O czym chcesz poczytać na blogach?

Jonathan davis

KoRn - Onet.pl Blog

    - Halo, Reggie? No cześć. Słuchaj chciałbym się ciebie zapytać, czy może chciałbyś ze mną pójść na rowery. O, to fajnie. No to gdzie się spotykamy? Przy stawie? Ok, ok. No to do zobaczenia za 10 minut. Pa!
          Jonathan ubrał się ciepło i zawołał do mamy:
          - Mamo, wychodzę!
          Usłyszał tylko ochrypnięte: "Dobrze, synku".
          Wyjął swój rower i pojechał nad staw..

Minutach patrzenia na dudy, podszedł do niego chłopiec.

          - Cześć.Jestem Reginald Arvizu.A ty kim jesteś? - zapytał chłopiec.

          - Jestem Jonathan Davis.To twój tata pracuje z moim? - zapytał Jon.

          - Tak, zgadza się. To sklep twojego taty, co nie? Jest świetny. Lubię tu przebywać, bo lubię wszystko co muzyczne.

atonement

I jem na ławce.
Zastanawiam się jak to jest nie oddychać.
A łapanie odlatujących na zimę świetlików nie jest łatwe.

„Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.”
( Jonathan Davis)


Odnajdujemy siebie w różnych sytuacjach.
Ja widzę siebie w zegarku.
Paczce gum.
Kartce papieru wraz z piórem.
Dymie papierosowo-shishowym.
Świetle świec.
Darmowych minutach.
Miętowej paście do.

tough-cookie.blog


Zapaść w letarg.
Otoczyć tylko wonią lilyj
I błękitem nieba.
Trwać w spokoju,
Dopóki znów nie spadnie deszcz.

Cytat na dziś:
"It seems funny to me how fucked things can be. Everytime I get ahead I feel more dead"


Jonathan Davis, Dead

skomentuj (0)
Strona główna
maj 2005

NIKOMUNIKATY

Byliśmy dubstepowi nim jeszcze pojawił się dubstep. Mielismy kawałki w tempie 140 i gigantyczne basowe riffy. Stawialiśmy na scenie 120 subwooferów – po 60 na każdą stronę. Bas był podstawą. 

Jonathan Davis

mother of the month

- przynajmniej na dziś), bez skarpetek rzuconych koło szafy, dwa metry od łazienki i kosza na brudy, bez sprzeczek i walk o niewyniesione śmieci - no bajka. Pamiętam jak bardzo przeżywałam odkrycie tego zespołu, a potem gmeranie w jego dyskografii. No i Jonathan Davis "is so fucking cute".
  Zastanawiam się, czy moi idole sprzed lat byli dla starszych tym czym dziś dla mnie idole dzisiejszych emo-nastolatków? A może era wartościowych idoli się już skończyła? Era wartościowej muzyki?
.

We will kill again...

Za całokształt... Moim hymnem stało się : "Thoughtless" z płyty "Untochabless"...
Co dziwne, myślałam że LP w moim rankingu zdetronizowało Korna, jednak KoRN to KoRN jest niepokonany, wysunął się na prowadzenie i już! LP jest na drugim miejscu... Ekipa Jonathana Davisa zostawiła Pana B i spółke daleko z tyłu
Ale wracając do tematu, zmierzałam do tego iż, Sztuka ( a konkretnie muzyka)
To lekarstwo na moje nerwy a przynajmniej jest srodkiem przeciwbólowym...
to jest moja własna mieszanka wybuchowa.