O czym chcesz poczytać na blogach?

Juarez

Odaliska - Dziennik Kobiety Zniewolonej

Dotykałam swojej szparki, ale wciąż nie mogłam sobie wyobrazić, jakim cudem penis mógłby nawet naruszyć to przejście, a co dopiero je sforsować, by się w nim zagłębić.

 Postanowiłam porozmawiać z mamą, ale to był bardzo zły ruch. Matka nie była serdeczna tym tematom i kazała mi sobie iść, mówiąc, że jestem za mała i żebym interesowała się pomaganiem i nauką. Ale nasze mieszkanie było bardzo małe, a ściany były takie, że w pokoju obok zwykle było słychać wszystkie rozmowy, co często wykorzystywałam z braćmi w zabawach. Niedługo po tym, jak mama wyszła naburmuszona, przyszedł do mnie Juarez. Przypominam wam, czytelnicy, że miał już piętnaście lat i coraz częściej widać go było w miasteczku, jak rozmawia z dziewczynami, a nawet chodzi z nimi za ręce. Od dłuższego czasu nie bawił się już razem z nami nago, pojawiał się głównie w gronie swoich kolegów. Mieli swoje tajemnice, do których nie mogłam mieć dostępu. Raz zobaczyłam, jak razem z kolegami podglądali sąsiadkę, która się akurat przebierała.

 Juarez, kiedy do mnie przyszedł, oddychał jakoś szybciej i wydawał się niespokojny. Powiedział mi, że słyszał o czym rozmawiałam z mamą i wiedział, że jestem zła, bo.

sakayayallah | Nie posiadam teorii – podróżuję

Góry Cristo Negro.

W 2007 roku została wydana w Polsce książka “Miasto – morderca kobiet” autorstwa Jeana-Christofa Rampala oraz Marca Fernandeza. Zamieszczone są w niej materiały dotyczące popełnianych morderstw na kobietach w Juárez, a zebrane podczas dwuletniego śledztwa dziennikarskiego, przeprowadzonego przez autorów. Pozycja ta prezentuje także teorie Fernandeza i Rampala, wyjaśniające dlaczego w tym rejonie dochodzi do tego typu przestępstw. Jedną z nich jest szeroko rozpowszechniony “kult macho”, związany z historią narodu meksykańskiego (legenda Malinche) [ Paulina Wilk. W Juarez każdy może bezkarnie zabić kobietę. „Rzeczpospolita”. Czwartek, 3 stycznia 2008 roku. 2 (7903). Ss. A 18.]

W 2006 roku zainspirowany wydarzeniami w Ciudad Juarez powstał film “Bordertown” (Miasto śmierci) z Jennifer Lopez i Antonio Banderasem w rolach głównych.

W 2010 roku ukazało się polskie tłumaczenie książki Charlesa Bowdena Mordercze miasto. Meksykańskie lekcje umarłych traktującej o rozszalałej w mieście przestępczości i wojnie między kartelami narkotykowymi. W wyniku tej wojny zabito w 2008 roku 1587 osób, w 2009 – 2643 osoby, w 2010 – 3111 osób.

Tyle.

Newsy - JENNIFER IS THE BEST

13:36, 586emi , Newsy
Link Komentarze (1) »
piątek, 08 września 2006
Banderas i Lopez prowadzą śledztwo
W Meksyku trwają zdjęcia do nowego filmu z udziałem Jennifer Lopez i Antonio Banderasa. Trwające od 13 lat bestialskie morderstwa popełniane na młodych meksykańskich robotnicach w liczącym 1,3 miliona mieszkańców mieście Juarez na granicy z Teksasem są tematem nowego hollywoodzkiego filmu, który powstaje z udziałem Jennifer Lopez i Antonio Banderasa. Scenariusz kręconego od miesiąca filmu, którego tytuł brzmi "Miasto graniczne", osnuty jest na autentycznych wydarzeniach. W Juarez, w stanie Chihuahua, ofiarą morderstw na tle seksualnym padło od 1993 r. około 500 kobiet, a kilkaset uprowadzono. Tylko w kilku wypadkach sprawcy zostali ukarani. Policja znajduje na ulicach straszliwie okaleczone zwłoki kobiet, które przed śmiercią były przeważnie gwałcone i poddawane torturom. Są to prawie zawsze biedne dziewczęta i kobiety do 28.

::Syene temple of Dżehuti::

Wycieczki ,ale spisaliście się doskonale .Dzięki .
Ravnos milczał ,patrząc w przeciwnym kierunku .Vargas natomiast przyglądał mi się podejrzliwie .
-No co ? –warknąłem –To ,że notorycznie do siebie strzelamy nie znaczy ,że cię nie cenię .A lubić cię nie muszę. I jak sądzę ,pewnie się jeszcze spotkamy ,czyż nie ?
-Z pewnością –odwarknął Sabatniczy –Dziwak z ciebie ,Ventrue .I to niebezpieczny .
-I wzajemnie –roześmiałem się z kurtuazyjnym ukłonem–A teraz nie pozwólmy reszcie czekać.
**
-Więc wszyscy są martwi ? –spytał krótko Diego Juarez ,priscus Sabatu ,gdy skończyłem zdawać relacje z ostatnich kilku dni .
-Owszem –mruknąłem –Możecie odwołać ludzi z Uxmal .
-My wycofamy swoich z Chitchen –stwierdził spokojnie justicar Tremere.
-W porządku –Sabatniczy najwyraźniej był zadowolony –Moi ludzie chwalą wasz profesjonalizm ,Justicar .
-Szczególnie ,jak mniemam ,pan Vargas- roześmiałem się ironicznie.
-Szczególnie on –zarechotał priscus .
-Ja też chwalę sobie waszych ludzi –mruknąłem z uśmiechem-A teraz skończmy kurtuazje ,jeśli wolno. Mamy za sobą ciężka drogę i.

POWRÓT DO ŹRÓDŁA

Rządów Porfirio Diaza de la Cruz które trwały w latach 1877 – 1911 i zakończyły się po trzydziestu latach fasadowej demokracji kolejną w dziejach Meksyku krwawą rewolucją. Oto jak te czasy portretuje „Historia minima de Mexico”:
„Upór z jakim Diaz wkraczał w życie publiczne, był rzec można proroczy. Bez wahania ogłosił zamiar objęcia najwyższego stanowiska w kraju, chociaż jego poprzednicy znacznie skromniej wyrażali żądzę władzy. Będąc człowiekiem niedostatecznie i nie w pełni wykształconym, kompletnie niedoświadczonym w dziedzinie administracji i polityki wyzwał na pojedynek Juareza, najrozsądniejszego polityka i męża stanu, który doszedł w tym momencie do szczytu chwały.”
W powyższym fragmencie mowa jest o zdarzeniach z roku 1867, Diaz wówczas jeszcze przegrał z Juarezem, ale zaraz potem zostaje deputowanym i historyk Meksyku pisze o nim tak:
„Zwycięża za trzecim razem, po raz pierwszy w życiu osiągając stanowisko w drodze wyborów powszechnych. Ma wówczas trzydzieści osiem lat. Wybór okazuje się najgorszy z możliwych. Zwyciężył człowiek o skąpej wiedzy, ogólnie niewyrobiony, nie umiejący się wysłowić, karzeł u boku wielkich parlamentariuszy.”