stylu neogotyckim. Został on konsekrowany 1886 przez Wincentego Teofila Chościak Popiela, arcybiskupa warszawskiego.

Komunikacja

Miasto przy przeprawie przez Wieprz, na trakcie Lublin - Kurów - Drążgów - Tuchowicze - Łuków, obecnie szosa Baranów - Sobieszyn - Ryki.

blog Moni



Wiele osób prosiło o nową notkę..
No to proszę bardzo.. oto ona

Tyle się wydarzyło, że nie wiem, od czego zacząć…
Swego czasu był istny najazd FFC na stolicę..
Był Jędrzej z Młodą.. Była Elly z miss forum.. znaczy tą od zupy.. znaczy Miśką :D
No, ale napisze dłużej o niesamowitej wizycie Ani w Warszawie..(sama tego chciałaś ;p)

Pewnej pięknej środy Ania vel. ma niedoszła małżonka.. a może mój niedoszły mąż.. zresztą zaraz do tego wrócę.. przyjechała do Warszawy..
Dzielnie odebrałam ją z dworca.. nasz plan dnia był z góry ustalony.. trza było jechać do szpitala w Kajetanach.. a potem ja miałam wykład.. trza było Ani towarzystwo znaleźć a potem jeszcze na chwilkę spotkanie.. no i pożegnanie…
Więc ja jako oczywiście mieszkanka Warszawy od urodzenia.. miałam Anie dowieść gdzie trzeba.. No, bo Ciacho jako rodowity mieszkaniec stolicy od 3 pokoleń.. zaspał… za co oczywiście nakrzyczałyśmy na niego przez telefon ;p
No, ale oczywiście zapomniałam powiedzieć.. że gubię się na Marszałkowskiej.. więcmiałyśmy wiele przygód.
Najpierw nie wiedziałam gdzie jest dworzec kolejki podmiejskiej.. znaczy wiedziałam.. ale akurat ta kolejka co nam była potrzebna ruszała z innego dworca..
Dzielnie.

sandbox.blog

Śmierci z następujących powodów:

- pragmatycznych (wykazano, że kara ta nie ma żadnego przełożenia na poziom przestępczości; wprowadzenie tej kary w RP jest prawnie niemożliwe)
- filozoficznych (większą karą jest złe życie niż dobra śmierć)
- etycznych (nie uważam, żeby zabicia drugiego człowieka w takich okolicznościach dawało się etycznie usprawiedliwić)
- emocjonalnych ("Tańcząc w ciemnościach" Larsa von Triera).

skomentuj (0)

PIOSENKA NIEOBOJĘTNA? 2006-08-15 00:42:53


Piotr Kajetan Matczuk. Nasłuchałem się ostatnio tego wschodzącego barda.

Kajetan śpiewa z błędami wiersze Herberta, Baczyńskiego, Kaczmarskiego oraz własne utwory typu:

Las – gdzież to hordy rycerskie czekały w cieniu bezpieki
I drań z KGB bezczelnie splunął mi w twarz...


To przyszło tak od serca.Może bo Matczuk. Może wcześniej. Fikcja emocji, martyrologia klasyczna i emocjonalno-uczuciowa.

Od piosenki nieobojętnej uciekam coraz częściej w miłe zakamarki polskiego roka. Wcale nie mniej nieobojętnego.

A miało byc tak pięknie
miało nie wiać w oczy nam
i ociekać.