er>

Wydaje się, że świat psychiczny oraz fizyczny składa się z dwóch podstawowych energii: Czynnej ( actuosus ) i biernej ( lentus ). Na potrzeby tego tekstu użyłem słów łacińskich, by wywołać jakiś pojęciowy niepokój, który oddali językowe przesądy i narosłe nawyki – choćby chińskie pojęcia jing i jang, albo upotocznienie polskich terminów czynny – bierny… Upotocznienie – rzecz oczywista – polega na automatycznym spłyceniu istoty problemu poprzez użycie pospolitych słów. Zastąpienie ich choćby łaciną zmienia optykę opisu. Co zas sie tyczy jing i jang – terminów starożytnej filozofii chińskiej – mam zastrzeżenie metafizyczne… Taoiści bowiem dynamice przemian jing i jang – którą  nazywali tao –  nadawali charakter absolutny. Ponad Boga… Jakby bezosobowa prazasada miała nadrzędne znaczenie względem ducha i rozumu… Odrzucam takie rozumowanie, dlatego odrzucam i terminologię. Jednak niesposób nie zauważyć, że świat.