O czym chcesz poczytać na blogach?

Java update

Grzegorz Wodniczak

Z poziomu kodu aplikacji. Standardowa metoda wykorzystuje do tego celu pliki *.xml i zaczerpnięta została z “Javowej matki NH” – Hibernate.

Sesja (ang. Session) – Podstawowa jednostka pracy (ang. Unit of work) w NHibernate umożliwiająca wykonywanie operacji na bazie danych (przykładowo – operacji typu CRUD (create, read, update, delete). Obiektem powiązanym z sesjami jest ISessionFactory, który odpowiada za tworzenie poszczególnych instancji sesji (obiekty ISession) w określonych momentach.

Lazy-loading – Mechanizm umożliwiający pobranie danych z bazy dopiero w momencie, gdy będą one faktycznie potrzebne. Zachowanie takie poprawia (w większości.

  • Codeguru – dla każdego programisty .NET
  • devPytania
  • Dotnetomaniak – portal dla fanów .NET
  • Firebug – Web Development Evolved
  • Helion – wydawnictwo informatyczne
  • HHBytom – bytomska miejska scena
  • Ideone.com – Online IDE & Debugging Tool
  • Internet Maker
  • jQuery – The Write Less, Do More, JavaScript Library
  • Piriform
  • Software Developer's Journal
  • Stackoverflow – Q&A site for programmers
  • Telerik Extensions for ASP.NET MVC
  • Web Developer – Firefox toolbar
  • Webio.pl – Windows hosting

xserka blog


16.30 - 4'16

Masz rację - czekanie do jesieni to za długo, chociaż jesień jest.....

Banalnie, owszem.
Ale jak bardzo.
Z jaką pasją niepamiętną.





xserka 2003-07-28 19:27:20
skomentuj (3)
Zachwycenie...

... z innej beczki.
Dziś garść cytatów z felietonu...
"Na ścianie portret Ildefonsa.
(...) świat oglądany wzdłuż biegu promieni słonecznych, o zachodzie, obfituje w niewypowiedziane szarości.
(...) A poza tym, jakimi słowami opisać Wszystko i Zawsze?"



Dla tego kto zgadnie czyj to felieton i kiedy został napisany... butelka dobrego wina.
Obiecuję.

Update...

Sławomir Mrożek.
25.03.1956r.
żródło: Varia. Życie i inne okoliczności.

Polecam.
Wino za moje zdrowie...


xserka 2003-07-30 09:13:00
skomentuj (6)
Czuję...

... ból mojego pustego ciała.
Szloch.
I paraliżujący strach.

I z wyroku tego za lat ileś będę się śmiać lub z czułością wspominać, ale dziś to obraz jeszcze zbyt abstakcyjny.

I kiedy Giordano mówi, że świat ma sens, to chce mi się czymś w niego rzucić.


panadol rapid i po bólu...???


xserka 2003-07-31 21:50:15
skomentuj (3)

cappuccino.blog

Sie w cos ubierac...jak nie moga poradzic nic na beznadziejna glupote ludzka zeby nie powiedziec kretynizm...to zapominam ze ledwo zyje z powodu jakiegos tam kataru...szukam tylko w szafie kilku ubran z ktorych juz wyroslam...

a listonosz wczoraj jechal na rowerze...w tym swoim modrakowym jak blawatki mundurze...i gwizdal...pogwizdywal cos niezwykle wesolego...usmiechal sie mowiac dzien dobry...moze pamieta jak dostal pewnego letniego upalnego poludnia sok pomaranczowy w szklance...

bo tak jakos pomimo tych wszystkich problemow dokola mnie...i tych moich juz calkiem prywatnych to sie usmiecham.

z bezsilnosci i tych budzacych sie skowronkow w duszy...i z goraca jakim ogrzewa mnie jego spojrzenie...


update...

a w moim pokoju zaluzje szczelnie zasloniete choc okno uchylone by powietrze wpadlo do dusznej swiadomosci...
po co teraz?...dlaczego nagle zamierzasz namieszac w swoim moim zyciu juz zupelnie nie_naszym...no dlaczego.za pozno. z przykroscia stwierdzam ze nie dam ci najmniejszej nawet szansy ze nie potrafie uwierzyc w ciebie jak w slonce ze nigdy juz nie bedziesz blue_sky dla mnie...the end.
mozesz przyjsc porozmawiac sie przytulic wyplakac ja zawsze jestem lecz swoja droga krocze...
cos skonczyles. zgaslo we mnie zrodzone uczucie...

ja za soba drzwi zamykam i wyrzucam klucz...choc czasem zostawiam jeszcze otwarte okno...lecz nie tym razem.

...tym razem ty zatrzasnales okiennice...

anything under the moon...

Jakby nieco przesądna obawa, że zaraz zdarzy się coś, co jednak przekona mnie, że niekoniecznie. Zawsze miałam takie idiotyczne przeświadczenie, że jeśli jest dobrze, to jest za dobrze i nie może to długo potrwać. Na razie przyzwyczajam się do tego, że w końcu nie jest źle - i próbuję uwierzyć, że taki stan może być długotrwały. Uczę się nie być nieszczęśliwa i z braku realnych nieszczęść nie tworzyć wyimaginowanych. Uczę się nie szukać dziury w całym i nie myśleć o tym, że gdy wracam z pracy do mieszkania, to już przeważnie do końca dnia nie słyszę własnego głosu, bo nie mam do kogo go wydawać, co najwyżej mogę klepać w klawiaturę... Bo tak naprawdę, jak wielokrotnie powtarzała u siebie Fru, wszystko jest poza słowami...

Update:
Jeśli ktoś z Was wysłał do mnie wiadomość na GG około trzeciej w nocy, to uprzedzam, że o tej porze już zwykle mnie nie ma :) Poza tym, droga rozmówczyni-i-czytelniczko, drogi rozmówco-i-czytelniku, mam ogromną prośbę. Jeśli wysyłasz do mnie wiadomość po raz pierwszy, masz kilka numerów GG, z których nie wszystkie mogę mieć w kontaktach, ewentualnie nie rozmawialiśmy przez więcej niż ostatnie kilka miesięcy,bardzo proszę, najpierw się przedstaw, gdyż przeważnie nie odpowiadam osobom, których nie znam przynajmniej z nicka. A już na pytanie "jesteś?" pochodzące z niezidentyfikowanego numeru mam ochotę odpowiedzieć "nie, to nie ja, rozmawiasz z moim duchem. Prawdziwa M. ma zdolności paranormalne i już dawno by Cię.