O czym chcesz poczytać na blogach?

Jęczmień

winogrono

Jęczmień na oku – przyczyny

Dziś nie na temat winogron ale o jęczmieniu na oku – przyczyny, objawy i leczenie…
aż dziw ze jęczmień moze wprawic w taki nastroj tak, wiem. to sprawka nietylko happysada:) skoro na razie dobrze sie jęczmienia to niech tak pozostanie:) ni ma co zapeszać w oku

Bezpośredni odnośnik

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

suharsky blog ;)

Au Yu ku#@ !

Yoł Szatany! Małysz wygrał, 'Jestem jaki Jestem' sie zaczyna... 'Debiut' trwa... nie ma co - sielanka.
Ostatnio qOOmpel mi załatwił e-majla do Michała W. [pseudonim Wiadro] i wysłałem mu list z zaproszeniem na mojom strone! Joł joł Michałek! Cmokaski dla ciebie jesli tu przybyłeś! Trzymaj się cieplutko!

Ok... koniec tych ceregieli... ach... ale ten Michałek słodki.. och...

Postanowiłem ostatnio ze bede coś kolekcjonował... i udało sie, wymysliłem i obmyśliłem sobie ze bede od dzis zbierał FUSY!!! Taak! Fusy z herbaty,a z kawy chyba tez. Mam juz całe 2KG, ale jazda!!!
skomentuj (2)




2003-03-03 23:27:31 >> Owies... żyto... a może jęczmień?

By być 'na topie' podam podkład [jdm rozejm? :P~] -> [Podkład: Świntuch - Dżampreza] ;)

No właśnie... co wybrac? Wiosna sie zbliża pełną parą a tu nic, zadnego wyboru. No to w końcu co zasieję w moim ogródku? Owies... żyto...jęczmień? A może zainwestować kupe siana i wziąć pszenice? Poradźcie mi! Wiem, że wśród was przebywają osoby w temacie, bądź też sami jestescie rolnikami, tudzież ogródkowymi hodowcami zbórz.

Oczywiście zasadzę także moje kochane fusy [mam juz 5 kg] by wyrosły z nich ładne krzaki z krórych będzie jeszcze więcej fusów! Fusy wszystkich krajów łączcie się!!!
Uff....

I see everything...

Sie kąpała, a ja akurat /specjalnie, bo słyszałam z pokoju/ weszłam do kuchni, robił sobie drinka, czy Bóg, wie, co.

- musisz pić?
- no nie muszę..
- wlaśnie widać.

ech.

we wtorek do M.
kurde.
brzuch mnie teraz boli.
a na dzisiejszą noc mam zaplanowaną książkę i jakiś film może.
jejku.
dokańczam książkę.
i nie mogę się doczekac, aż obejrze ten film. ekranizację.

znowu przypomniałam sobie, że uwielbiam czytac książki.
tylko poświęcam im za mało czasu.
za dużo czasu przed komputerem.

skomentuj (1)




2009-02-08 21:54:34 >> .



cholera, wyszedł mi jęczmień.
nieźle.
akurat jak za dwa dni jadę.

wcześniej, miesiąc, czy dwa wstecz tez bolalo mnie oko.
ale teraz dopiero się wybil, bo boli jeszcze bardziej.

ech..


skomentuj (0)




2009-02-09 18:19:52 >> .



gdy obudziłam się w nocy, miałam dwa sms-y z życzeniami urodzinowymi.
później zaczęła się reszta..
i moje Mordeczki..
rano obudzili mnie rodzice i brat..
no i pies na łóżku.

a teraz osiem wiadomości prywatnych na nk i kilkanaście wiadomości w profilu.

miło, miło..

muszę wyprasować sobie rzeczy, umyć włosy, wykąpać się, ogolić nogi (bo.

(A) pewna (@) wiedźma (z kicią) UWAŻA ŻE: - bloog.pl

Ważniejsze i bardziej przyziemne sprawy, osobiste. W tym momencie, zupełnie na bieżąco nie jest. ROBI SWOJE I JUŻ.

Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

Chorowita, znowu jestem.

wtorek, 19 maja 2009 8:36
Załapałam się na antybiotyki. Ale to pikuś, już lepiej. Najgorsze jest to, że oczko mi zapuchło. Jęczmień, nie jęczmień. Nigdy czegoś takiego, jeszcze nie miałam. Kropelki, pani dohtor nie bardzo pomagają. Niektóre wredne bakterie, antybiotyków się zupełnie nie boją.  Wiedźma musi sobie chyba, do oczka nasikać, lub poprosić kogoś, żeby jej napluł. Jeszcze podobno, przestraszenie delikwentki pomaga. I chyba tymianek. To trzeba sprawdzić. I jeszcze, czarna, mocna herbata. Ale pewna nie jestem. Musi po prostu dojrzeć i wypłynąć... Ile to jeszcze potrwa? Żniwa będą.

Podziel się:

komentarze (2) | dodaj komentarz

W końcu, wiedźma, jako matka,