O czym chcesz poczytać na blogach?

Jovanovic

Co w piłce

poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Ogromne przemeblowanie w Wiśle Kraków.

 

Wisła Kraków, jeszcze mistrz Polski w Lato ściągnął wielu, niekoniecznie przyszłościowych graczy. Celem był na początek awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

 

Nie udało się tego zrealizować i od przegranego meczu z APOEl-em było coraz bardziej pod górkę. Michael Lamey w pierwszym swoim meczu sprowokował samobója Skonto Rygi, ale później było coraz gorzej. Na przyszły sezon już nie założy wiślackiej koszulki.

 

Na prawej defensywie zastąpił go więc młodszy o 9 lat Marko Jovanovic. Ten transfer okazał się być udanym i Jovanovic jest podstawowym zawodnikiem.

 

Dudu Biton podczas Jesieni ratował Wisłę, ale na przerwę zimową stracił formę. W tej rundzie strzelił tylko 2 gole. Teraz gra na zmianę z Genkovem. 1,6 miliona to za dużo za takiego gracza, więc wraca do Charleoi na sezon 2012-2013.

 

Całkowitą porażką jest Gervasio Nunez, który wszystko psuje w Wiśle. Przez niego Wisła straciła bramkę ze Standardem Liege. On dostał czerwoną kartkę w rewanżu za bezmyślny faul. Wraca więc do Argentyny i zarząd Wisły Kraków nie chce nawet zaczynać rozmów z tym piłkarzem.

 

Sprawa dwóch bramkarzy: Sergeia Pareiki i.

Anwil Włocławek - i wszystko jasne..

Do dawnej dyspozycji.. W Polonii właściwie jedynym "zagrożeniem" może być Frasunkiewcz, ale lata świetności ma już chyba za sobą i nie jest w stanie zagrać na bardzo wysokim poziomie, nie tylko przez całą serię, ale chyba nawet przez cały mecz. Nie chciałbym nikogo obrażać, ale "Franz" przez cały sezon nie potrafił rzucić 20 punktów w żadnym meczu, a tylko raz udało mu się trafić więcej niż 3 "trójki". Zresztą w prawie 30 minut, jakie spędza na parkiecie notuje średnio tylko 8.3 punktu i 4.3 zbiórki na mecz. Również Bartek Wołoszyn, przy wszystkich zastrzezeniach do jego gry, to zawodnik lepszy i na pewno bardziej doświadczony niż dwójka Polonistów.

Silni skrzydłowi - Jovanovic, Winkelman i Nana z Perką.

Jovanović od początku sezonu jest w bardzo dobrej formie i jest jednym z filarów Anwilu. Teraz dołączył do niego Winkelmann i w mojej opinii jest to bardzo dobry zakup. Widać to zarówno po statystykach jak i samej grze. Uważam, że jeszcze w tym sezonie będziemy mieli wiele pożytku z tego zawodnika. Jeżeli chodzi o Nanę i Aleksa Perkę to chyba większej krzywdy nam nie zrobią, chociaż Perka będzie chciał niewątpliwie pokazać się z jak najlepszej strony trenerowi Griszczukowi, który nie postawił na niego przed sezonem. Zobaczymy czy będzie w stanie zagrać ponad poziom, który reprezentował do tej pory. Tutaj znowu upatruję przewagi Anwilu,.

A jednak się kręci

Maaskanta, Kazimierza Moskala i Michała Probierza. I tylko ten pierwszy zdołał wytrzymać na stanowisku uchodzące w tym fachu za minimum przyzwoitości dwa sezony.

Bogusław Cupiał od zawsze lubił żonglować trenerami, po przejęciu Wisły w 1998 roku najmował ich już 22 (nie liczę trenerów tymczasowych). Bezpieczniej nie rachować, ile miesięcy pracy wypadało średnio na głowę. Wynik będzie przygnębiający.

Cypryjscy właściciele też cierpieli na ADHD, szefa szatni wymieniali w tempie wiślackim. Aż przyszedł Jovanovic, który przetrwał dłużej niż jakikolwiek poprzednik od schyłku lat 80. Nie został wylany w 2010 roku, gdy stracił mistrzostwo kraju, nie zdobył pucharu, jego ludzie polegli w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej.

Maaskant przegrać nie miał prawa. Wystarczyło kilka słabszych kolejek w ekstraklasie, by wyleciał. By Cupiał zapomniał o tytule, serii pięciu zwycięstw w Europie, trzech minutach dzielących Wisłę od awansu do LM, który odebrał jej dzisiejszy ćwierćfinalista.

Zmiana oczywiście niczego nie.

Fernando Torres. Fani fanom. - Onet.pl Blog

8 komentarzy

24 sierpnia 2010
[...] it ain't over till it's over
Pamięta ktoś taki tytuł, jak ma ta notka? Kiedyś już taki post był... i wtedy też było... nieciekawie.

Manchester City 3 - 0 Liverpool FC
strzelali: Barry (13), Tevez (52, 68 - k.).

Liverpool w składzie: Reina, Johnson, Agger, Carragher, Skrtel, Kuyt, Gerrard, Lucas, Jovanovic, Ngog, Torres.
I rezerwie: Jones, Babel (78), Aurelio, Kyrgiakos, Maxi, Poulsen, Pacheco (86).

Tak... No więc... (wiem, że nie zaczyna się zdania od 'no więc'), cóż. Tego spotkania Liverpool nie może zaliczyć do udanych. Po dwóch kolejkach ma jeden punkt... ale dopiero początek sezonu, więc proszę nie panikować. Jeżeli chodzi o samo spotkanie - Fernando już w 2 minucie był na spalonym. Po emocjonującym początku (obfitującym w faule i różnorakich prób), nadszedł moment bardziej spokojnej gry... do czasu, jak Gareth Barry wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie bez żadnego problemu. Dalsza część spotkania wyglądała mniej.