O czym chcesz poczytać na blogach?

Inseminacja

karambola

Strona główna inseminacja lub nawet in-vitro
Pierwsza inseminacja za mną. Tak bardzo wierzyłam w te nasze przypadki, zbiegi okoliczności i liczby.... Inseminacja wypadła w Maćka urodziny i dokładnie w nasza trzecią rocznicę znajomości. Dokładnie w Maćka urodziny spotkaliśmy się na pierwszej randce, która odmieniła nasze życie. Potem było jeszcze sporo takich ciekawostek. Podobne daty urodzin, podobny PIN do bankomatu, wspólne podwórko w dzieciństwie, ta sama podstawówka... itd. Tym razem pomyślałam, że to znak. Takie wydarzenie, akurat w ten dzień.  Po zabiegu te 2 tygodnie ciągnęły się jak wieczność. Może sie udało, ... a może nie.... a może jednak? nie, nie mam się co nastawiać,  a może jednak?  I tak w kółko. Wczoraj zrobiłam test. Wyszedł negatywny. NIeprawdopodobne, jak kobieta potrafi wywołać za pomocą psychiki większość objawów nieistniejącej ciąży!!

Blog dziewczynki417

Jest już uratowany, Michał pędzi na przyjęcie, a Majka jedzie do kliniki ginekologicznej po wyniki badań.

Odcinek 5

Stefan wymyśla nowy sposób na wyeliminowanie Michała z konkursu. Tym razem chce unicestwić projekt skuteczniej - za pomocą pendriva powodującego samozapłon. Kiedy pracownicy Panorama Projekt świętują zakończenie prac nad multipleksem, w ich firmie wybucha pożar. Wraz z nim gasną szanse na udział Panorama Projekt w konkursie. Na firmowej imprezie Majka gubi złoty wisiorek w kształcie słońca - jedyną pamiątkę po swoim ojcu. Wisiorek znajduje Michał. Tej samej nocy Michał dowiaduje się, że będzie ojcem...

Odcinek 6

Szczęśliwy Michał mówi Aleksandrze, że inseminacja powiodła się. Radość psuje wiadomość o pożarze w firmie. Aleksandra znajduje w marynarce Michała złoty wisiorek kształcie słoneczka. Jest przekonana, że to prezent dla niej. Stefan cieszy się z porażki Michała w konkursie. Michał podczas uroczystej kolacji daje Aleksandrze prezent. Ku jej zdziwieniu, nie jest to złoty wisior. Aleksandra zaczyna podejrzewać, że Michał ma kochankę. Michał oddaje Majce wisiorek a ta z radości rzuca się mu na szyję i całuje w policzek. Widzi to Aleksandra.

Odcinek 7

Aleksandra razem z Grażyną, swoją ciotką, planuje jak pozbyć się konkurentki. Spotyka się w tej sprawie z Wiktorem, który obiecuje jej, że Majka wkrótce straci pracę. Podczas.

Codzienność w Niepłodności - Onet.pl Blog


11 lutego 2012
Cierpliwość częścią Niepłodności.....
Czekam,czekam i nic.....
Czekam na telefon od lekarza z kliniki ,który powie mi czy mam szansę na dziecko i co mnie czeka.Głowa mi pęka od myślenia,nie mogę przestać rozważać co będzie jeśli....czekanie jest nieodzowną częścią tej choroby.Najpierw czekasz na ciąże,która nie przychodzi.Póżniej czekasz  na wizytę u specjalisty,aby dowiedzieć się co jest nie tak.Następnie czekasz na wyniki badań i zabieg Inseminacji (1,2,3,4-ty) i jeszcze te 2 tygodnie na test ciążowy.Poddajesz się różnym zabiegom, i pełna nadziei że coś zmienią ,czekasz na wynik.
Ta choroba nauczyła mnie że nie ma nic od razu,że wszystko ma swój termin.Mijają lata, a ty robisz wszystko małymi kroczkami i błądzisz po omacku w labiryncie klinik i lekarzy.Powierzasz im swoje zdrowie, przyszłość i nadzieje,a oni bardzo często traktują cię jak kolejną złotówkę.:(
Anka 29
skomentuj

odcienie-szarosci blogują

Małapa” się pojawi, a tak bardzo chciałabym żeby już do mnie nie przychodziała...

Muszę czymś zająć nie tylko ręce ale i głowę...


2003-06-13 15:46:10 zapisała kobieta, która chce...
Tagi: codzienność
skomentuj (1)

Testować - nie testować?

Tak zastanawiam się cały czas, czy kupić test i zrobić go wcześniej.

Może chociaż bedę wiedziała czy wogóle zachodzę w ciążę?

Czwarta inseminacja raczej powinna być już z efektem.

Może akurat moje jajeczko łączy się z plemnikiem, tylko później ma kłopoty z implantacją i nieprzetrzymuje momentu kiedy powinien przyjść okres?

Po co mam wydawać pieniądze na kolejne inseminacje skoro ciąża i tak się nie zagnieździ. Może lepiej wydać je na kolejne, inne badania?

Tak sobie gdybam...

A co tam. W końcu test kosztuje tylko kilkanaście zł. Chyba kupię i jutro rano zrobię! Najwyżej zaliczę dołek....


2003-06-16 12:10:47 zapisała kobieta, która chce...
Tagi: leczenie
skomentuj (0)

Walka z wiatrakami

2007-02-12 Dziś mój plan na ten cykl stanął pod znakiem zapytania. W tym prywatnym zakładzie gdzie miałam robić HSG zepsuł się aparat. I nie wiadomo kiedy naprawią, a w ogóle to się okazało, że robią to badanie tylko w poniedziałki. Babka mi mówi, że wolny termin za miesiąc. Koszt 200 PLN. Jak na prywaciaka nieźle....gdzie indziej ok 1000 PLN.

Jaki jest sens robić IUI skoro nie wiadomo czy jajowody są drożne. Bo do zapłodnienia dochodzi w jajowodzie. Następnie zapłodniona komórka przesuwa się do macicy i tam rośnie kochany urwis. Skoro jajowody są niedrożne nie może dojść do zapłodnienia naturalnego, ani przez inseminację. Inseminacja polega na umieszczeniu spreparowanego nasienia najbliżej "wejścia" do jajowodów. Ale jeżeli te są niedrożne to na nic takie działanie.

Zawisła nad nami groźba odsunięcia zarówno HSG jak i 4 z kolei IUI na następny cykl. Niby to tylko miesiąc ale po 4 latach czekania każdy dzień wydaje się trwać wieczność. Nie chcę dłużej czekać. Jestem na to gotowa jak niewiele matek na świecie!!! Dlaczego muszę przez to przyechodzić?!

Ale nic. Kilka gwałtownych wybuchów, trochę łez (znowu). I rozwiązanie się znalazło. I to lepsze niż poprzednie. I to dzięki mojemu ojcu. Ma wielu znajomych i często sobie pomagają i ktoś mu podpowiedział....Szpital MSWiA. Zadzwoniłam...i bez.

Niespełnione - do spełnienia marzenie - Onet.pl Blog

Nie dość, że ponad pół godziny dzwoniłam do lekarza.. a tam nikt nie raczył odebrać, to jeszcze taka wiadomość.. myślałam, że oszaleje.. a prywatnie szkoda mi pieniędzy aby iść.. bo jak pójdę prywatnie to większość badań będę musiała we własnym zakresie zrobić.. a skoro pracuje, i odprowadzam składki zdrowotne, to należy mi się bezpłatne leczenie!!.. tak więc użyłam swoich mocy.. i jednak znalazło się dla mnie wolne miejsce 22 września ;) w takim układzie przyśpieszyłam swoją wizytę.. o kilka tygodni, z czego się cieszę ;-)
Oczywiście dla ścisłości.. jeśli chodzi o niepójście prywatnie to wyjaśniam, że ni żałuje pieniędzy na dziecko.. tylko wolę przeznaczyć je na leczenie, o ile będzie konieczne.. inseminacja albo co innego.. a jeśli Ktoś u góry sprawi, że nie będę ponosiła kosztów, bo wszystko będzie w porządku.. to obdaruje moje potencjalne maleństwo, które Bocian zechce mi sprezentować ;-)
marząca (17:08)
komentarz

11 września 2011
badania :)
Witajcie kochane ;-)