O czym chcesz poczytać na blogach?

Jastrząb

''Czas to materiał, z którego zrobione jest życie.'' Beniamin Franklin - Onet.pl Blog

TOM II "Bractwa" - 18. Tajne spotkanie
Noc spowiła cały Hogwart. Na czarnym niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Pierwsza oznaka ładnej pogody. Na razie rozmokłe jeszcze błonia były puste.
Wszystkie zegary w zamku wybiły północ. Większość uczniów spała spokojnie w swoich łóżkach nie przejmując się tym, co dzieje się po za zamkiem. A właśnie tam działy się dziwnie rzeczy...
Lis, Wąż, i Wilczyca skradali się na obrzeżach Zakazanego Lasu. Upewniwszy się, że nikt ich nie śledzi czmychnęli pomiędzy drzewa. Nad ich głowami unosiły się Jastrząb i Albatros.
Cała ta grupa podążała przez ciemny las, by pięć minut później zatrzymać się na starym, zapomnianym cmentarzysku.
- Rozpoczynam kolejne spotkanie smoków – przemówiła Wilczyca wskakując na podest i stając przodem do pozostałych zwierząt.
Albatros i Jastrząb przysiedli na karku Lisa, który położył się na ziemi i tylko głowę miał podniesioną, aby widzieć Wilczycę. Wąż przyczaił się obok Lisa.
- Musimy podsumować wszystkie fakty. Co wiemy na dzień dzisiejszy, władczyni Wody?
Albatros wzbił się w powietrze i wylądował obok Wilczycy.
- Rozszyfrowaliśmy raptem jednego feniksa. To Ray Black. Nic więcej nie wiemy.
- Dlaczego nie.

rozbrykany blog

Tłuc łbem o przestrzeń kamienną,
gdy okrutne miłosne ręce
rozdzierają włókna oddalenia.

2007-03-07 12:28:45 skomentuj (0)


Anna Kamieńska

Nie umiem napisać, jak ciebie kocham.
Lękam się ckliwej poetyczności,
Lękam się bezcielesności.
Ach, gdyby wiersz mógł być jak ciało
I chłodny, i gorący,
I jak sen głęboki,
I tak samo jak dzień
Ogarniający,
Wierny jak zwierz o szorstkiej sierści
I gdyby w nim się działo
Życie
I szły deszcze, i pogody, i obłoki
Aż do śmierci.

2007-03-07 12:31:18 skomentuj (0)


Ludwik Jerzy Kern Jastrząb i kura

Pewien jastrząb,
co życie całe spędził w górze,
podczas jakiejś wyprawy zakochał się w kurze.

Różne dziwy się dzieją,
gdy w grę wchodzi miłość.
Jastrząb z kurą
w ogromną popadli zażyłość.

Jemu
jedno szczególnie przypadło do smaku,
to, że kura jest inna od znanych mu ptaków,
że spokojna,
że cicha,
że nigdzie nie lata,
że poza swym podwórkiem już nie widzi świata...
I to były, jak sądzę, te powody główne,
że jastrząb wybrał kurę, a nie jastrzębównę.

Jej z kolei
ogromnie podobało w nim się,
że każdej chwili.

Shinso - powieść oparta na prwadziwych historiach z gry! - Onet.pl Blog

   Ciemność , ciemność , ciemność… czyż nie towarzyszyła jej od zawsze?Przepleciona jasną nicią życia jej córeczki? Maleńki promyczek w ciemnym korytarzu , drgająca iskierka w dogaszającym ogniu… jakiś wzór na obdrapanej ścianie , cień w świetle księżyca , senne marzenie, wyimaginowana wizja na jawie.Matka zobaczy swoje dziecko wszędzie ; wyciągała wtedy ramiona i obejmowała pustkę. Oplatała się potem , tymi ramionami i kurczyła , jakby chciała przestać istnieć. Ale istniała , żyła i choć tego nie chciała , jej serce nadal biło mocno i równo. Aż nadeszła noc w której , oszalały rozum, wypełnił ramiona matki ciepłem dziecka. Przytuliła je do siebie i zaczęła kołysać – godzinami ,dniami , tygodniami.

  Przestała jeść , bo wtedy musiałaby przestać kołysać córkę , kiedy słabła , piła wodę. W całym swoim uporze , nie zauważyła ,że woda jest świeża i czysta a jedzenie smaczne i syte.

   Dual przychodził do lochów codziennie , sowicie opłacał  strażników , tylko Jastrząb nie chciał pieniędzy.

Dracotrix Status: Active?

Strona główna 2006-01-10 14:17:53
Noc, która zmieniła całe życie Akiko (część 1)
Tonącym w mroku tunelem szło dwoje ludzi.
-Proszę. - odpowiedziała na pukanie do drzwi.
Weszli oboje.
-Witaj Akiko. Wciąż się bawisz swoją magią? - rzekła kobieta.
Dokończywszy skłądać żurawia obróciła się w ich stronę.
-To nie zabawa. - papierowy żuraw ożył i wzleciał z jej dłoni - Czym zawdzięczam twoją wizytę ojcze?
-Muszę poważnie... - wyjął z kieszeni papierowe origami - to znaczy musimy w trójkę porozmawiać.
Papierowy jastrząb wzbił się w powietrze.
-Znowu długa i drętwa mowa? - rzuciła mu lekceważące spojrzenie.
-Nie raczej nie - jastrząb zaatakował i rozerwał na kawałki żurawia - to raczej kwestia klanowa.
-Klanowa? - nie spodziewała się tego.
-Rada wybrała przedstawicielkę, która stanie do rywalizacji o prawo dołączenia do Tęczowych Lisów. - spokojnie i wolno mówiła kobieta.
-I co to ma wspól... - zamilkneła uświadając sobie czemu do niej przyszli - ja?
-Tak kochanie. Nawet nasz totem nie miał lepszej kandydatury. - dalej kontynuowała spokojnym głosem.
-Nie, nie zgadzam się - zrobiła obrażoną minę - nie zmusicie mnie.
-Milcz Asuka - kobieta.

Kyozetsu - Onet.pl Blog

Może do siedziby Kazekage? Wygląda na nie 
ruszoną. - powiedział. Po jego słowach shinobi piasku, 
błyskawicznie spojrzał się na siedzibę swojego brata. 
- Gaara! - krzyknął.- Musicie go znaleźć. - powiedział.
- Wiemy, ale za ten czas musimy przetransportować do 
jakiegoś miejsca. - powiedział czarnowłosy. 
- Może zawiadomimy o tej sytuacji wioskę? Niech przyślą 
tropicieli i medyków. - powiedziała dziewczyna. 
   Mężczyzna w kitce wyciągnął jakiś zwój, po czym 
wykonał kilka pieczęci. Na jego ramieniu spoczywał jastrząb. 
- Zanieś to do Naruto.- rozkazał i dał mu zwój. Ptak posłusznie 
poleciał w kierunku swojej wioski. 
- Sensei zanieś Kankuro-san do bezpiecznego miejsca, a my 
idziemy szukać dalej. - Po tych słowach młodzi ninja ruszyli 
dalej przeszukiwać wioskę. 
   Po 10 minutach poszukiwań, Kaori była już wyczerpana. 
Spotkała może 3 mieszkających w wiosce. Po za tym nikogo 
żywego. 
  Oparła się o mur wioski. Nagle poczuła, że spada. Po chwili 
uderzyła o coś twardego. Rozejrzała się. Na suficie był 
otwór przez, który wpadła. Dookoła.