O czym chcesz poczytać na blogach?

Isic

wesole-jest-zycie-studentow

Wpada do mnie przyjaciółka, Marta

Marta: Boli mnie noga.
Ja: Od czego?
Marta: Od wtorku.

;)

asiaczek 7 07 07 / 13:55:44 [komentarzy 0] Komentuj

zabawa

Cóż... zostałam przez Anowi (www.onmniebawi.blog.onet.pl) wytypowana do swojego rodzaju zabawy, a dokładniej mam opisać co noszę w torebce. Torebki raczej nie noszę bo noszę torbę-więcej się mieści ;) No ale jak trza to trza ;)

A więc tak:
- Portfel (a w nim pieniądze, karta Premium Club, karta do bankomatu, karta ISIC (chyba już...
czytaj więcej

asiaczek 6 07 07 / 20:01:42 [komentarzy 2] Komentuj

Natalia i chłopak

Przyjechała do mnie moja bratanica. W zasadzie to przywiozła ją moja mama od rodziców mojej bratowej. Została u dziadków na jakiś miesiąc, a wyrodni rodzice siedzą w Warszawie (nie chcę wiedzieć co oni robią pod nieobecność dziecka;)). Do nas przyjechała na weekend. Niedługo ma też przyjść koleżanka mojej mamy z pracy ze swoim wnukiem, który jest w...
czytaj więcej

asiaczek 6 07 07 / 18:37:32 [komentarzy 0] Komentuj

Biluś Tomuś i Ja :* :* :* - Onet.pl Blog

Zaczeli sie strasznie bić ale bujke wygral bil wienc poszlam do pokoju toma najpierw usiedlisimy na łuszku
tom: koffam cie
ja: ja ciebie terz i to od dawna jestem waszom fankom! mam w pokoju czy plakaty z tobom
wtedy pocałowalisimy sie na łuszku. wystałam i poszedłam do pokoju bila i terz sie z nim pocałowałam potem poszliimy wszyscy do mak donalda na romantycznom kolacje ja zamuwiłam sobie zestaf hepi mil z tomem i bilem a maugosia nie była głodna wienc zamuwiła czisburgera tylko. kiedy zjedlisimy tom wyciongnoł komurke i zobaczył rze jest jurz 19.00 i czeba jurz isic spaci wtedy wrucilisimy
kiedy rano wstałam i siem pszeciongnełam zobaczyłam ze strasznie zgrubłnołam! pszestraszyłam siem ze jestem w cionrzy bo wczoraj całowałam sie na łuszku! poszłam do maugosi i jej to powiedziałam
 maugosia: musisz zrobić sobie test cionrzowy kupuje sie go w sklepie monopolowym!
JA: nie ja nie bende bo ludzie sie domyślom ze jestem w cionrzy
maugosia: o mam jeden teraz dam ci go
okazało sie ze test był bardzo trudny prawie nic nie wiedziałam,wynik był negatywny
JA: Maugosio wyszedło mi ze negatywny
Maugorzatka: To znaczy.

Czechy

Komunikacja

Przewoźnicy, którzy obsługują transport autobusami na terenie Republiki Czeskiej to świetny przykład zdrowej konkurencji w transporcie. Rozkłady jazdy są jasne i przejrzyste, a przystanki i dworce autobusowe gwarantują, że autobusy różnych firm podjeżdżają w miejsca znane podróżnym. Firmy wprowadzają dużą ilość zniżek handlowych, dostępnych również dla obcokrajowców takich, jak np.:
turyści w wieku poniżej 26 lat mogą liczyć na zniżkę studencką po okazaniu legitymacji ISIC(najczęściej jest to zniżka 30%),
niektórzy przewoźnicy honorują kartę Euro<26,
zniżka dotycząca przejazdu po raz drugi autobusem tego samego przewoźnika na trasie powrotnej.
Dodatkowym środkiem komunikacji są CD, czyli Czeskie koleje (Czeskie Drahy) – są one dobrym sposobem przemieszczania się dla turystów, którzy cenią sobie komfort podróży z większym bagażem. Sieć kolejowa w Republice Czeskiej jest stosunkowo dobrze rozwinięta. Po kraju można podróżować najnowszymi pociągami PENDOLINO jak równie tzw. „motoraczkami”, czyli.

Radosny Wojownik

Ludkami, którzy się zjechali do centralnej Polski (patrz pierwszy akapit), a którzy również wywołali wspomnienia tegorocznego lata i zapach świętości i przyjaźni (wywołali zapach - bo jakieś to zdanie dziwne gramatycznie wyszło). Kółeczko wokół pobożnych niewiast (bo nieliczni mężczyźni już się zdążyli zmyć) zrobił nawet sam Generał, który wpadł na chwilę po drodze z tego drugiego ogólnopolskiego, patrz pierwszy akapit. A potem wylądowaliśmy w pizzerii, gdzie przydała się moja zniżka na kartę ISIC, po czym dla kontrastu, bo w pizzerii było ciepło, zebrało nam się na spacer po Starówce. Przyznaję, pięknie było i sympatycznie... tylko wściekle zimno! Wściekle! Ja się zastanawiam, w co ja się będę ubierać zimą, jak na jesieni tak przepotwornie marznę!!!
Ale wszystko, co dobre, szybko się kończy, więc i ten "oazowy" weekend niestety już się chyli ku końcowi. A szkoda. Bo oczywiście doktorat nadal jest niewzruszony i nie chce się sam pisać. Świnia jedna... Od dwóch lat go próbuję namówić, a on nic... Może ja mu.