O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Jak dojechać

Warsztaty Uwielbienia


• Biblię i notatnik
• papier nutowy
tylko w sobotę: instrumenty: gitary, werble, pałki, instrumenty dęte (klawiszy nie bierzemy); wygodny strój (tancerze)
• dobry nastrój:)

Jak dojechać?
• samochodem: Jedziemy Radzymińską, mijamy OBI i światła, a następnie (około 900 metrów od OBI), przed kładką dla pieszych skręcamy w Tużycką. Za 200 metrów jesteśmy pod WST.
• komunikacją:
Z metra.

*_* - bloog.pl

Taki dzień gdzie można zobaczyć szkołę do której chce się iść). No i te drzwi otwarte były podczas lekcji. Ja, Ania, Ola, Loczek, Karol, Darek i Ani mama jechaliśmy tramwajem (mama Ani musiała z nami jechać, bo nie  wiedzieliśmy jak tam dojechać). Dojechaliśmy i mama Ani tłumaczy nam jak dojechać z powrotem.. A między czasie idziemy i zobaczyłyśmy bilbord z reklamą "Oreo" i zaczęłyśmy się śmiać, bo chciałyśmy podręczyć znów Darka. Nagle mama Ani do niej "To wiesz jak.Pomysłu jaki więć wzieliśmy jeszcze ze sobą Pawła, Marcina i Anie. Ola umuwiła się z Marcinem i z Anią, że przyjdą po nią ja też chciałam dopuki nie zobaczyłam wiadomści od Pawła "Przyjdę po Cb ;*" Zobaczyłam to i po prostu ucieszyłam się jak dziecko hahahaha xD No i przyszedł po mnie i razem poszliśmy do centum handlowego gdzie sie umuwiliśmy z resztą. Chodziliśmy po skelpach i chodziliśmy nie mieliśmy pojecia co mu kupić. Poszliśmy do Smyka i tam wybraliśmy piłkę z aplikacją z.

Ktokolwiek mówi,żę się śmierci nie lęka, kłamie! - Onet.pl Blog

Do środka i zamarła.dopiero po chwili doszło niej co się stało, wezwała szybko karetkę pogotowia i policję.Pomoc była już po 7 minutach.Lekarz pogotowia położył Asię na nosze i wyniósł do karetki.Sebastian wezwał ekipę w celu ustalenia jak do tego doszło.Następnego dnia z samego rana pojechał w odwiedziny do Asi.Pierwsze słowa które wymówił widząc ją to "miałem rację co do ochrony".Asia spojrzała na niego i lekko sie uśmiechnęła.

- co mi sie stało?

Seba:.

Jak stała położyła się na kanapie i przeleżała cała noc, miała dość problemów a tu jeszcze taki incydent.Skąd one sie tam wzięły? Trochę sie tym zaniepokoiła. Wybiła 7 na zegarku, Asia wstała przebrałą się i wyszła na tramwaj zeby dojechać na Piłsudzkiego.Była zamyslona  odrazu dało sie zauważyć,gdy tylko weszła na komendę napotkała sie na Sebastiana i tysiąc jego pytań na sekundę.

- Czy coś sie stało? Aśka jak ty wygladasz !!

Historia Belice Black. - bloog.pl

-Ej, Belice, co jest? - zapytała zaniepokojona. Patrzyłam się przed siebie. Po chwili wyjechałyśmy na normalną drogę.

-Nie wiesz jak dojechać na plażę? - zmieniłam temat.

-Nie, zapytajmy kogoś. - powiedziała szukając jakiegoś człowieka, który mógłby nam pomóc. Tak łatwo było zająć.

Ładna i chyba się mu spodobała. Duże zielone oczy, długie blond włosy, pełne usta i figura jeszcze piękniejsza od Rosalie. Tym bardziej, że miała na sobie jeansowe szorty i fioletową bluzkę z dekoltem. Patrzyli się na siebie przez jakiś czas, ale potem kopnęłam Stellę pod stolikiem w nogę. Drgnęła i spuściła oczy. Lukas nie przestawał przeszywać jej wzrokiem. Nawet nie chciałam wiedzieć co sobie teraz myśli. Odrzucało mnie to, chociaż nie sposób było oprzeć się.

mala99.blog

W Nowym Jorku.

My w tym czasie już trochę uspokojone, czekałyśmy, aż samolot wyląduje w Nowym Jorku, bo już dalej nie mogłyśmy lecieć i musieliśmy lądować
Gdy już wylądowałyśmy zaczęłyśmy się zastanawiać nad tym jak dojechać do Chicago na koncert naszych ulubieńców.
Doszłyśmy do wniosku, że na pewno coś wymyślimy przy coli i frytkach.
Weszłyśmy do baru i nas zatkało. W kącie przy stoliku na cztery osoby siedział cały zespół, który ów miał.

Land of Never Ending Mess

Bla, bla, bla, bla, bla.]
No to ok! Z tym, że jak już wsiadłyśmy do autobusu 132, Anna spojrzała na mnie i grzecznie spytała:
-To wiesz, gdzie wysiadamy?
-Przecież TY miałaś wiedzieć!
-No, na razie wiem, że mamy do tramwajów dojechać.
Myślałam, że ją p..acnę. Ale jakoś udało nam się dotrzeć do tramwaju."

A skąd miałam wiedzieć? Jestem jaką wyrocznią czy coś? I nie dodała, że tylko dzięki mojemu wyostrzonemu zmysłowi wsiadania do odpowiednich.
Na szczęście za 10 min miałam autobus, który zawiózł mnie do samego centrum. Wyszłam na przystanku, przeszłam podziemiami do PKiN i zadzwoniłam do Marysi, która kazała mi się wrócić do podziemii i przejść obok rotundy do ulicy Chmielnej :P Jakoś znalazłam ten cały Traffic, wjechałam na trzecie piętro windą i...
...jak oni się wszyscy zmienili przez te trzy lata!
Wyrośli, dojrzali, zupełnie inni.. Najbardziej chyba zaskoczyła mnie Karolina. Zapamiętałam ją jako taką.

jezdze_po_Poznaniu

Ciemno

 

23:11, remikozi11
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 października 2008
Remont na ul. Murawa

 

Trwa remont ul. Murawa. a dokładniej odcinka między Lechicką a Rondem Solidarności. Utrudnienia jakoś dramatycznie nie dezorganizują życia kierowcom, ale trzeba uważać przejeżdżając.

- znacznie mniej samochodów jedzie prosto ul. Murawa do ul. Winogrady. Dużo więcej samochodów skręca w lewo w ul Słowiańską - to bowiem ostatni zjazd do ul. Szelągowskiej ( Winogradami zjechać do Szelągowskiej nie można, podobnie , jak dojechać do małych uliczek w okolicach Cytadeli).

Jako, że również nieco więcej samochodów zawraca na skrzyżowaniu Winograd i Murawy aby skręcić w lewo w Słowiańską, przyałby się dłuższy cykl zielonego światła na tzw..

Jak dojechać do

na kartach zycia - Onet.pl Blog


09 czerwca 2005
aktorka

Czasem czuję się jak aktorka, która odgrywa coś...

12 osób tu stanęło

08 czerwca 2005
kochaj mnie i dotykaj...
Wczoraj wraz ze Szkrabikiem i moimi rodzicami pojechać nad Zalew, zeby pooddychać świeżym powietrzem, ale w końcu pojechaliśmy na stancję. Od kilku dni wybierałam się tam i jakoś nie mogłam dojechać. Narobiłam sobie nadzieji, bo to świetna okolica... nadzieje prysły kiedy pogadałam sobie z właścicielami owego domu :/ Jak można być tak wścidbkim? podejrzliwym?? niezdecydowanym?.

kawa nie moze byc zbyt mocna, a kobieta zbyt słaba - bloog.pl

Na jakikolwiek pojazd czterokołowy, co najbardziej pospolicie jest nazywane autobusem. Przyjechał po dziesięciu minutach. Miała wielkiego farta, bo jadąc tym środkiem komunikacji miejskiej mogła dojechać prosto pod pracę. Ale jakby nie patrzeć i tak była spóźniona. Obiecane trzydzieści minut, w czasie których miała dotrzeć do miejsca swej wytężonej pracy fizycznej. , zamieniło się i.

Muzyka. Disco-polo. To było  tak absurdalne w tym lokalu, że aż śmieszne. Nie było osoby wśród personelu, które nie zaczęłaby w rytm tej dziwnej muzyki, która teraz właśnie jakby przechodziła swój wielki powrót do serc i uszu słuchaczy, poruszać tyłeczkiem, główką, czy tak jak to było w przypadku Marty miotłą.

Gargamelkowy świat

Sobie świetnie poradzą). Miałam dylemat czy w takim stanie wracać samej samochodem, ale do Boniaka nie udało mi się dodzwonić. Wsiadłam w Biedronkę i całą drogę modliłam się aby tylko dojechać (ostrożnie i w jednym kawałku) do domu. Dwa razy miałam po drodze ochotę zatrzymać się, wysiąść i rozpłakać z bólu i bezsilności. Udało się. Jak dojechałam tak w domu padłam..

Gorączka sobotniej nocy dzisiaj odpuściła. Przyplątał się do Antosia niezbyt miły w odsłuchu kaszel. Nasz Chłopczyk zbyt wiele sobie jednak z tego nie robi i szaleje od rana z podwójną energią. Mnie jakoś ciężko za nim nadążyć. Za stara jestem, czy co? Przez to chwilami trudno się nam dogadać. Raz słychać moje:
- Antosiu bo zaraz zacznie mama warczeć ze złości.
A po chwili.

Banda Starego Nowaka – najnowsze sprawozdania z linii frontu - Onet.pl Blog

  się na hucznie obchodzonych podczas wyjazdu imieninach i jubileuszach. No i oczywiście brać udział w przedpołudniowych zajęciach – Mszy Świętej i pogadance księdza. Dodałam te rzeczy na końcu, aby było bardziej medialnie. Tak naprawdę to jest dla nas najważniejsze. Tylko, że ta informacja kiepsko się sprzedaje I lekarze”. W tym ostatnim mieliśmy również udział i my. Gabi grała rolę jednej z badanych uczennic. Stary Nowak zabłysnął natomiast w roli słupka od parawanu. Niby nic nie mówił, ale jak on trzymał ten materiał… W dalszej kolejności autentyczny lekarz deklamował auto-grupo-satyryczny wiersz „Jak ja się teraz czuję?” (Odkładając wieczorem oczy na półeczkę,.Również szereg innych plusów. W zasięgu rzutu beretem (albo inną częścią umundurowania) znajdował się las, plac zabaw, jeziorko (niestety nie pływne, aby się pokąpać trzeba było kawałek dojechać autem) oraz ogród botaniczny. Podawano przepyszne obiadki - nie musiałam robić zakupów, gotować, zmywać (w zasadzie mogli podawać grillowane ścierki, też byłabym zachwycona). Fajne było.