O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Italia

O mnie i o milosci

A wieczorkiem moze gdzies pujde sie przejsc jak ktos chce isc ze mna to pisac:P:P:P Dobra koncze bo nie wiem co pisac. 
Jeszcze tylko pozdro dla:
-mojej rodzinki:D
- przyjaciol:*
-kolegow z Ochmanowa:):*
- wszystkich ktorzy odwiedzaja i komentuja moj blog:*:*:*

Komentarzy: 3 Hymn Włoski - Hymn narodowy 2006.07.08 11:56 Fratelli d'Italia,
l'Italia s'è desta,
dell'elmo di Scipio
s'è cinta la testa..Tylko piwo piwo,
A wtedy chcialam krzyknąć HEJ!
(dobra nie będe sie drzeć).
*Jesteś dla mnie całym światem,
Słońcem, wiatrem, wodą, latem,
A gdy patrzę sie na Ciebie,
Czuje sie jak w niebie.*2x
Gdy zobaczyłam Cie kiedyś z moim chłopakiem,
Wiec podeszłam i przywitalam sie,
On powiedział cześć perełko siadaj z nami,
Ja do ciebie czule uśmiechnełam sie,
A ty tego nie widzialeś , wogóle nie widzialeś,
Nie patrzyłeś na mnie wcale, nieee
Tylko piwo popijałes, tylko piwo piwo,
A wtedy chcialam krzyknąć HEJ! JEE!!
(dobra nie.

FANI GENERAŁA ITALII ŁĄCZCCIE SIĘ!! @@ !!

Wynikiem jego ciągłych ekscesów alkoholowych
15:24, djbrito44
Link Komentarze (1) »
SYLWETKA PIECHA LECHA :)
Imię i nazwisko: Lech Pieski
Rok urodzenia: Nie wiadomo
Wzrost: 23 cm
Waga: średnia
IQ: niewielkie
Lubię: kości
Nie lubię: kotów
Brązowy niczym analny twór nosorożca, zajadły i szalony burek podwórkowy
15:23, djbrito44
Link Dodaj komentarz »
SYLWETKA GENERAŁĄ :)
Generał Italia
 
Imię i nazwisko: Hieronim Italia
Rok.

Na Uboczu - bloog.pl

Zaś udało się z kolei wymknąć na chwilę (po położeniu dzieci spać) do nocnego baru. Tam mieliśmy okazję zobaczyć kilku zagubionych, spokojnych, introwertycznych wręcz Włochów na tle rozbawionego towarzystwa...

Za to w Hiszpanii - niespodzianka. Przyzwyczailiśmy się już w Italii do wielu rzeczy i odruchowo spodziewaliśmy się podobnych doświadczeń na Półwyspie Iberyjskim. A tu wszyscy jeżdżą przepisowo, nikt nikomu nie zajeżdża drogi, wszyscy czekają na zmianę świateł, niebywałe! I rzeczywiście można skosić mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu (na pasach, na.

  • marzec 2008
  • kwiecień 2008
  • maj 2008
  • czerwiec 2008
  • lipiec 2008
  • wrzesień 2008
  • październik 2008
  • listopad 2008
  • grudzień 2008
  • styczeń 2009
  • luty 2009
  • marzec 2009
  • kwiecień 2009
  • maj 2009
  • czerwiec 2009
  • lipiec 2009
  • sierpień 2009
  • wrzesień 2009
  • październik 2009
  • listopad 2009
  • grudzień 2009
  • styczeń 2010
  • ...schowaj

Galerie

  • Rzymskie wakacje
  • Lato w górach
  • Italia - lato
  • Italia - wiosna
  • Hiszpania
  • Italia - zima
  • Italia -.

Niejadek zbiera fakty

Mariusza, który wprowadził armię zaciężną, która nie była lojalna wobec państwa, a wobec wodza. Rosnące ambicje polityków nie znajdowały spełnienia w senacie, władzę zaczęto zdobywać siłą. Rozpoczął się okres wojen domowych. Decydującym konfliktem dla republiki był spór między Cezarem a Pompejuszem. Cezar mający poparcie wśród ludu, polityk niebojący się ustrojowych innowacji, zdobywca Galii, starł się z człowiekiem konserwatywnym, wspieranym przez kręgi senackie. Zwyciężył Cezar (Pompejusz zginął w działaniach wojennych), ale w 4 lata po śmierci swojego przeciwnika sam pada ofiarą spisku. Mimo, że Italia w czasie kryzysu przezywała lata gospodarczego rozwoju, republika przeżyła ogromne załamanie. Zdobyte bogactwo okazało się zgubne dla ustroju.

Ważniejsze zamieszki społeczne i wojny domowe

Daty p.n.e.

133- trybunat Tyberiusza Grakcha i jego śmierć tego roku
121- ogłoszenie stanu wyjątkowego-śmierć Gajusza Grakcha
91-89  wojna ze sprzymierzeńcami italskimi
88- Sulla maszeruje na Rzym i zdobywa władzę
73-71  wojna z niewolnikami dowodzonymi przez Spartakusa
49-  Cezar wbrew nakazowi senatu, wkracza z wojskiem do Italii o zdobywa w niej władzę

Italia 1

Wakacyjne Przejaszczki :) - bloog.pl

Wakacyjne Przejaszczki :)

Kategorie
  • wszystkie

Wypad do Włoch 2010

poniedziałek, 15 listopada 2010 22:13

Zauroczeni Italią  po ostatnim wypadzie w 2009 ----> 

Na stanowisko. Zaopatrzona w tabletki przeciwpawiowe Karolina dziarsko zstąpiła na pokład.... Płyneło sie bardzo przyjemnie gładko i bez bujania. Calais przyjeło nas słonecznie i tak ruszyliśmy do Dunkierki w celu zapoznanie sie z miejscami historycznymi ... tak tak ... to powinienem przemilczec ale powiem: dupa z tego wyszła blada gdyż jak zwykle 100% współpracujacy z kierowcą GPS zrobił psikusa z godzine i pół krążyliśmy bez celu szukajac owych histerycznych miejsc a pózniej już wygłodzeni jakiegos E.Leclerc też nie okazało sie to łatwe tam na popas zeszło nam około 2 godzin (taka podróżna fanaberia)... dalej w droge bezpłatnymi drogami przez Francje,.

peruanapequena.blog

Wpis 2010-09-06 22:33:44

Tyle mam zajęć po powrocie, że dopiero zabrałam się za pisanie. Ale nie ma tego złego... w końcu wczoraj minął tydzień od przyjazdu i trzy przedsiębiorcze kobiety pogoniły mnie do komputera ;)

Zacznę od tego jak cudownie jest się wyspać w czyściutkiej, pachnącej pościeli, we wrześniowe 13 stopniowe poranki brać gorący prysznic, aż lustro zaparowuje ;)

Małe podsumowanie wyjazdu, które zrobiłam jeszcze w samolocie.

Jak było?  Wspaniale!
Czy chciałabym jeszcze wrócić do Peru?   Z pewnością!
Czy maksymalnie wyczerpałam czas jaki tam miałam? No... maksymalnie to złe słowo. Zawsze da się.

Więc jednak jest pomiędzy nami jakiać nić zrozumienia. Skonfrontowałam dziecięce marzenia i wyobrażenia z rzeczywistością i tak bardzo się cieszę, że się nie zawiodłam :)

Dzięki wszystkim za trzymanie kciuków, za tyle fajnych słów, za czytanie notek. Powiem, to samo co Dobrzyniaki na swoim blogu - nie zamykam go, bo może będzie coć wartego opisania z Italii. Więc jeszcze nie odwracajcie ostatniej kartki!   :)

skomentuj (2)


Strona główna
wrzesień 2010

jestes-moim-marzeniem.blog

Wyjazd:(
heh..dlaczego tak jest ja tego nie rozumiem....tak pieknie było ale niestety wyjazd musi wszystko popsuc a ja tego tak bardzo nie chcem:( mój kochany Tomuś jedzie dzisiaj do wojska te 4 dni tak szybko zleciały a chciałabym zeby sie nigdy nie skonczyły...jednak to niemozliwe:( jeszcze na dodatek ja w piętek wyjeżdzam do Italii..w ogóle mnie to nie cieszy pierwszy raz w zyciu smuci mnie mój wyjazd zawsze tydzien przed chodziłam zadowolona, podniecona ze to juz za pare dni pojede do włoch a teraz im bliżej zbliza sie do wyjazdy tym bardziej nie chcem tam jechac...gdybym sie bardzo bardzo uparła to moze bym nie pojechała ale co z tego skoro i tam nie bede mogła widziec.

To moze bym nie pojechała ale co z tego skoro i tam nie bede mogła widziec skarba mojego...jednak i tak watpie zebym mogła zostac bo dzisiaj juz sroda..:( Tak bardzo mi bedzie brakowalo jego tylko jego..:( Pocieszam sie tym ze za miesiąc (a moze nawet wczesniej) przyjade i bedzie dobrze a moze nawet jeszcze lepiej...bardzo bym chciala zeby tak było, ale i tak boje sie ze cos sie stanie ze mu sie odwidzi albo cos no juz sama nie wiem, lecz bardzo, ale to bardzo sie boje:(
Wyszeptane 2006-07-12 12:07:29
skomentuj (2)