O czym chcesz poczytać na blogach?

Igor

story girl

Że je rozdrapywałam do krwi, żeby sobie ulżyć. Pomagało, jeśli odpowiednio głęboko wdarłam się pazurami. 

17:48, story-girl , wilczyca
Link Komentarze (1) »
piątek, 17 kwietnia 2009
30,09, sobota
Poszła spać, kiedy dzieci wstawały. Joasia krążyła wokół Igora prawie cały dzień i zastanawiała się, jak wyciągnąć z niego jakiekolwiek informacje o uczuciach, które żywił do jej mamy. Coś się zmieniało między nimi, a ona nie wiedziała, co. Na jej oczach zmieniał się świat i myślała, jak to wpłynie na jej życie: „Igor jako tata? Może być. Żeby tylko nie przekręciło go to, że za niego go uznamy. Podobno niektórym odbija...” Igor spojrzał jej w twarz:
-Hej, mała. Co tak krążysz? Może poszłabyś do Maliny? Wiem, że jest pewnie dla ciebie jedną z tych gówniar, ale mogłabyś się nią.

i-m.blog.pl


aurel (22:15)
niech bedzie i tak.
Igor (22:15)
wracając do histori
Igor (22:16)
jego dzień wygladał mniej wiecej tak - jogging, winko, szkoła, winko, koncert, winko, jogging, winko, spanie.
aurel (22:16)
o... ja tez tak chce
aurel (22:16)
tylko bez joggingu
aurel (22:16)
i bez koncertu
aurel (22:16)
szkole tez bym wyrzucila
Igor (22:16)
ale pewnego dnia stwierdził że za mało wina pije.. wiecv wzią pustą butelkę, potar ją...
Igor (22:17)
i wyskoczył z niej winowy dzin!
Igor (22:17)
zadzwonił swymi łancuchami
Igor (22:18)
i powiedział.. "e. ja ci nie pomoge. ale jak skąbinujesz już winko, to i mi daj"
Igor (22:18)
punk sie lekko zdziwił.

***
Igor (22:20)
po przerwie na reklamy ( była plama nie ma bluzki, bo ten proszek był od ruskich)
Igor (22:20)
wracamy do histori
Igor (22:20)
wiec zdziwiony punk zamyślił sie.
Igor (22:20)
niestety myśli cieżko przebijały sie przez opary wina... i siarki
Igor (22:21)
to mniej wiecej wyglądało tak
.

Dzieciaki i my - Onet.pl Blog

Go do chodzenia w żadnen sposób wychodząc z założenia, że raczkowanie jest ważniejsze, a chodzić prędzej, czy później i tak się nauczy.

Następnego dnia rano naklejki zostały powklejane do książeczki - wiele nazw dinozaurów Jurek czytał sam, bo znał je z prezentacji, "Mały, czy duży" przeczytane, a "Na wsi" Jurek w dużej mierze przeczytał sam (nie znając jej wcześniej, tą część ze zdaniami też!). Wszystkie nowe książeczki czytamy wciąż od nowa i czytać będziemy przez kilka następnych dni, aż Jurek nauczy się ich na pamięć. Tego dnie równiez Igor oglądał sam prezentacje z tatą. Z wielkim zainteresowanie obejrzał ich aż siedem. Wielki to krok na przód i myślę, że jeżeli uda nam się wypracować pewną regularność bardzo szybko wypracuje sobie długi czas skupienia i nauczy się prezentacji tak, jak Jurek. Bardzo nas to cieszy, bo pokazywanie wyrazów z właściwą regularnością idzie nam tak sobie, a Jurek nauczył się czytać głównie na prezentacjach i książeczkach, więc mamy nadzieję, że Igorowi, który sporo wyrazów oglądał regularnie (ostatnio mniej) i ostatnio ogląda wyrażenia dwuwyrazowe (jak.

Opowiadania o Fali Zbrodni - Onet.pl Blog

-noo! a co mi mialo niby sie stac?
-Nic tak tlyko pytam!
***
Na drugi dzien Witek z Silene odwiezli Darie do domu bo Szajba musial jechac na jakas akcje z Renata.
-To co my Cie zostawimy i wpadniemy jutro przed 11?
-Jasne... do jutra!
-hey.
***
-I co z nia?
-Renata spoko moim zdaniem to jej psychika sie nie zmienila.
-To dobrze jutro zobaczymy sie w OPZ-ie!
-No dobranoc!
Szajba po ciezkim wieczorze wrocil do domu. Marzyl tylko o jak najszybszym pujsciu spac. Nagle uslyszal ze jego
komorka dzwoni w kieszeni kurtki.
-cholera co znowu?
****
-Hey Igor wiem ze jest pozno ale zadzwonilbys do Darii sprawdzic co u niej?
-no moge ale czemu ty tego nie zrobisz?
-Ze mna nie bedzie gadac.
-No ok w sumie to nawet moge do niej wpasc.
-Fajnie to jak wrocisz to daj znac co z nia ok?
-jasne. Narazie!
***
-siema nie przeszkadzam?
-nie no chodz! A gdzie Maciek?
-Na noc poszedl do Gadzinskiego bo mial mu pomuc zrobic jakas prezentacje, nawet nie wiem o co chodzi.
-aha chcesz cos do picia?
-nie dzieki wpadlem tak tylko zobaczyc co robisz!
-Renata Cie tu przyslala?
-nie...
-Nie wcale.
-no co martwimy sie o.

Jak to wszystko się dzieje, gdy zostałem ojcem, czyli przygody wesołego Igora, który życie poznawał oraz jego młodszego brata Fabiana - dzielnego towarzysza

wtorek, 29 marca 2011
Artysta Igor

Normalnie cały czas nasz Igor rozwija się, o jego rozwój m.in. artystyczny dba szczególnie grono pedagogiczne w przedszkolu, gdzie na bieżąco grupa pracuje nad wszelkimi projektami. Są to prace przeważnie inspirowane bierzącymi wydarzeniami, np. święta, nadejście wiosny tudzież inne tego typu rzeczy... Coż o sztuce się nie pisze tylko odbiera, a o gustach się nie dyskutuje,więc zapraszam do oglądania, poniżej próbka prac naszego Igora - artysty (narazie przez małe "a")...

na zdjęciu - wydzierany smok - inspiracja impresjonistami francuskimi z II połowy XIXw.

na zdjęciu natura - bukiet wiosennych kwiatów czy sztuczna natura w wazonie - rozważania artystyczne Igora nad pięknem sztuki nowoczesnej.

11:21, slawkoo77
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 marca 2011