O czym chcesz poczytać na blogach?

Instruktor nauki jazdy

GEJOWISKO

Ten wielki dzień. Parking poszedł w sumie beznadziejnie, pamiętałem że jazda autem to nie zabawa w kręgle i pachołków się nie strąca. Co prawda tunel zrobiłem lekkim zygzakiem, ale przeżyłem. Niektórzy oblewali nawet na tzw. przygotowaniu do jazdy (teraz trzeba pokazywac panu egzaminatorowi gdzie się jaki płyn wlewa do samochodu i sprawdzic przy nim wszystkie światła). Potem godzinka przerwy w oczekiwaniu na miasto. Przede mną zdała dziewczyna, która 7 raz miała frajdę bycia na. 



2007-07-09 22:34:40 >> Oto jest dzień...

Dzisiaj ważny dzień. Zakończyłem to co zacząłem 11 lat temu. Ostatnie trzy miesiące życia to jeden wielki stres, spowodowany przez mojego instruktora nauki jazdy. Tak, zachciało mi się posiadania prawa jazdy. Dawniej się bałem, że nie zdam za pierwszym razem i sobie odpuściłem temat, mimo że chyba nawet opłata za egzamin była zapłacony. No cóż, nie lubiłem porażek. Człowiek sukcesu i.

Blog stop4321

I uważacie, że robicie to dobrze? Odezwijcie się.

Panowie!

Znacie kobietę, która świetne prowadzi?
Napiszcie nam o niej, na pewno będzie jej miło i tylko ją to bardziej zmotywuje.


Komentarzy: 0 Jak sobie poradzić ze stresem na egzaminie na prawo jazdy 2011-07-22 Że powinniśmy, my rodzice większą uwagę położyć na drogowe wychowanie dzieci bo wychowujemy kaleki, które gdy zaczynają robić prawo jazdy nie są w stanie w 30 godzin nadrobić straconych 18-19 lat dzieciństwa.
Na pewno wielu instruktorów nauki jazdy mi przytaknie, że za kilka lat, gdy stara gwardia zgasi samochody, będziemy mieć na naszych drogach miliony nieudaczników.

Być może, i pewnie tak będzie, samochody będą już jeździć same… Ale co to za frajda.

kobieta to pojęcie bezwzględne

w każdym razie w domu jest tak pusto, że aż mnie ściska gdzieś w środku.

d) moi instruktorzy nauki jazdy zwalają mnie z nóg
należy wspomnieć, że oczywiście to są moi BYLI instruktorzy, bo prawo jazdy zaposiadowywuję już trochę.

second-face.blog.pl

Sobą do ładu.
2005-08-25 19:33:02
skomentuj (4)

Poniedziałek

Powrót do "normalności".
Szaro-buro-poniedziałkowej. Z niezadowoloną szefową, okropnymi klientami, bezczelnym instruktorem nauki jazdy, stertą papierów i spraw do załatwienia po 3 dniowej nieobecnosci w pracy itp. Wspaniały początek tygodnia...
2005-08-29 22:35:22
skomentuj (3)

Uczta dla zmysłów

Zaparzona kawa
.

Moje zapiski z zycia

Ze sie do niej odezwalam brakuje mi ludzi brakuje mi rozmow spotkan to ze mam Radzia to dla mnie ogromne szczescie(pozdrawiam Cie Dziubku)ale kolezanki sie ulotnily i jakos tak czasami smutno jak sie nie ma do kogo odezwac.
Kumpela jest instruktorem nauki jazdy moze sie do niej zapisze na kurs
swietnie sie zlozylo bo juz od dawna myslalam o tym zeby go zrobic
dzis dzwonila Ewa z Angli ciesze sie ze czasem dzwoni ze mamy kontakt
za dwa dni przyjezdza Ela moja "przyjaciolka" z nia mi.

Moj Zaczarowany Swiat...

Mi chodzi... niech doda komentarz :P 

"Dopadła mnie wreszcie nutka twórczości... "

Na pułkach w dużym pokoju, zgrabnym rządkiem ustawione, mieszczą się książki. Mój instruktor nauki jazdy zaproszony na herbatkę przed lekcją zauważył na nich brak Polskiej literatury... co prawda, ja wiem gdzie stoi ta książka napisana w języku Polskim, ale musiałam przyznać mu rację, że raczej Polskiej literatury za granicą nie czytam... i.

maje3ka blog

U Agi! :P Stara, niepomalowana ławka, z której wiecznie wychodziły drzazgi. Czarek z kamerą, kręcący bitwę na śliwki :P Potem gra w siatkę na drodze, ognisko, bitwa na ketchup. Terroryzowanie Łołka. Wyprawa na Mostki. Czarek jako mój instruktor nauki jazdy na rowerze. Wyścigi w pływaniu z Ewką i Eweliną. Spanie u Ewy. Gra w wyścig w letniej kuchni u Agi i Krzyśka w deszczowy dzień. Spanie w namiocie u Moniki, potem u nas. Masakra... Ile miałam lat? 12? Chyba jakoś tak. Boże, jak ja nie.