O czym chcesz poczytać na blogach?

Intermarche

"...kazdy nowy dzien jest kwiatem, ktory zakwita w naszych rekach..."

skomentuj (4)


odliczanie 3. 2. 1.
3. dlaczego umysły ludzkie są tak skomplikowane? szczególnie mój? chciałabym, żeby wszytsko było łatwe a nie jest

2. dziś po raz pierwszy ryczałam NIE ze swojego powodu...chcialabym pomóc, ale to nie możliwe, jestem bezradna:(

1....zapomniałam co miałam napisac w 1.


-------------------------------------

a tak w ogóle to polubilam znou rosyjski i zaczełam lubić rosyjskie produkcje filmowe

russian come back


»Naskrobała Kachna« 2006-01-14 22:08:01
skomentuj (1)
Babka z tulejką:D
Musiałam to napisać!:P Słowa pewnego pana, reklamującego babkę z tulejką w Intermarche.

"Babka z tulejką"

-treaz w inter, teraz w intermarche forma do babki...z tuleją..(zdziwienie) co to jest? tak może być?...(po chwili) A! tuleja to, to co w środek! (wciąga smarki:P). Teraz w Intermarche froma do babki z tuleją! czy haha ze stulejką? (ciągle przez śmiech) ze stuleją (wciąga smarki 2:P)...hehehe ze stulejką...(bierze wdech) Forma... buhehe kurwa..teraz w Intermarche forma do babki z tuleją za 3,79..hłe hłe kurwa nie moge.. teraz w intermarche forma (duszący śmiech)..zagotowałem się. Treaz w intermarche...hahaha kurwa..(cisza) hehe nie da rady (wdech) Teraz w..hahaha...skurwa w intermarche babka ze stulejką..hhihohehe ale się popłakałem. Teraz w intermarche...buhaha kurwa! hahaha...

POWRÓT DO ŹRÓDŁA

I moc zbioru „Chwila” i jak mimo wszystko do wielu wierszy Szymborskiej sprzed lat powracam z przyjemnością i radością, że nadal brzmią i budzą ze snu.  Być może zatem - bo nie jest to związane z przypadłością wieku ani profesji ani płci - te ostatnie dwa tomiki Pani Wisławie po prostu nie wyszły najlepiej i warto to otwarcie przyznać albo przynajmniej powstrzymać się od niechybnej laudacji? Piszę to, zanim książka trafiła do sprzedaży i zanim rozlegnie się mrowie głosów z klęczników. Rozmawiajmy normalnie. Póki co jeszcze nie jesteśmy w kościele, na mszy pogrzebowej, kiedy już tylko dobrze albo w ogóle.


2009-01-17 18:24:02 skomentuj (10)
WIERSZE W INTERMARCHE. RATUNKU.



Wpadłem do hipermarketu, żeby kupić na szybko mleko skondensowane do kawy, mały keczup w szklanym słoiczku „Kotlin”, serek homogenizowany o smaku jabłkowo-cynamonowym i już, już zbierałem się do udania się w kierunku kasy kiedy uwagę moją przykuła jakaś nietypowa okładka na stoisku z literaturą hipermarketową oraz gołymi babami. Tuż obok tej nietypowej okładki leżały donosy o spisku, który toczy nasz świat oraz jeszcze jakies odcinki sagi ludów północnych i plany miast. Przyjrzałem się okładce i o prze-wicirności! Toż to tomik z serii.

msduch blog

Rozpoczyna się kłótnia, jatka prawie, że Emilka nie może już więcej przeglądać się lustrze. Nie i koniec. Aż kłótnię próbuje zakończyć mama: Skoro Małgosia nie chce, to odejdź od tego lustra z nią. Małgorzata opowiada to i kiwa głową, kiwa ghłową... kiwa głową, jacy to oni są, jak kłócą się, jak zalewają cały dom tymi swoimi kłótniami, fochami, humorami - jak zalewają cały dom tym jadem który produkuje się między nimi.
A może małgosia boi się, żeby Emilka nie zapatrzyła się w siebie. A może to jakiś zabobon... Młgosia ma myśli kwadratowe... tak często czuję, że ma w głowie same kwadraty...

msduch 2004-03-02 00:56:52
skomentuj (0)


Krzyżyki
W Oleśnicy przed Intermarche. Z parku wychodzi trzech chłopców. Może pięć, może dziesięć lat. Każdy z nich niesie krzyż, dwa patyki przewiązane sznurkiem, albo relkamówką. Śmieją się do rozpuku. Niosą te krzyże jakby nieśli topory, jakby pierwszy raz, nieświadomi jeszcze niczego szli na wojnę. Śmieją się w niebogłosy, podnieceni, to te krzyże tak ich rajcują, jakby wydarli księdzu i swym matkom wielką straszliwą tajemnicę, i przez chwilę czują się mocni, posiadają władzę, uzurpatorską co prawda, jednodniową, ale władzę. Śmieją się straszliwie, psikus stulecia dosłownie. Szybko i zdecydownie dążą przez środek skweru w kierunku rozsuwanych drzwi marketu. Idą razem z tym śmiechem. Któryś z nich mówi: "Myślicie, że to wypada.

mama to ja | porady dla młodych mam

Dziecku jedzenie na cały wyjazd, kwota za nadbagaż mogłaby przekroczyć wartość wakacji, a już na pewno uczyniłaby je nieopłacalnymi.

Wakacyjne plany konsultowaliśmy z pediatrą, a ten zdradził nam, że w Europie w większych miastach nie ma problemu z kupnem jedzenia przeznaczonego dla dzieci. Spośród popularnych wakacyjnych kierunków wyjątkiem pod tym względem jest – według jego informacji – Turcja.

Do walizki zapakowaliśmy więc zapas słoików na dwa dni, licząc że resztę kupimy na miejscu. Przez moment zastanawiałam się, co zrobię, gdy dziecko nie będzie chciało jeść miejscowego jedzenia. Na szczęście, chciało.

W Portugalii jedzenie dla dzieci można kupić w supermarkecie. My kupowaliśmy w Intermarche. Sieć ta ma w ofercie zarówno jedzenie innych, również znanych w Polsce producentów, jak i własne produkty. Nie trzeba przy tym jechać do dużego miasta, aby kupić tak niestandardowe produkty. Mieszkaliśmy w Olhos d’Agua (Algarve), dawnej wiosce rybackiej obecnie zabudowanej hotelami. Zakładaliśmy, że jeśli tam nie znajdziemy słoików, spróbujemy w najbliższym dużym mieście, czyli w Faro. Nie było potrzeby. W Olhos d’Agua są dwa supermarkety, oba Intermarche, jeden z nich jest większy i lepiej zaopatrzony.

Co ciekawe, dania w słoikach, które kupowaliśmy w Portugalii, różnią się tak bardzo od tego, co można dostać w Polsce, jak portugalska kuchnia różni się od naszej. Podejrzewam, że to.

MmoRPG by Junior

W bluzę od doriana. Chcieliśmy aby wyszedł ale on powiedział że jednak zrezygnuje:( więc nie będziemy stać i poszliśmy połazić ponieważ powszednio wspomniana grupa poszła na chatę (no cóż robić).Szliśmy jeszcze odprowadzić tamtą na haus ale po drodze spotkaliśmy . . . Lenara, Tyśkę i Zduna którym dyskretnie spier... odeszliśmy z biedronki. Z tyśka i zdunem już się widzieliśmy a tylko mała grupka się przywitała z Lenarem ponieważ stwierdziliśmy ze i tak to oleje zresztą jak wszystko i wszystkich prędzej czy później. A więc po momentalnej rozmowie ulotniliśmy się i poszliśmy w stronę spółdzielni gdzie coś się dział. Ale aqurat kiedy my doszliśmy śpiewały tam stare babcie - kolędy. Stwierdziliśmy że pójdziemy do intermarche tam trochę pozbierać. Idąc w tamtą stronę stwierdziliśmy ze mamy po drodze bricomarche gdzie poszliśmy najpierw i jak szybko doszliśmy tak szybko poszliśmy do intermarche gdzie siedziały jakieś łebki które tez zbierały pitaszki. Gdy zauważyliśmy ze są tylko 2 kasy otwarte i ze koło 1 i 2 ktoś stoi z puszka już chcieliśmy uciekać gdy zobaczyliśmy że koło kasy zrobiło się pusto. Szybko zajęliśmy to miejsce i zbieraliśmy kasę. Po chwili zrobiliśmy się głodni i poszliśmy do sklepu po bułki. Akurat wyciągnęli świeżutkie więc wzięliśmy 3 bagietki duże:) zapłaciliśmy za każdą 1,19zł i rezste wrzuciliśmy do puszki naszej koleżanki patrząc ze już stoi z Charzymem i Homcią (jego kobietą).Było bardzo mało.

kaskagraffik blog

Łazi jak pozytywka, nakręcona jak .... ja piernicze!
Oldschool baby!
ehhhh lujsko zajebiście :]

kaskagraffik 2006-01-10 22:11:09
skomentuj (1)


Dziwne spostrzeżenia !!!
Ehe dziwne jak cholera :/
O to własnie jedno z nich ... zaczynam przeklinać jak jasna ..... piiiii .... hmmm musze się kontrolować bo to nie ładnie no nie?
Co jeszcze?
Hmmm aha zauważyłam że coraz częściej mówie o Ani, tak mnie denerwuje ta kobieta że chyba oszaleje przez nią. No i pije duuuużo Kubusia :/Marchew brzoskwinia Jabłko :/ no dobre jest :] Red Bulle odstawiłam hihi no jak rano zaliczyłam Red Bula w połowie pracy z Kierasem i Beatriss po jednym rzucie na tasme to źle na tym wychodziłam tzn interMarche mogło w tym czasie wszystko mówić do mnie i spływało jak nigdy. I tak do wieczorka :] Więc Red Bull odstawiony też dziwne :/
Ale dziś ... no dziś to już przeszłam siebie. Od ... chyba, września pierwszy raz zabrałam Kaśkę do lasu i darłyśmy się z całych sił. Noooo stare dobre czasy się przypomniały. Jesoooo jak mi tego brakowało, teraz to rewelacja żadnych stresów ogólny luz. Piguła zawsze głośniej krzyczała ode mnie ale tym razem ja darłam się ze wszystkich sił, no ale Kaśka też ma głos o ma, ma!
Co jeszcze takiego dziwnego zauważyłam?
No tak! Muzyka, od jakiegos czasu tak mną kręci że brak słów. Najdrobniejszy dzwięk i juz nuce, śpiewam, tańcze. No i więcej pale choć staram się.