O czym chcesz poczytać na blogach?

Ibum

Zbieram pogubione myśli...zapomniałam języka w gębie... - Onet.pl Blog


"Dwie nastolatki z (naszego miasta xD) znalazły pamiętnik dziewczyny, która popełniła samobójstwo"

Przeraziłyśmy się.Zobaczyłam, że mam na ręku pasek od jej zegarka.Był gruby, różowy i z dużym napisem na "H".

Potem przyszedł mój tata.Niestety nie był trzeźwy xD Poszedł gdzies do kiblosza.Ja uciekłam do jakiegoś biednego domku i wlazłam do kiblosza....Otwór był wielachny.Na nim brązowa dech , a wśrodku jakieś papierosy i cośta...

I BUM! Obudziłam się ;)

Wczoraj zapomniałam o tym napisać.

A dzisiaj...dzisiaj...

IBUM!

Heh...

Przypomina mi się w-f, a reczej chwile po wyjściu z boiska...

Czy wiecie, że uderzanie nogami o schody może być drygowane piosenką "IBUM"? xD

A tak wogóle to nie mam żadnych okularów...

Nie mam sandałek i...i nie wiem czego jeszczę...

Prawdopodobnie będzie świadectwo z wyróżnieniem jako zakończenie przygody w podstawówce...

Nie chcę myśleć o tym...

Jakoś smutno...

A więc...

Z religii 6 xD

Kurde, ale ja jestem religijna xD

Próbuje przeczytać 100 stron książki, aby jutro.

żona męża


Nie mam w zwyczaju czytać instrukcji do urządzeń elektronicznych. Zwykle wiem po takiej lekturze nie tylko mniej, niżbym sobie życzyła, ale i mniej, niż przed lekturą. W związku z czym – nie czytam. A potem dostaję apopleksji, gdy w środku nocy termometr przytknięty do rozżażonej głowy syna, zwykle przyjemnie pikający i ze świecącym na zielono wyświetlaczem, uruchamia natarczywy alarm i wali po zaspanym wzroku wściekłą czerwienią. I obwieszcza tym samym, że oto, droga matko, centralne twojego dziecka podskoczyło niepostrzeżenie do 38.6.

Więc Ibum i kilka godzin chłodu.
37.7. Więc Ibum.
38.0. . . .

I tak półtorej doby (jak dotąd…) temperaturowej huśtawki. Syn wydala jakby rzadziej, spędza czas głównie na zawodzeniu, posyłaniu zmęczonych spojrzeń i próbach odgryzienia własnego palca wskazującego. Przedzieram się kilka razy dziennie przez zaciśnięte, oślinione usta i z nadzieją wyglądam górnych siekaczy. Próżno. Nie tracę jednak nadziei, że to one są sprawcami kompletnego rozbicia syna i odsuwam myśl o wyprawie do przychodni. Do jutra odsuwam. Najdalej.

grafomania-pospolita

Powrót do Lwowa - bdb-
7. Maria Nurowska Dwie miłości - bdb-
8. Joanna Chmielewska Złota mucha - bdb!


grafomanka-pospolita 2012-02-01 17:51:27
skomentuj (4)


...

Ogólnie rzecz ujmując, to sytuacja wygląda tak, że nie jest najfajniej. Wprawdzie nie jest też najgorzej, ale mogłoby być lepiej.

Tak się też zastanawiam, co się dzieje z moją SZCZĘKĄ. Bo że nie dzieje się dobrze, to odczuwam za każdym razem, gdy tylko Ibum Forte przestaje działać. I coraz bardziej IRYTUJE MNIE TO.

No ale co, poradzę sobie.


Przeczytane:
9. Joanna Chmielewska Duża polka - bdb!



grafomanka-pospolita 2012-02-05 21:05:44
skomentuj (2)
...

Nie chce mi się gadać.

Przeczytane:
10. Wojciech Mann RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą - bdb-


ten film to jest MOJE życie

"mamooo, mamoo" woła Melka, po przebudzeniu z popołudniowej drzemki
siadam na jej łóżeczku i widzę że jest jakaś rozpalona
dotykam czółka
ciepłe
pytam:  "nie masz Ty czasami gorączki dziecino?"
Melka się przeciąga, ziewa
pytam "wiesz co to jest gorączka Kochanie?"
Melka odpowiada uradowana "IBUM" :)))
Ona uwielbia ibum


Rozmowa z babcią Gazinką przez tel:
babcia: "co chciałabyś dosać na Mikołaja Amelusiu"
Melka: "sieciącią sylenkę i pezienty"
wcinam się ja: "a z czym kojarzą Ci się święta Ameluniu, powiedz babci"
Melka: "z pezientamiiiiiiii, Mikołajeeeem i i i i.... "
podpowiadam "cho, cho"
Melka  zadowolona "CHOMIK" :D
śmiech śmiech śmiech

Cukier boli...

Apokalipsa organizacyjna. Musiałem zostać z maluchem w domu. Bałem się o piec i rzekę (bo ciągle pada i sa ostrzeżenia), ale nic się nie dało wymyślić. Przetrwaliśmy super. Tylko koło 11.00 ból nóg się nasilił. Dzisiaj rwało mi palce. To nasiliło stres. Ale niunia była grzeczna. Baja na DVD, baja czytana, zabawa w coś tam, ważenie się na wadze 16 razy, wieża z klocków, Krecik na komputerze, gierki on-line. Internet chodził Tragicznie! Więc więcej czasu zlatywało na czekaniu na załadowanie gry. Koło południa małej zaczęła rosnąć  temperatura. Podałem jej Ibum. Przed 14.00 wróciła mama, po szybkim obiedzie poleciałem na budowę. Wczoraj po odebraniu telefonu od Julki - zostawiłem komórkę w kotłowni.

Komórka leżała, nikt nie dzwonił. Piec prawie nie zużył opału. Kilka ziarenek popiołu w zasobniku, z retorty nie było co zgarniać. Wygląda na to, że bardzo rzadko temp. zadana schodzi poniżej histerezy i piec głównie hula na trybie podtrzymującym. Nie jest źle. W biurze 18 stopni, więc podkręciłem rozdzielacz z 2 na 2,5. Jutro/pojutrze bedzie znowu praca w biurze, to niech będzie cieplej. Temperatura na powrocie.