O czym chcesz poczytać na blogach?

Jim beam

{olesiowy blog}

Przetrwam jakby co, zakladajac, ze do tego czasu nie powali mi sie we lbie i nie zamkna mnie w psychiatryku. Kupilem dzis kapustke kiszona i buraczki, ze o ogoreczkach z Krakusa nie wspomne, wiec uczta sie szykuje. Jeszcze karpik tudziez inna istota oddychajaca skrzelami i obiadek jak nalezy.
Zasiegnalem opinii znawcow odnosnie odmiennosci smaku JD i Jim Beam i co ?, to poprostu sa burbony a nie liskacze, choc JD jest ponoc na pograniczu liski i burbona a roznica polega na tym, ze burbona robi sie na kukurydzy a nie na ziarnach zboz. No coz, dla mnei to nie ma znaczenia, przynajmniej do czasu, kiedy mam w barku conajmniej jedna pelna butle. Dla ulatwienia dodam, ze na dzis mam ich 7 + Jim Beam + 3 Grant'sy + Bifiter + Gordons + 2 Baylejsy + Campari + Zubrowka + Bacardi a dalej to nie pamietam. Jest tego troche za sprawa znalezionych volczerow na alkohol na kwote 400 funtow. Coz, nie dane mi przestac pic ;-) Mam nadzieje, ze na jakies kilka miesiecy moge zapomniec o zakupach. ide zatem do domu obejrzec film, bo jak wiecie dzwiek mam teraz.

CREATIVE box

Napojów alkoholowych. Dobrze, że przynajmniej piwo się ostało. No ale przynajmniej ze świecą u nas szukać pijanych nastolatków, kierowców na podwójnym gazie i matek zagubionych gdzieś z konkubentem na libacji.
Wracając do reklam, lubię reklamy wódki na myszach. One są takie… nieimprezowe. Ostatnio pojawiły się 2 nowe spoty, Jim Beam’a i i Dewar’s, które w założeniu są dość podobne.

A skoro u nas można tylko piwo, to czy spoty Żywca nie mogłyby wyglądać tak jak klasyk Guinness’a:

aalli.blog

10:06:11

siła przyzwyczajeń i myślenia heurystykami jest nieodgadniona. stukam widelcem w klepsydrę w nadziei, że przyspieszę jej bieg. to bez sensu. może potrzebny mi urlop?

skomentuj (1)

degrengolada 2002-02-15 10:46:47

najpierw jim beam z colą, następnie oszukiwanie się wódu z colą, następnie wódu z karotką (!!!), następnie wódu ze znienawidzonym grejpfrutem, ohyda swoja drogą, następnie triumfalne odnalezienie resztek jima i wesołe siupnięcia, wszystko to przeplatane łykasami białej cieczy saute aż wreszcie łyk na sen i w pióra. bez snu, bez normalnej aktywności.

Don't panic! We're from Poland. Czyli DK Kwadrat in UK

Mi tu było przychodzić, oj po co. Wszak w Fauście zawsze działy się rzeczy mi obce i niepokojące. A dziś spotkałem niezrealizowaną zawodowo prostytutkę, czarnego psa i głupkowatą młodzież. Jak dobrze, że nie jestem jeszcze pijany, bo bym zaczął biadolić – zamyślił się, przeglądając się w pełnej zawartości szklaneczce z napisem Jim Beam. Ta zawartość była dla niego w tym momencie jedynym punktem zaczepienia, celem i powodem, dla którego warto żyć.

Natomiast przy stoliczku obok było o wiele weselej. Głupkowata młodzież była zupełnie nieświadoma dramatów jakie przeżywał ksiądz i werbalizowała się radośnie w najlepsze.

- Niezły oblech co? Psu się dawać.

poplatanyumysl blog



 


składanie.

stare:

jestem świeża, jak nius
dla kumatych, jak niusłik
zatopię Cię jak Kursk,
bo znam sztuki, jak Brus Li.


nowe:

dobry rym, jak jim beam plus tonik,
zrób go z klasą i miej fason,
jak rewolwer i melonik.







poplatanyumysl 2007-05-01 19:48:50
skomentuj (0)
Wiadomości wysłane.

'no, dobra... śmiej się! może... Chociaż nie! Ja właściwie nie tyle tęsknię, tylko myślę o... Dobra, tęsknię. Ale.