O czym chcesz poczytać na blogach?

Jeff beck

Tribute Jimi Hendrix Blog - Onet.pl Blog

You Experienced?" (1967) rock'n'roll miał za sobą pierwszą eksplozję popularności i powoli przestawał być uznawany za krótkotrwały wybryk rozemocjonowanej młodzieży. Beatlesi brylowali dosłownie wszędzie, Chuck Berry już uchodził za klasyka, a nowe ścieżki wytyczali luminarze tej miary, co Keitch Richards (The Rolling Stones), Eric Clapton (Cream) czy Jeff Beck, podobnie jak Clapton, znany choćby z wylęgarni gitarowych geniuszów pod nazwą The Yardbirds. Każdy z nich wypracował sobie własny styl – Richardsa fascynowała prostota rhytm'n'bluesa, Clapton stawiał na improwizację, a Beck zachwycał wszechstronnością.

Ale to Hendrix, miewający niekiedy kłopoty z nastrojeniem gitary, okazał się.

płyty ad 2010 - Onet.pl Blog

Skomentuj mnie

05 maja 2010
Jeff beck - Emmotion - Commotion
 

  Spójrzcie na tytuł. Taka właśnie jest nowa płyta wirtuoza gitary Jeffa Becka. Mi bardziej spodobała się ta spokojna, nastrojowa bardziej emocjonalna strona albumu. Beck zabiera nas wtedy w dźwiękową podróż na granicy mocnej jawy i bajkowego snu, podróż nasyconą działającym na wyobraźnię klimatem. A jego utwór popisowy to genialne wykonanie "Nessun Dorma" - finałowej arii z opery "Turandot" Giacomo Pucciniego. Wyciąga.

MOCNY W GĘBIE

Zdążyłem przywyknąć…
Świętym gniewem pałać po lekturze nominacji do nagrody za najlepszy album alternatywny też nie będę, bo o tym już wszystko napisał Bartek, a otwartych drzwi wyważać nie wypada.

No, ale wymyślić, że pięć najlepszych płyt z muzyką, które ukazały się w 2010 roku na świecie to “Emotion & Commotion” Jeffa Becka, “Clapton” Claptona, “Scratch My Back” Petera Gabriela, “Come Around Sundown” Kings Of Leon i “Soldier of Love” Sade? I tak bez mrugnięcia okiem wiadomość tę między ludzi posłać? Niech mnie ktoś uszczypnie. Albo nie, przepraszam, to nie ja powinienem się obudzić.

Państwo od Fryderyków, kimkolwiek.

BLOG trochę inaczej

skomentuj (3)


Fajne rzeczy
Dzisiaj w robocie parę fajnych rzeczy...
Po pierwsze zaraz po przyjściu znaleźliśmy w lodówce kanapki z wczorajszej wyżerki gości (w tym dwie bez wędliny mniam, mniam) no to śniadanko jak znalazł ("God gave me everything I want" - tego ranka hihi)...
Potem posłuchałem sobie fajnej muzyczki (Jeff Beck - starość z 1969 i Mick Jagger - płyta najnowsza, zeszłoroczna) no i robota jakoś tak idzie sobie gładko dość...
A w "Wyborczej" jest przewodnik gdzie pojechać na długi weekend - kupiłem, sprawdzę, może pojadę...
Tylko jakoś na inaczej pustki Eeech...
P

inaczej 2002-04-26 14:06:53
skomentuj (0)
z pewną nieśmiałością...
piszę sobie, bo aż się boję. Tyle czasu mnie tu nie było.. No, ale wiecie. Przeżywam katusze i seplenię :)
No, ale zamieszczam notkę sprawozdawczą.
Oglądałam świetny filmik K-PAX, z Kevin'em Spacy'm i Jeff'em Bridges'em. Świetna muzyczka, świetny, wzruszający film. Trochę o astonomii, trochę o psychiatrach i trochę o wariatach :) Dużo o wspaniałym kosmicie.
Prot, główny bohater grany przez Kevina wszedł na moją listę ulubionych bohaterów i jest zaraz po Foreście :) Zakochałam się i już :))) W ogóle, to muszę przyznać, że wariaci i kosmici.