O czym chcesz poczytać na blogach?

Ifsc

MiroPress |

Bankom tym odmówiono finansowania. Wszyscy obawiali się, że na pewno upadną. A że banki miały gwarancje rządowe – panika przeniosła się na europejski szczebel ministerialny i wszyscy politycy zaczęli obawiać się niewypłacalności Irlandii.

Problem w tym, że urzędnicy zapomnieli o dublińskim Międzynarodowym Centrum Finansowym (IFSC), w którym zarejestrowanych jest ponad 450 instytucji finansowych i dalszych 700 funduszy inwestycyjnych. W większości są to podmioty zależne międzynarodowych banków, które korzystają ze zwolnień podatkowych dostępnych w IFSC.

I właśnie to te podmioty, a nie 3 prawdziwie irlandzkie banki, posiadają większość greckich obligacji.

Irlandzkie banki mają trudną sytuację, to fakt. Jednakże mojej ocenie nie jest ona znacząco gorsza od banków amerykańskich. Jedyna różnica polega na tym, że te ostatnie mogą się refinansować w FED.

Banki irlandzkie, nie mogąc pozyskać środków z rynku, finansowały się w ECB, a ten w obliczu urzędniczej paniki również spanikował i odmówił dalszego finansowania.

To z kolei spowodowało europejską interwencję i kryzys finansowy.

Brulionman

Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Parking “pod chmurka” / Open air car park

Skomentuj »

przekaz podprogowy: dom, widzisz dom, skup sie, dom... / subliminal message: house, you're seeing a house shape... ;)

W tle szklo-aluminium bodajze banku AIB lub IFSC / Wall of glass in background is probably front of  AIB or IFSC.

walczak.blog.pl

Włoskiego. Zbiła mnie tym lekko z tropu, ale nie na tyle, żebym nie był wstanie sprostować, że mój język włoski jest właściwie początkujący a nie podstawowy. Tak czy inaczej, zamieniła ze mną kilka słów, z których wynikało, że szuka kogoś na stanowisko „biurwy as such”, człowieka odpowiedzialnego za działanie biura w wielkiej włoskiej firmie. Że pozycja wiąże się z pracą dla Włoskiej firmy paliwowej ENI, że obecnie w irlandzkim oddziale pracują sami Włosi i szukają kogoś, kto znałby zarówno włoski jak i angielski, że siedziba mieści się w IFSC. Wysłuchawszy tego, co sam miałem jej do powiedzenia o tym, jakiej i dlaczego szukam pracy potwierdziła tylko termin i miejsce rozmowy.
     Poszedłem wczoraj.
     Zaprosiła mnie do małego gabineciku, zadała kilka standardowych pytań, ja udzieliłem kilku standardowych odpowiedzi i pewnie na tym skończyłoby się, gdyby nie to, że mnie naszło, włączyło mi się i zacząłem ją zagadywać zupełnie nie na temat. Nie wiedzieć czemu napomknąłem o zajęciach ze średniowiecza, o łacinie i o tym, że to.

W krainie deszczowców..

„Take heart of grace from your city’s hidden splendour”

Pieszy most nazwany na cześć irlandzkiego dramaturga i eseisty Seana O’Caseya, który przez pewien okres czasu mieszkał przy rzece Liffey w Dublinie (jedynie trochę dalej na zachód) został oddany do użytku w dzielnicy Dublina zwanej Docklands w roku 2005. Most połączył dwie ważne i dość z sobą związane części miasta – IFSC (centrum finansowe) z okolicą Trinity College i Merrion Square (okolice zamieszkałe przez zamożnych i wykształconych Dublińczyków oraz miejsca siedziby collegu, kancelarii prawnych czy chociażby budynków rządowych). Przyportowa dzielnica Dublina – Docklands w ostatnich latach przechodzi bardzo drogą i z rozmachem w prowadzaną w życie gentryfikację (o czym więcej już wkrótce na blogu). Most Sean’a O’Caseya jest częścią planu gentryfikacyjnego i urbanistycznej odnowy tej części miasta.

Most składa się z dwóch.

ni

Nie komentuja, ale trzymali kciuki tez pieknie dziekuje :]

 

*

wspollokator wyjechal dzisiaj na zawsze do polandii. po raz drugi. bierze pod uwage powrot, jesli nie znajdzie dobrej pracy.

pytal juz, czy bedziemy sobie kogos szukac do pokoju, ale powiedzialam, ze nie, ze teraz zaczynamy z t podzial sypialni. kij z kasa. nie moge juz tak mieszkac.

*

po calym tygodniu pracy (przychodze na 7am od 3 tygodni i koncze miedzy 4pm a 6pm) i piatkowym interview poszlam na piwa z kolega.

wlasciwie to pojechalam. mielismy zwiedzac jakas barowe blisko ifsc ale w ostatniej chwili zmienil zdanie i wyladowalismy blisko jego domu. pffff idiota, ze to niby nie domyslilam sie, ze cos knuje debil.

faceci mysla krzysztofami.

poszlam glownie w celach badawczo/rozrywkowych. fajnie sie ostatnio gadalo, to se pomyslalam, czemu nie. co prawda zlizalismy sie pod koniec ostatniego spotkania w pijanym zwidzie.. bleh. tak, obwiniam upojenie alkoholowe, nie wlasna glupote. no i se kolega chyba troche za duzo wyobrazil.

nie balam sie, ze go zranie, bo kurwa sam sie pakuje na wlasne zyczene w klopoty. tak? tak. wieloletnia dziewczyna.