O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Indie rock

soydivision.blog

Boleśnie o patos, brak oryginalności i chybione pomysły.

pod nazwą get well soon kryje się projekt niemieckiego artysty konstatina groppera, który na swej płycie o długim tytule (sam materiał jest zresztą adekwatnie długi) „rest now, weary head! you will get well soon”, połączył ze sobą: tradycję singer/songwriterskiej ballady, indie rock, folk, elektronikę, muzykę klasyczną, disco i w zasadzie: co tam kto jeszcze chce dodać do tej listy (jedną z bardzo wielu ciekawostek jest choćby niezwykła wersja przeboju grupy Underworld „Born Slippy”, znanego przede wszystkim za sprawą filmu „Trainspotting”). powstało dzieło tak różorodne, że doprawdy trudno wyrobić sobie co do niego.

Swoje chadzanie

Procesora  w komputerze. Nowa tutaj o Blindead który jest mieszanką post z progresywnym metalem. Koncertowi towarzyszył mroczny film, który się komponował z muzyką. Ich występ był przyzwoity, chociaż na pewno lepiej by się go odbierało po zmroku. Później przyszedł czas na pierwszą wizytę na scenie leśnej za sprawą L.Stadt. Ten rock alternatywny był przyzwoity, chociaż jak dla mnie niczym niezwykłym mnie nie powalił. Później pojawiłem się po raz jedyny w Kawiarni Literackiej, która była rozszerzeniem ubiegłorocznej A place we where could go. Tutaj właśnie odbywały się spotkania z literatami ale również ich koncerty. Ja byłem na prezentacji książki "Artyści, wariaci, anarchiści" w.. Dziewczyny zaprezentowały swój psychodeliczny art-rock, który dobrze został przyjęty przez publiczność, nie tylko z powodu urody członków urody. Dowiedzieliśmy się też, że ojciec perkusistki urodził się w Katowicach. Później wybrałem się na koncert Junior Boys. Zawiodłem się trochę tym występem, gdyż spodziewałem się iż ich elektroniczny indie-pop będzie bardziej taneczny i przyjemniejszy dla ucha. Chociaż nie można powiedzieć, że było tragicznie ale raczej przyzwoicie. Lepiej w kwestii muzyki elektronicznej zaprezentowali się Gangpol & Mit. Tutaj nie sama muzyka była najważniejsza, chociaż inspiracje grami 8 oraz 16 -bitowymi były ciekawe. W podobnym klimacie były prezentowane.

Ciągotki

Spodobały: “Between Two Mysteries” (BTW, czy tylko ja słyszę na początku melodię z Twin Peaks? [ha, jednak nie tylko ja!]) albo “Stone’s Ode”.

21. The xx – xx


Gatunek: Indie Pop
Polecane utwory: “Intro”, “VCR”, “Crystalised”, “Islands”, “Infinity”

Bardzo, bardzo fajne i wpadające w ucho piosenki z elektronicznymi dźwiękami i miłymi dla ucha wokalami, nieco inspirowane post-punkiem. Obiekt zbiorowej ekstazy krytyków muzycznych (A u Roberta Christgau, 8.7.

Girl Like You”, “Amazing Grace”

Jest sobie międzynarodowa organizacja zwana Red Hot Organization. Od 20 lat wydają albumy, z których dochód idzie na walkę z HIV/AIDS. Za każdym razem zapraszają do współpracy robiący wrażenie zestaw wykonawców. Nie inaczej było tym razem – lista muzyków jest po prostu imponująca i zawiera czołówkę indie rocka/popu/folku. Żeby nie być gołosłownym, wśród artystów znaleźli się chociażby: The National, Antony Hegarty, Cat Power, Sufjan Stevens, Arcade Fire, Iron & Wine, Beirut, The Decemberists, Feist czy Yo La Tengo. Dobrych utworów jest na tej kompilacji cała masa. Część to covery (jak wspaniałe, mocno elektroniczne “You Are the Blood” w wykonaniu.

lukaszkusmierz.wordpress.com

Nie mogłem już słuchać (co tu dużo kryć, przedawkowałem), „Halcyon Digest” zaś to dla mnie rzecz nadal świeża. Zmieniło się również to, że na nowym albumie zespół z Atlanty brzmi teraz bardzo i bardziej „amerykańsko”, niż miało to miejsce w czasach „Microcastle”. Gdy wiele polskich zespołów i fanów grania alternatywnego zapatrzonych w zachodnie indie jakby wstydziło się rodzimej tradycji muzycznej, kapela będąca synonimem tegoż indie wypuszcza materiał będący jednym wielkim hołdem dla korzeni.

7. Clive Tanaka y su orquesta „Jet Set Siempre No. 1”

Wyróżnienie dla człowieka, który.

Invasion, czyli wymarzony zespół dla leniwego słuchacza czy raczej powinienem powiedzieć, słuchacza doby Internetu, dla którego przede wszystkim liczy się natychmiastowość. Wystarczy pobieżne, tzn. standardowe zapoznanie się z materiałem (bo kto z młócących setki albumów rocznie jest w stanie poświęcić im większą, zasłużoną uwagę?), by rzucić hasła „indie rock”, „Malkmus”, „Stany Zjednoczone”. Niby się zgadza, ale czy macie świadomość, że wśród inspiracji Krabów są zespoły nie mające nic wspólnego z tego typu graniem? Czy wiecie, że gitarzysta i wokalista Too Old to tegoroczny maturzysta, a cała trójka to ogólnie młoda ekipa, której gust muzyczny z pewnością będzie się jeszcze zmieniał (i już.

Indie rock playlist

bocianica.blog.pl

Miły weekend.

A ta historia już weszła w kanon rodzinnych opowieści. ;)

skomentuj (0)


2010-03-29 23:21:19

i got soul but i'm not a soldier

Dodałam do playlisty pierwszą płytę The Killers.
Siedzę i słucham - ulubionej muzyki nigdy za wiele.
Siedzę i myślę - czego ten dzień i ludzie, których w nim spotkałam mieli mnie nauczyć? I jak decyzje, które.
Zastanowić czy mu się nie (po)mylą imiona... Jednakże, luźność całej tej sytuacji jest najlepszym, co mi się mogło przytrafić. ;)

indie rock'and'roll is what i need
...

skomentuj (0)




Dziennik Nakręcaczy

Ambasadorzy fuzji dźwięków i kulturowego amalgamatu powracają z nowym albumem, serwując nam kolejny powiew świeżości orzeźwiający zrockowaciałe nieco playlisty. Po smakowitej Techari (z cygańskiego „wolność”) nadszedł czas na etniczne „teraz”.

Aocaná odzwierciedla nowy etap życia i.

Pochmurne tagi

alternatywa Andrzej Stasiuk awangarda blues Coma country egzystencjalizm elektronika Era Nowe Horyzonty female vocalists feminizm Film flamenco folk indie rock Into the wild Jack White jazz Kapela ze wsi Warszawa koncert kryminał Kult LAF Maria Peszek Markus James Massive Attack Ojos de Brujo Olga Tokarczuk Pearl Jam podróże poezja śpiewana Polish roots progressive rock recenzja.