O czym chcesz poczytać na blogach?

Iceland

gadaji

Czerwiec 2006
Lipiec 2006
Sierpień 2006
Wrzesień 2006
Październik 2006
Listopad 2006
Grudzień 2006
Styczeń 2007
Luty 2007
Marzec 2007
Maj 2007
Lipiec 2007
Sierpień 2007
Wrzesień 2007
Październik 2007
Listopad 2007
Luty 2008
Marzec 2008
Kwiecień 2008
Maj 2008
Czerwiec 2008
Lipiec 2008
Sierpień 2008
Październik 2009
Ostatnie wpisy
  • no to witamy ponownie
  • Kolejny weekend
  • Hex motywacja
  • After Iceland
  • czyżby lato?
  • Jestem gwiazda?:)
  • TPS w Arsie

Hiszpania moja

Laguna a kolejny to zdanie samochodu i wylot.

Co do jedzenia to ze 4 razy jedliśmy obiady w knajpach. Cena od 60 euro za dwie osoby za przyzwoity, ale bez żadnych szaleństw posiłek. Resztę dni żyliśmy albo na własnoręcznie robionych kanapkach albo na parówkach ze stacji benzynowych. O knajpy nieraz bardzo trudno, więc zostawały hot-dogi.

Budżet na wyprawę mieliśmy około 6000 euro. Wydaliśmy połowę tego, głównie dzięki oszczędnościom - noclegi, najtańszy samochód, krótszy pobyt. Dzisiejsze ceny prawdopodobnie są zupełnie inne (po krachu na Islandii), w roku 2008 było drogo.

Korzystaliśmy z mapy Iceland, węgierskiego wydawnictwa Cartographia, skala 1:550 000. Jak na objazd jedynką z powodzeniem wystarczyła. Mieliśmy polski przewodnik "Islandia", wydawnictwa Pascal, ale do rewealcyjnych nie należał oraz 2 hiszpańskie przewodniki.

Z porad praktycznych: trzeba wziąć kilka par butów (na wypadek przemoknięcia), sporo ciepłych ciuchów, w tym czapkę, szalik i rękawiczki. My namiot kupiliśmy a po skończonym objeździe oddaliśmy poznanym przypadkowo Polakom. Śpiwór zabraliśmy, tak samo jak materace i pompki. W wersji lżejszej wystarczy karimata. Iceland Express jest bardzo rygorystyczny jeśli chodzi o wagę bagażu, loty.

Gdzie rodzą się chmury

18.30 a jak szłam to mi się kręciło w głowie.

I jeszcze mam mieć jakieś refleksje, albo przemyślenia? Jak prawej od lewej nie odróżniam? Oczywiście, przecież dziennikarze i tak powiedzą, ze urzędnicy się opieprzają, a jeśli nie, to patrz punkt pierwszy.

Na szczęście Tola zdrowieje.

Obrazków dzisiaj nie będzie, bo mi się nie chce.

00:16, porcella
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 grudnia 2011
Islandzka kolej

Co tam będziemy ukrywać - na Islandii też może zdarzyć się kolej. O czym przekonuje nas dzisiejsze Iceland Review.

sluzew-story blog

 
 




News form IceLand ;))

Zima w tym roku nie pozostawia najmniejszych wątpliwości co do tego, kto tu rządzi. Wychodząc rano z domu i czując, jak zamarza mi ślina w ustach, o zawartości nosa nie wspomniawszy, czuję, jakbym była na innej planecie. Natomiast wieczorową porą, po wykonaniu szeregu zabiegów odmrażających i pakując się w okutana w przedziwną odzież do łóżeczka przesyłam znak pokoju do Braci Eskimosów ;)

Potok życia ostatnio jakby zamarznięty, myśli leniwe,.