O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Ikkaku

we live in dying dream

I rozpaczy — podpuchnięte oczy, rozczochrane włosy i zalążek zarostu, przez który można go było niemal nie rozpoznać.
Nagle, jakby dopiero sobie o tym przypomniawszy, krzyknął:
— Aa, nie patrzcie na mnie! — i czmychnął do łazienki.
— Uwierzyłbyś, że wstaje specjalnie wcześniej ode mnie, bylebym nie widział go nieuczesanego?
— Po wystroju twojego pokoju jestem w stanie uwierzyć we wszystko.

*

Od tamtego dnia Renji znowu kipiał energią i denerwował swoim entuzjazmem każdego, kogo spotkał na swojej drodze. I ku niezadowoleniu Yumichiki — wznowił sparringi z Ikkaku. Ale po jakimś czasie i on zapalił się do tego pomysłu, uczestnicząc w nich osobiście. Jednak jego styl walki był zgoła odmienny od stylu Madarame. Podczas gdy ten opierał się głównie na dzikiej radości i sile, u niego radość była tylko składową — bardziej zwracał uwagę na wykonywanie wszystkich ruchów z gracją i precyzją, co z kolei czyniło go podobnym do Kuchikiego. Renjiemu bardzo to odpowiadało, gdyż czuł, że w ten sposób drobnymi kroczkami zbliża się do swojego celu, jakim było prześcignięcie swojego kapitana.
I tak mijały miesiące.
Puści nie wykazywali nadmiernej aktywności,.

Bleach: Future - Onet.pl Blog

Yakura przejechał szybko wzrokiem po zgromadzonych wokół niego ludziach. Tuż przed nim stał właśnie Byakuya, ubrany w shikakushio z kapitańskim haori na plecach, jednak Yakurze wydawało się, że nie ma już we włosach swoich kenseikan; tuż za nim stał Zaraki, patrząc nieco zdziwionym wzrokiem na arystokratę; tym zaś, który się martwił był Renji, z czarną chustą na głowie, za którą chowała się bardziej dzika niż wcześniej czupryna; nieco dalej stał Hitsugaya, z turkusowym szalem, okręconym na jego karku jak wąż, młody taichou wydawał się nie reagować na to, co się działo obok niego; był również Ikkaku, trzeci oficer Zaraki’ego, którego poznał jakiś czas po walce z dowódcą 11stki, przyciągając ku sobie uwagę swoim złotym pancerzem, z symbolem smoka w kanji. Cała piątka, jak się wydawało Karakuri’emu, musiała już tutaj na niego czekać.

- Yakuyaku! Czyli idziesz jednak z nami!- pisnęła po chwili Yachiru, wskakując momentalnie na niego, by przenieść się na Kenpachi’ego.

Wspaniała historia o miłości dwójki osób z dwóch innych światów - Onet.pl Blog

Rukii, tak że było widać jej tylko smutne oczy i czubek głowy.
- No wiesz Ichigo, współczuje twojej przyszłej córce i żonie, jak ja bym miała takiego wrednego ojca, albo chłopaka to bym już wolał być sama jak palec. - Odezwała sie Rukia udając oburzenie, po czym chwyciła Nel za rękę.
- Chodź odwiedzimy Inue, ona na pewno się ucieszy na nasz widok. - To mówiąc skierowała sie w następną uliczkę.
- No stary to co idziesz, mimo że jesteś wredny wciąż trzymasz w ręce połowę sake więc wiesz na imprezce każda kropla sie liczy o nie? - Po czym nie zważając na protesty zastępczego shinigami, razem z Ikkaku pociągnął go w stronę odchodzącej pozostałej gromadki.
                                                    
***********************************

Hej, to moja pierwsza notka na tym blogu, jak wam się podoba? Z góry przepraszam za jakiekolwiek błędy. KOMENTUJCIE!!! Chce wiedzieć co o tym myślicie, a i jeszcze jedno znacie adress jakieś strony gdzie są.

Rays of light from the stars in the night sky above - Onet.pl Blog

Sobie z niej żartuje. Od razu wykluczyła stojące obok niej Nel i Kaoru, ten głos nie należał do kobiety, był zimny i chrapliwy. Zorientowała się, że to nie mógł być żaden z uczniów. Sensei coś jeszcze mówiła ale Miyu jej nie słuchała.
~ K-kim jesteś i czego chcesz?
Nikt jej nie odpowiedział. Odetchnęła niezauważalnie z ulgą. Stojąca obok Nel potrząsnęła ją za ramię przerywając jej rozmyślania.
- Co jest?
- Sensei Kobayashi kazała nam siadać na miejsca.
Kiwnęła głową. Wybrała wolne miejsce w ostatnim rzędzie. Po jej lewej siedziała niska brunetka, dalej Arisawa. Po jej prawej siedział Ikkaku ze swoją drewnianą kataną. Prawie się do niej nie odzywał. Nie mógł jej wybaczyć tego jak go ostatnio nazwała. Nauczycielka zaczęła mówić o nowym roku szkolnym a potem rozdała im kartki z nowym rozkładem zajęć. Popatrzyła na plan. W odróżnieniu od reszty ucieszyła się nawet. Już dziś mieli mieć zajęcia z angielskiego i dwie godziny japońskiego. Od dziecka lubiła się uczyć języków. Bardzo dobrze znała angielski i niemiecki a teraz uczyła się jeszcze rosyjskiego. Brunetka podała jej złożoną małą karteczkę. Przeczytała wiadomość, spojrzała w bok i uśmiechnęła się do Tatsuki. Sensei.

Ikkaku madarame

Bleach i historia shinigami to nie tylko walka. - Onet.pl Blog

Zdolna pomieścić. Na początek zmierzyło się parę przeciętnych shinigami. Najczęściej używali Kidou co wcale nie było tak bardzo spektakularne gdyż jeden atakował drugi się bronił. Po godzinę przyszedł czas na walki oficerskie. Jak można było się domyślić wyszedł Ikkaku i zaczął wymachiwać bronią odgrażając się że dłużej już nie wytrzyma jak kogoś nie spierze. Nagle z cienia wejścia 2 zawodnika wyszła Yagisa. Wszyscy spojrzeli się na nią jakby zobaczyli ducha. Nikt nie spodziewał się że to Ona będzie brała udział w walkach. Najwyraźniej chciała się pokazać z dobrej strony.
-I mam walczyć z laską? Mi to wszystko obojętne póki będzie dobrze walczyć. Mam nadzieję że mnie nie zawiedziesz. Jestem Madarame Ikkaku trzeci oficer 11 oddziału.
-Nazywam się Koniko Yagisa 6 oficer 6 oddziału. Nie zamierzam przegrać więc pokaż co tam szykujesz. Na szczęście nie ukrywasz już swojego BanKai. To dobrze będzie lepsza zabawa.- Kiedy skończyli rozmowę speaker rozpoczął.

Liceum yaoi - Onet.pl Blog

Nieodpofiednie zachofanie! Sparinguf mi będzie zabraniał bubek jeden! Zasmarkany lodowiec… jak mu porachuje te szlachetne kości to będzie fiedział z kim ma do czynienia!

- Zamknij się idioto – Ikkaku przesunął dłonią po łysinie wstając z miejsca. Nie byli przecież w knajpie sami. Co ludzie będą jutro gadać o wybuchach jego sparing-partnera, łatwo można było przewidzieć. Niewątpliwie bez mniejszych trudności można także odgadnąć reakcję samego Kuchikiego, gdy to, co powinno dotrze do jego szlachetnych uszu. Madarame przeszedł na drugą stronę stołu i uderzył Renjiego pięścią w twarz, co zwaliło rudzielca z nóg.

- Co u licha?!

-.