O czym chcesz poczytać na blogach?

Jarzębina

Diary of Hate

O zawarciu
związków, czego później żałuje. Może często zmieniać miejsce
zamieszkania i podróżować, uciekając przed kłopotami i
odpowiedzialnością. Czasem zachowuje się tak, jakby głową chciał
przebić mur.
"
fragmenty podkreślone są szczególnie prawdziwe.

Wrażliwość — Inteligencja połączona z wyobraźnią, zdolność do syntezy. Intuicja, fantazja.
Niech was nie zmyli jej pozorna delikatność. Ona jest mocna,
wytrwała i bardzo dzielnie przeciwstawia się różnym burzom i złym
podmuchom losu. Na jej twarzy częściej spotkacie uśmiech niż łzy, mimo
że każde zmartwienie (swoje i cudze) przeżywa głęboko. Ale taka już
jest nasza jarzębina — urokliwa, pogodna, strojna w dary natury.
Pozbawiona egoizmu, ale pragnąca skupić wokół siebie nie tylko
spojrzenia, ale sprawy i działanie. Jest niezależna i zależna
równocześnie. Żyje dla życia, kocha ruch, niepokój a nawet komplikacje.
Zresztą sama też komplikuje niekiedy i swe własne życie przez zbytnie
filozofowanie lub nazbyt skrupulatne wahanie. Jej wielki gust i
wrażliwość predestynują ją do zawodów artystycznych, ale i w innych
osiąga wysokie szczeble. W miłości postępuje nieprzewidzianie:
gwałtowna, namiętna i uczuciowa. Zmienia partnerów z wiecznym
niedosytem serca. Nie przebacza nigdy i ona zrywa przeważnie więzy
.

111 WDW Jarzębina

111 WDW Jarzębina
kronika elektroniczna
Kategorie: Wszystkie | informacje | konfitura | piosenki | sprawności | teksty | wydarzenia
RSS
poniedziałek, 08 października 2007
PIELGRZYMKA DO TRZEBNICY JUŻ TUŻ!

już za tydzień w sobotę 13.10 rusza Wrocławska Pielgrzymka do Trzebnicy, do grobu św. Jadwigi Śląskiej.

Tradycyjnie nasza chorągiew będzie szła w grupie harcerskiej nr 17. Spotykamy się o 5:50 pod katedrą. Rano nie ma mszy świętej, pielgrzymka rusza o 6:00.
Każdego uczestnika prosimy o wzięcie ze sobą 4 zł, na plakietkę pielgrzymkową. Organizatorki proszą też o wcześniejsze przygotowanie intencji do różańca, lub wzięcie ze sobą długopisów i karteczek potrzebnych do zapisania intencji.

Przewodzić naszej grupie będzie x. Sebastian Ligorowski.
Duchową część Pielgrzymki przygotowuje i prowadzi pwd. Judyta Zimroz < judytazim@yahoo.fr>, natomiast od strony.

7 dni – prawdziwe wyzwanie to poznać Świat

Huty. Jechała tam kolumna wozów pancernych do pacyfikacji miejscowego kombinatu. To było w nocy i pamiętam ogromny huk tych pojazdów. Nie było żadnych zajęć w szkole, więc poszliśmy z kolegami obejrzeć patrole milicyjno-wojskowe chodzące po Krakowie. Już wtedy miałem temperament historyka i jak tylko w telewizji pojawił się generał Jaruzelski, wyciągnąłem mój wielki szpulowy magnetofon i zacząłem nagrywać jego wystąpienie i po kolei wszystkie komunikaty, które wówczas ogłaszano. Okazało się to zajęciem całkowicie bezsensownym, bo nazajutrz i tak wszystko wydrukowały gazety. Do dziś pamiętam, że dość radykalnie zmieniono program telewizyjny. Zostawiono tylko jeden kanał i wyświetlono film “Jarzębina czerwona” o walkach na Wale Pomorskim w 1945 roku. To było dość surrealistyczne, bo ten film nijak się miał do tego, co się wówczas wydarzyło. Dlaczego nagle walki o Wał Pomorski? Ktoś miał taką fantazję z nowego kierownictwa telewizji.
map

Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej
Paradoks dziejów

Miałem 22 lata i mieszkałem w Krakowie. Tuż przed 13 grudnia zakończył się strajk studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, wróciłem do domu i bardzo długo spałem. O stanie wojennym dowiedziałem się dopiero rano. Pierwszą myślą było sprawdzenie, co się dzieje w siedzibie Zarządu Regionu “Solidarności”. Na miejscu znalazłem się już po wkroczeniu.

zagatka.blog.pl

.
Czasem mnie przeraża jak trudno iść drogą Dobra...Jak trudna jest ta droga, ale i jak piękna, ile niesie radości i ile cierpienia... Zwątpiłam trochę dzisiaj, ale mam nadzieje ze to tylko urojenia z jeden strony i zabawa z drugiej, chociaz ja i tak pojąć tego nie mogę. Moze za bardzo sie przejełam, ale inaczej nie mogę. Czesem mi się wydaje ze żyję w spokoju i prawie całkowitej harmoni a tu nagle cos się burzy, ja to muszę na nowo odbudowywać i znowu. Wbrew pozorom jedank nie jest to syzyfowa praca, bo ja odbudowując to wszystko na nowo, zysuję bardzo wiele i uczę się.

Szara droga, polna droga,
Wiatrem biegnie, wiatrem wieje
A po bokach jarzębina
Koralami czeriweń sieje
Jarzębina, jak dojrzałej krople krwi
Boża Męko, na rozdrożach
Dokad iść mam?
Powiedz mi!
zagatka 2004-04-02 22:24:19
skomentuj (7)


Trap!
Węszę podstęp
A gdy coś węszę, to myśli nie chcą wyjść z głowy, lub kotłują się i wychodzą takie pogniecione, z trudem, mozolnie i ciężko
straciłam bystrość umysłu
klarowność myśli gdzieś uciekła
STOP!
zagatka 2004-04-06 17:32:28
skomentuj (1)
no mess anywhere!
Chyba za dużo ludzi martwi się przysżłością. Patrze na Was, słucham. Nie chce żyć tak ja Wy. Nie chcę gonić z tłumem. Nie chcę martwić.

Will you... still love me tomorrow ?


{blog}

archives: marzec 2006
"Gdybym była lisciem dębu..."

Kto nie przeczyta niech załuje
Amelka K******** J.polski IIIc pod.nr2
Pa pa, cześć klon, do widzenia pani jarzębino!

Nie mogę się doczekać kiedy spadnę. Wiszę tu już i wiszę, nawet moja nauczycielka geografii - pani jarzębina, już spadła.
O, do zobaczenia, ty też już spadasz kasztanku?
Tak dooo zoobaczenia dębiku!
Mam nadzieję, ze w końcu spadnę!
Co się dzieje?Ja spadam!
-Listki patrzcie nasz dębik spada.-odezwała się jarzębinka.
Do zobaczenia listki!
Do zobaczenia dębiku! Trzymaj się stary!
Cześć! A co ze mną będzie kiedy spadnę? Może zwiędnę? A może wiatr mną powieje na inne drzewko? Może będzie wielka nawałnica i powieje mnie aż do Honolulu? A wtedy smażyłbym się na słoneczku. Leżałbym sobie na zielonej trawce i opalał się na brązowo. I nagle spadłaby z drzewa piekna jarzębina. Apotem wzięlibyśmy ślub pod palmą. I ksiądz kokos dawałby nam komunię św. I potem mieliśmy by.

Pomysłownik

    sobota, 03 grudnia 2011 20:24

    Opcje

    • Przejdź do wpisu „proste bombki choinkowe”
    • Dodaj komentarz do wpisu „proste bombki choinkowe”
  • sobota, 24 września 2011
    • czerwone korale, czerwone niczym wino...

      korale z słodkiej jarzębiny robiłyśmy z córką kilka dni temu.

      najpierw zabawa - zrywanie jarzębiny,.

    potem - komisyjne mycie, i wycieranie zebranych owoców.

    na koniec - nawlekanie i robienie korali.

    na zdjęciu te dla Młodej. tuż przed zawiązaniem.

    dla lalki, i kotka, i misiów zostały zrobione ciut krótsze :)

    Szczegóły wpisu

    Komentarze:
    (2) Pokaż komentarze do wpisu „czerwone korale, czerwone niczym wino...”
    Tagi:
    • Jarzębina
    • jesień
    • korale