O czym chcesz poczytać na blogach?

Iliada

marian1.blog

Głupia praca zadawana co tydzień) i baba zagroziła mi,że jak następnym razem nie będę miał, to postafi mi lufę [szlochanie :)]. Nie było matmy, więc czekaliśmy całą godzinę. Jednak podczas tego czekania miałem szanse ujrzeć nowe (zakupione oczywiście przez Gimnazjum nr 5 im. I. J. Paderewskiego w Warszawie) ławki szkolne [śmiech]. Na wuefie mieliśmy jakieś tam roźciąganie, a botem graliśmy w unihocka. Przegralismy 12:13 [szloch]!!! Po wuefie mieliśmy znofu anglika. Na angliku gadaliśmy jakieś dialogi o chorobach (na chorobę!). Botem baba zadała na cały roździał z ćwiczeń (skubana) [szloch]. Na polskim znofu Iliada i znofu o mały włos nie zasnołem. Uratofała mnie ot tego pani wychowafczyni, która obódziła klasę ze snu mając sprafę do baby od polaka. Na plaście mieliśmy gadać o graffiti, ale rzutniki były w naprawie i zaczęliśmy rysofac. Przed gegrą wszyscy nas straszyli, ze będzie po kolei pytać na ocenę (straszyła klasa, która miała przednami lekcję z panią K.). Denio wszystkich nabrał (prócz mnie oczyfiście), ze baby nie ma [śmiech]. Nic takiego jednak nie miało miejsca, z czego się cieszę. Po lekcjach... A! O tym napiszę kiedy indziej, kiedy będę miał pefność.
W domu nic takiego. Do kompa,.

Blog Temmy

Przyjaciół w wieku dojrzałym, jeden drugiego pyta, co słychać: • Ach, byłem wczoraj u świetnego lekarza! • Tak, a jak się nazywa? • No właśnie, jak on się nazywa, jak on się nazywa, czekaj... Jest takie państwo na południu Europy... zaraz... • Włochy • podpowiada usłużnie przyjaciel • Nie, nie Włochy, jak to... • Może Grecja? • O właśnie! Grecja! No i był kiedyś taki pisarz, dawno temu, jak on się nazywał, czekaj.. • Może Homer? • Tak, tak, Homer. I zaraz, on napisał, jaki to był tytuł... • Odyseja? • Nie, nie, nie Odyseja • Może Iliada? • nie ustaje w pomocy przyjaciel • Iliada! Tak, Iliada była o wojnie o kobietę, jak jej było na imię? • Helena. • A właśnie! Helenka! • woła w stronę kuchni • jak ten mój lekarz się nazywa?................................... Mam naqdzieję, że poprawiłam Wam humorek, chociaż troszeczkę;....

Komentarzy: 0 Wesołych Świąt 2006-04-16

Kalafiorowy Człowiek

09:41, kalafiorowy_czlowiek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 lutego 2010
Iliada...

Lietratura i kultura europejska, świetnie. Kolejny przedmiot na mych ambitnych studyjach, który w nazwie zawierałby wspaniałe hasło kultura. A jako, że student czytać musi to i na tych zajęciach owy fach będę szlifować. Zaczęło się od homerowskiej Iliady,

"przez którą jak przez ceglany mur,

postawiony ze świeżo odlanych cegieł złocistych,

mocno opinających całość konstrukcji,

solidnie wiatru się opierających" (że tak powiem, porównanie, małe, homeryckim zwane)

przedrzeć sie.

Pan Kaps Opowiada...

Wcale nie wynika z tego, że zwierzątka chcą ulżyć swoim chuciom i sprawić sobie trochę przyjemności, tylko z tego, że po prostu duża liczba stosunków jest niezbędna do zapłodnienia samicy i przedłużenia gatunku. A bierze się to stąd, że samice, zamiast dać się po żuczemu (no bo nie po ludzku przecież) zapłodnić, najzwyczajniej w świecie chetnie i żarłocznie zjadają samcze nasienie, pełne wszelakich substancji odżywczych...

"Dream on" – jak powiedziała mi jedna z moich bliskich znajomych, której opowiedziałem tę historyjkę...

mr.kaps 2004-05-16 20:35:11
skomentuj (1)


Iliada
Achilles, podobny do Brada Pitta, w przerwach między obracaniem panienek (dwóch jednocześnie – to chyba minimum, w końcu heros on), od niechcenia, za to wykonując jakieś dziwne podskoki, wbija kozik w szyje innym facetom. Pewnikiem dlatego, że traktuje ich jak samczych rywali do rzeczonych panienek. Oczywiście myli się, bo tamci są odrażający, brudni, źli i żadna z takimi nie pójdzie. A za Achillesem wszystkie bez wahania (no, która by nie wskoczyła takiemu do łóżka, no?). Nie jest jednak konsekwentny, bo załatwiając jednego, ocala dwie całkiem spore armie chutnych facetów,.