O czym chcesz poczytać na blogach?

Irka

Nie wolno Ci umrzeć... - Onet.pl Blog

Bieber" powiedziałbym, że wyglądasz ładnie.- wyraził swoją opinię Emil.

-Popieram...- odezwał się Gotlieb.

-Grrr! Co za ludzie! No cóż... Idę zmienić bluzkę...- orzekła Justyna.

-A wybierasz się na jakąś imprezę?- spytał Emil.

-Tak.

-A my też możemy iść? Prooosimyyy!

-Dobrze, zapytam kolegę. Myślę, że się zgodzi.

-Super!- ucieszył się Emil- Chodź, Gotlieb! Musimy sobie make up poprawić ^^.

-Tak, chodźmy...- odezwał się Gotlieb i wraz z bratem poszli do łazienki. Justyna w tym czasie zadzwoniła do Irka.

-No co tam, Justinko?- spytał Iro, odbierając telefon.

-Moje rodzeństwo chce wbić do ciebie na bibę. Mogę ich zabrać ze sobą?- spytała Justyna.

-Młodsze czy starsze?

-Młodsze o dwa lata...

-Aaa... A to niech będzie, jak chcą, to niech przychodzą! Im więcej ludu tym lepiej!

-Dzięki, Iro. Pa.- powiedziała Justyna i rozłączyła się.

 

Kilka minut później:

-Gotowi?- spytała Justyna. Miała teraz na sobie czerwoną koszulę w kratkę.

-Gotowi!- orzekli bracia. Emil miał roztrzepane włosy.

Owca... Owieczka... Po prostu ja...

Po lekcjach poprosił mnie o chodzenie. Jutro mam mu odpowiedzieć na pierwszej lekcyjnej, bo oboje mamy wolną. Pewnie się zgodzę... ale Imi, jak będziesz to czytać, to błagam, skomentuj i powiedz co ja mam robić!!!
Lece się zastanawiaćco ja mu odpowiem.
okopcinska 2004-05-10 16:50:00
skomentuj (3)


SAKRAMENTALNE...

...TAK
okopcinska 2004-05-11 18:30:25
skomentuj (0)
WŁOCHY... PIĘKNY KRAJ...

Przez 10 dni byłam we Włoszech! Cieplutko, milutko, fajni kumple :P ale ja bardzo tęskniłam do Irka... Nawet parę wierszy napisałam z tęsknoty. Jeden o Irku, jeden o Polsce i Włoszech i jeszcze raz jeden o Irku :D Dzisiaj na w-f'efie dałam Majewskiemu pamiątkę z Wenecji (ale ze mnie lizuska :P). Może na wekend pojade do dziadka (czyt. do Irka) na Gołębiów, ale jeszcze sama nie jestem zdecydowana... bo musze się uczyć a u dziadka (Irka) to nie za bardzo mogłabym się skupić :P Przyjechałam do Lipska i we wtorek (dzisiaj) klasówka z angielskiego, poszło mi bardzo źle, a jutro mam z historii i też nic nie potrafię... a podobno ma być na 4 strony! I ma być multum.

Ach, proszę pani. Ach, pani Polu. - Onet.pl Blog

Siedmioma laty. Zamiast zadzwonić po Andrzeja, ja zaprosiłam połowę byłej klasy do mojego mieszkania, gdzie przez dwie godziny piliśmy na umór a później pozasypialiśmy jeden przy drugim. Nie potrafię sobie przypomnieć, jak daleko posunęliśmy się z Kamilem, jednak rano, przy kawie, powiedział mi, że zbyt daleko.

                Więc zdradziłam Irka, tego uroczego chłopaka, który przed spotkaniem klasowym, dzwonił do mnie i przysięgał mi dozgonną miłość. Jego blond loczki, już nigdy nie będą tak piękne, jak wydawały się kiedyś. Od dnia zdrady będą mi przypominać o Kamilu i mojej głupocie. Andrzejko wciąż wysyłał mi pokrzepiające smsy o treści „Polu, chyba coś się stało z twoim życiem. Spierdoliłaś je sobie.” Dodając zbyt wiele emotikon, które wyrażały radość przyjaciela z mojej sytuacji. Andrzej nie chciał mnie przytulać, a tym bardziej mówić, że będzie dobrze. Andrzejko jakby.

Blog samotna555555

2007-04-24 Hejka,dziś jestem bardzo nerwowa,bo moje dziecko pisze egzamin z gimnazjum.Oby jej dobrze poszło.Wczoraj tak się bała,że cała się trzęsła.Ale mam nadzieję,że dobrze jej pójdzie dobrze się uczy.Ale wiecie,jak to jest czasem nerwy zawodzą.Porozmawiam z nia o tym jak wrócę do domu.
Wczoraj po powrocie z pracy pisałm sobie z Robim i Andrzejem,z każdym rozmawiam inaczej.Robi jest bardzo poważny,za to Andrzej zwariowany,jak ja.Często się śmiejemy.A potem przeszła kolej na Irka.Trochę wymieniliśmy esów.Wieczorem napisałam Piotrkowi,żeby o mnie zapomniał,bo poznałam kogoś i że nic mu nie obiecywałam.Oczywiście był odzew,że chce ze mną porozmawiać,ale pominęłam to milczeniem.Czy do niego nie dociera,co on sobie mysli.Co do kwestii Robiego,to jeszcze się nie zdecydowałam,więc nie mogę mu tego na 100% obiecać.Trudno wyczuć,jak postąpię.I tak sobie skaczę i ich testuję,ale jakość te testy marnie wychodzą.Może mam za duże wymagania,albo się boję,że znów się rozczaruję.Może ktoś to zrozumie.

qmpelkaa blog

W brazyli i sie smielismy ze jej sie meksyk z Brazylia pomyslil >> " i daleJ to niE paMietaM jaK sie KloCily. aLe wieM zE oNa bY niGdy z taKim teXteM prZy moiM ojCu niE wyjeChaLa. niE poJechaLismY soBie bO roDzinka z ameryki cioCia z meZem i dZieCmi daniElem i kRzyskiEm w WieKu oD 16-18 laT poJeChaLi naSzyM saMochOdeM do poRoniNa dO roDziNy wuJka ( do polski trafili samolotem ) na tyDzieN i naS pRzywioZl innY wuJeK nO i mY miEszkaLismy w poKojU pO zmaRlYm dziAdKu nO i ciOciA tA z cHicaGo kuPila taM foTeLe RozkLadanE i SzaFe luStrzaNa. i oCzyWisCie byL baLagaN jaK roZpakoWywaLi RzEcZy nO tO iRka pRzySzLa i siE na cIOciE wYdarLa Ze piErDolNik w tyM poKojU i zE taM sPi maRciNek ( jej synalEk ) weS a JaK cioCia z aMerYkI dZwoNiLa siE sPytaC jaKie ChCa pReZenTy tO iRka oD raZu pRzyBieGła dO teLefoNu. i cIOciA jeJ tO pRzywioZla aLe wCaLe jeJ teGo niE daLa pO tyM jaK ja poTrakTowaLa i DobRze jEj taK !!! a teRaZ moJ taTa kuPiL baTeriE dO zlEwU bO pRzeCiekAl i cHciaL zaMontoWaC aLe CioTka moWi zEbY zaMowiC maJstrOw bO taTa zNowU coS zePsuJe i bEdZiE taK jaK z Ta pRaLka. a On pRzeCiEz niE zePsuL teJ praLki!!! Irka tO jeSt jaKaS nA moZg cHoRa - jeSli gO mA... iLe raZy oNa dO naS.

GÓRY, MOJE GÓRY - Onet.pl Blog

Dzięki cystersom z Krzeszowa. To piękne miejsce mogłoby być celem wycieczek turystycznych, a tak nadal ulega dewastacji. Wielkie wrażenie zrobił na mnie Kościół Czternastu Wspomożycieli, powstały na zlecenie opata krzeszowskiego Bernharda Rosy, tego samego, który wyświęcił Kaplicę św. Wawrzyńca na Śnieżce. Zielonym obok skoczni dotarliśmy do rezerwatu Kruczy Kamień z intruzją porfiru w skały osadowe - Krucza Skała i Kruczą Doliną. Wędrowaliśmy dalej dokoła Lubawki, mijając nowe zakłady szwalnicze, i rozpadające się hale niegdysiejszych fabryk. Doszliśmy do wniosku, że Lubawka to miasto rozpadających się hal fabrycznych.
  Wyruszamy...z dworca...PKP...
  Widok ze zbocza Świętej Góry na Karkonosze ze Śnieżką
  
Aleja lipowa u podnóża Świętej Góry
 
Do jednej z wielu kapliczek na Świętej Górze
  Widok ze zrujnowanej kapliczki na Lubawkę
 
Kościół Czternastu Wspomożycieli w Ulanowicach - Lubawce
  
Jego wnętrze z pięknym barokowym, rzeźbionym ołtarzem
  Krucza Skała
  Fragment rozpadających się fabryk, tu oczyszczalni...

IRKA (20:28)

Medialna nagonka

Jeszcze się taki nie urodził co by księdzu dogodził. A księdzu Arturowi w szczególności. Jeden z licznych medialnych funkcjonariuszy Kościoła katolickiego opuścił przytulną Plebanię, aby nieść Ducha Świętego swoim wiernym.
I już pierwszego dnia taka wpadka! Wzorowy funkcjonariusz najświętszego kościoła miast wyklepać formułki, pomachać kropidłem, wziąć kopertę i nogi za pas, usiłuje zadbać o zbawienie swoich zbłąkanych owieczek, żyjących (fuj!) na kocią łapę. Irka-praktująca katoliczka, zdradzona przez męża, lecz ciągle połączona świętym węzłem małżeńskim z niewiernym Jurkiem, usiłuje sobie ułożyć życie z młodym adwokatem. Wg kościoła i księdza Artura mieszkając z Witkiem, w dodatku religijnie oziębłym, cudzołoży paskudnie i na zbawienie duszy nie ma co liczyć. Albowiem oderwawszy się od męża, oderwała się i od Chrystusa.
- Czy nie pora uregulować swoje sprawy, droga córko? – pyta zaniepokojony duszpasterz, przy czym żadnego konkretnego rozwiązania kwestii nieudanego małżeństwa nie proponuje..