O czym chcesz poczytać na blogach?

Jaejoong

Niektóre rzeczy czasem znikają, a inne na zawsze pozostają w naszych sercach i umysłach. - Onet.pl Blog

Zdążyłem odsunąć jej krzesło, więc tylko wzruszyłem ramionami i sam też zająłem swoje miejsce.
- No więc zamówiłem wam już jedzenie. Wołowinę i...
- Nie jem mięsa - mruknęła Yuki.
- Przepraszam?
- Nie-jem-mięsa - powiedziała kładąc nacisk na każdy wyraz.
Jej angielski był perfekcyjny. Zastanawiałem się czy była może Amerykanką. Jakie szczęście, że przyłożyłem się do nauki tego języka.
- To w takim razie zamówimy ci coś innego, dobrze?
Kiwnęła głową i spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem.

*Yuki*

Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, po prostu nie wierzę że to się dzieje.
Nie wierzę, że Kim JaeJoong siedzi w salonie w domu Matsuo, jakby nie patrzeć w MOIM salonie, bez koszuli, po tym jak wylałam na niego wino.
Nie, ja po prostu nie wierzę, że jestem taką niezdarą. I w to że on tu siedzi. Boże!
- Nie martw się, nic się nie stało - powiedział, jednak z jego miny mogłam wywnioskować co innego.
Zrobiłam najbardziej skruszoną minę na jaką było mnie stać.
- Naprawdę przepraszam.
- Nic się nie stało - powtórzył.
- Och przestań, widzę że jesteś wściekły - przestałam robić słodką minę, zaczęłam się irytować tym, że ktoś ściemnia mi prosto w twarz.
Spojrzał na mnie zdziwiony.
-Chcesz żebym na ciebie nakrzyczał? -.

dongolivia.mylog.pl

Wściekłość, a w głowie miałem tylko jedno pytanie "Dlaczego to nie ja Kaoru?" Pamiętam jak przez mgłę, co się działo potem. Byłem jak w amoku. Ocknąłem się w momencie, gdy Shinya wydobył z siebie ostatni oddech. Obok niego leżał zakrwawiony, martwy Kaoru, w moich rękach znajdował się zakrwawiony nóż. Wtedy spanikowałem. Uciekłem. Biegłem na oślep. W głowie miałem mętlik. Dlaczego to zrobiłem? To wszystko twoja wina! Zmusiłeś mnie do tego... Ja, Kyo zabiłem moją miłość. Zabiłem go. Zabiłem siebie...

komentarze [0]

Don't Leave Me - Epilog >> wtorek, 21 sierpnia 2007 11:46:11
Dwa i pół miesiąca później.


- Kim JaeJoong! - powiedziała pani Lee otwierając drzwi.
- Dzień dobry!!
- Ty powinieneś chyba siedzieć w domu i zdrowieć. Wiesz, że nie możesz przemęczać kolana.
Wongie uśmiechnął się niewinnie.
- Chodź, wejdź. - kobieta zaprosiła go do środka. Poprowadziła go prosto do ogrodu i usadziła w najwygodniejszym fotelu. - Poczekaj chwilkę. - oznajmiła i zniknęła w domu.
Długowłosy rozejrzał się po ogrodzie. Widać było, że zbliżała się jesień. Niektóre z liści już powoli zaczęły tracić swój zielony kolor. Mało kwiatów kwitło, a jednak ogród prezentował się wspaniale. Jak zawsze, jak kiedyś...
- Proszę. - pani Lee.

Czy można przeżyć w Akasiowym świecie? I nie zwariować? - Onet.pl Blog

Obcojęzyczne:
>Lilium
>Red - Pieces
>Red Hot Chili Peppers - Otherside
>AFI - Miss Murder (Prelude 12/21)
>Madonna - Frozen
>Eddy Watta - I love my people
>Katy Perry - Hot'n'Cold
>Groove Coverage - God is A Girl
>Garou - Burning
>Kurt Nilsen - She's So High
>Morandi - Angels
>The Rasmus - Livin' in a World Without You
>Regina Spektor - The Call
>Rio - Shine on
>Pink - So What
>Britney Spears - Toy Soldier
>My Chemical Romance - Mama

Polskie:
>PIN - Niekochanie
>Maciej Silski - Gdy umiera dzień
>W aucie (>D)
>Rh+ - Po prostu miłość


J-rock/wszystkie J- :D

>Miyavi - What a Wonderful World
>Hero JaeJoong - Maze
>The Gazette - Filth in the Beauty
>The Gazette - Bath Room
>The.

~Sketchpad~

Chcę. Jesteśmy na dobrej drodze, moje włosy.
   Miłej reszty ferii! I przypominam - na mróz najlepsza jest herbatka w ukochanym kubeczku, a do tego opcjonalnie: dobra książka, dobre anime, dobra drama (to dla Ciebie Istaril XD), dobre koreańskie tyłki czy też równie dobre kartki papieru, ołówek i zestaw finelinerów xD.
   Jestem delfinem. To nie wygląd. To stan umysłu.

Ah~! XDDDDD


skomentuj (2)

wtorek 2010-01-26 13:53:07


Wszystkiego najlepszego Jaejoong <3. Śpiewaj nam dalej, wygłupiaj się w tanich koreańskich programach rozrywkowych, karm kolegów z zespołu i uroczo zasłaniaj ręką usta jak się śmiejesz <3. Wah, azjatycka dupo, zjadłabym Cię za sam charakter, a o wyglądzie nawet nie wspominam <333.

   Stalówki przyszły! Wiecie, że jak ma się wygodną obsadkę i miękkie, pewne stalówki, to rysowanie tuszem okazuje się przyjemne? Szał. Potrzebowałam kilku lat żeby to odkryć. To wszystko wina głupiego Waneko. Wracam do rysowania. Bawcie się dobrze <3. Oh, i wznieście toast za kochanego Jaejoonga!