O czym chcesz poczytać na blogach?

Joker

vgrupa.blog.pl



NIGDY NIE JEDZCIE W DAWNYM RETRO!!! BLEE!!!



uzewnętrzniał się :

(ze)BRO







"Jeden za wszystki, wszyscy za jednego!!!"













Teksty Imprezy:
- " Ja to oddaje juz 4ty raz dzisiaj"
- "Ja oddaje 2 nerki, 5l krwi i prawą rękę"
-"Gdzie ten sex i drinki za darmo?"
-"Mamo,mialem żółtaczke?aha..a nic...nerkę sprzedaję"
-"Fajna toaleta ,ale bidety troche za wysoko..."
-"A to to nie jest bezdotykowo?"
-"Zapisales sie juz na bezdotykową amputacje nerki?"
-"Mozna sprzedac nerki za 30 tys...poswiecimy Żebra on i tak ma dwie!"
-"Zobacz ,zobacz! Koras nie ma reki!"
-"Oszukałeś mnie! Gdzie te pielęgniarki w bikini?"
-"Podobno ta igla co nia od rana kluja sie zapchala...ale chyba przedmuchali i jest ok..."
-"Gdzie do pobrania próbki?" -"Tam po plamach krwi, po lewo bedą leżeć ciała, dwa stoliki dalej z napisem >Rzeźnik<<"
-"Widzicie moją koleżanke, taką w zielonym? -Tą bez ręki?"(przyp. Joker)
-"Co jest w tych pudełeczkach?-Tam jest zużyta strzykawka którą Ci pobierali.

Droga ku perfekcji usłana jest kolcami... my pomożemy Ci ją przebyć!

Przeczytaniu wszystkich szesnastu rozdziałów nadal nie bolą mnie oczy, co u mnie często się zdarza po takiej ilości przeczytanych stron w Internecie. Co bym zmieniła w twoim blogu? Dodałabym dział „Bohaterowie” i opisała chociaż ich wygląd. Opowiadanie to jak najbardziej trafiło do mojego gustu i trzymam za ciebie kciuki, byś wytrwała do końca.

Komentarze (8), Dodaj

1.

poniedziałek, 22.lutego.2010, 19:20
Oceniam: Joker

1. Pierwsze wrażenie. (4/5pkt)
Powitał mnie mrok, postać Jokera na szablonie i rozdział numer dwadzieścia sześć. Tytuł wskazuje, iż opowiadanie prawdopodobnie będzie po części romansem. Hmm... nieźle! I tajemniczo, to Ci trzeba przyznać. Acz mam wrażenie, iż jest tutaj trochę ubogo: jedna tabela plus obrazek. Ale krótko mówiąc czuję, że mam ochotę zagłębić się w treść Twojego opowiadania, tym bardziej, że pierwszy raz stykam się z historią tego typu. Poza tym czeka mnie dość sporo rozdziałów, a na dzisiejszych blogach to prawdziwa rzadkość. Nie każdy ma.

Kielecki sport okiem raczkującego dziennikarza - Onet.pl Blog

W tie breaku (15:10) oraz całym meczu. W ostatniej odsłonie znów błysnął Krzysiek Makaryk, który tym razem nie zagrywką, a skutecznym atakiem zdobył cztery, bardzo ważne w kontekście zwycięstwa w piątym secie punkty.


                Niestety - mimo dwóch zwycięstw nasi siatkarze wciąż nie mogą być jeszcze pewni awansu do upragnionej pierwszej ligi. Niekorzystne wyniki w innych meczach, m.in. zwycięstwo Jokera Piła nad Ślepskiem Augustów 3:2 sprawiają, że kielczanom do osiągnięcia celu może być potrzebne zwycięstwo w jutrzejszym spotkaniu. Istnieje również możliwość, że w przypadku zwycięstwa Rosieka nad Jokerem siatkarze Farta rozpoczną swój ostatni turniejowy mecz już jako szczęśliwi uczestnicy rozgrywek pierwszej ligi w sezonie 2009/2010. Jest to jednak wciąż tylko czysta kalkulacja - całą prawdę już jutro o godzinie 13.00 zweryfikuje bowiem boisko...

Cinek & Endi - bloog.pl

I spojrzał jej w oczy.

-         Nie wiem – wzruszyła ramionami. – Po prostu nie lubię tej małpy, a ty wyglądasz na porządnego gościa, więc szkoda mi ciebie. A skoro mogę pomóc, to czemu tego nie zrobić?

Chłopak westchnął.

-         No dobra – powiedział. – To może... wymienimy się numerami? I jak coś to będę dzwonił do ciebie.

 

***

 

Anita szła wściekła przez miasto. Przed chwilą zadzwoniła do Jokera i dowiedziała się, że jest w domu, więc teraz szła do niego. Po drodze odrzuciła dwa połączenia od Dawida. Przy trzecim wyłączyła telefon. W końcu weszła do mieszkania przyjaciela. Poszła prosto do pokoju Roberta.

-         Cześć Ani... co się stało? – zapytał widząc jej minę.

-         Dawid... – powiedziała łamiącym się głosem.

-         Co z nim? – zaniepokoił się.

-        .

AŁtorzy i aŁtorki, strzeżta się! - Onet.pl Blog

W końcu już swoje waży. – zgodziłs ię,chwycił swoją żonę za rękę i delikatnie pociągnął do przodu."
Fakt, Ginny była dość mała. No, i ważyła swoje.

"Szli przez uliczki, na których pełno było młodych ludzi. "
Czyżby wyż demograficzny?

"Harry i Ginny grzecznie kłaniali się czarodziejom, z których ust słyszeli miłe słowa. Jednak uśmiechy jakie posyłali tym ludziom były nieszczere."
Bo Potter to marna imitacja jest! Tylko Joker uśmiecha się szczerze. To, że ten uśmiech jest ostatnim, co zobaczysz ma małe znaczenie.

"Nie... to nie było z poczucia wyższości nad innymi. "
Po prostu odczuli z całą mocą idiotyzm tej sytuacji?

"Zawiał wiatr. "
Joker zszedł.

"Brakowało jej osoby o niegdyś burzy brązowych loków, przechodzącej stopniowo w delikatne fale, szczerego uśmiechu i pięknych brązowych oczu."

szatan z czwartej klasy - Onet.pl Blog

Jednak po pewnym czasie zobaczyłem ją. Piękna, seksowna, rudowłosa, drobna istota, o pięknych piersiach i zgrabnych nogach. Tańczyła na przeciw mnie. Jej finezyjne, subtelne, ale jednocześnie pełne seksu ruchy kusiły mnie. Patrzyłem się na nią. Przestało się dla mnie liczyć co jest wokół nas. Znikli ludzie, zrobiła się cisza... Jestem tylko ja i ona. Złapaliśmy kontakt wzrokowy. Poczułem jak  pożądanie i euforia ogrania moje ciało. Miałem ochotę podejść do niej, zedrzeć z niej ubranie i kochać się z nią na środku parkietu. Moje serce biło 300 razy na sekundę.  Jakby miało zaraz wylecieć z mojej klatki piersiowej.Trząsłem się z podniecenia. Ona też. Jej piękne ciało wibrowało. Czułem to. Adrenalina buszowała w moich żyłach. Doznawałem jednocześnie aktu śmierci i ponownych narodzin. Byłem niczym wulkan, sekundę przed wybuchem...Nie wiem jak, ale nagle zorientowałem się, jak moje ciało wstaje i kieruje się w jej stronę. Zaczęliśmy tańczyć. Mimo że nie zamieniliśmy ani jednego słowa, odnosiliśmy wrażenie, jakbyśmy się znali od lat. To było niesamowite...
by Joker (20:25)

ozzyfeusz.blog

Na "Mrocznym Ryceczu"!
 Bardzo lubię "Batmana" i "Powrót Batmana" w reżyserii Tim Burtona (hmmm... burtmany??), ale pozostałe filmy, już nie sygnowane nazwiskiem Zakręconego Marzyciela stawały się... i tyle o nich... Dlaczego o tym mówię i piszę? Nie widziałem "Batman: Początek", ale "Mroczny Rycerz" zwrócił mi nadzieję, że Batman może jednak zostać sfilmowany z klimatem i właściwym podejściem, nie jako kolorowyy show z pacynkami i clownami!
 Taaaa, clowni! Tutaj mamy jednego. I to złego, bardzo, bardzo złego. Nazywa się Joker i jest psychopatą. Świrem zakręconym jak słoik dżemu! Na dodatek spiknął się z gangstasami z Gotham i z ich pomocą sieje śmierć, strach i szajbę!
 I tutaj parę słów o roli Jokera. Został on zagrany przez ś.p. Heatha Ledgera. I został zagrany świetnie! Każda scena z udziałem tego typa pędziła stado ciar po plecach. Zmęczony głos, nieco pijaczkowaty, nie wiadomo, czy i kiedy zmieniający się w dziki śmiech obłąkańca. Szczególnie wiarygodnie wypadło "poszukiwanie słów": bezgłośne mamrotanie, przełykanie nagromadzonej śliny i wyrzucanie języka z ust..