O czym chcesz poczytać na blogach?

Hybris

...Chwilowy blog...

I duch. Ja. Katedra. 30 lat zycia. Hiszpania. 30 najpopularniejszych ksiazek. Gniew. (mojej tam nie ma jeszcze). Marzenia. Poleciec. On. Tesknota. Barok. Irracjonalna wiara i racjonalne zwatpienie. Obojetnosc. Chec i niechec. Klebie sie. Zawijam odwijam. Pasja. Brak pasji. Zawijam sie i odwijam. Slowa jak uderzenia zegara. Naborowski. Oczekiwanie moje. Oczekiwania innych. Ja. Ciagla ja i inni. ja i on? Nie. To nie to. Zabawa w milosc. Egzamin. Jeden. Ciagle czekanie. Niech to bedzie dzis. Wolnosc. Ksiazki w kat. Prawie. 48 godzin do 15.00. Piekny taniec. Czemu rzucilam balet? Placz. Czy to juz katharsis? Czy teraz mi blizej do ate czy do hybris? Hamartia - heh. Nie to na pewno nie. Klebie sie. Przeplatanka. Mysli kosmate uczone nazwiska daty utwory doktryny. Jezyk. Historia. Literatura. Nie wytrzymam. Piosenka. Gdzie ta chronologia? Ty, ktory wchodzisz, zegnaj sie z nadzieja. Tak wiec trwaja wiara nadzieja milosc. Trzy twarze szatana. Trzy kolory. Namietnosc jest ciemna jak sily piekielne. Piesn nad Piesniami. Na wieczny smutek duszy wieczna rozkosz ciala. jednej sie oczu modrych drugiej czarnych boje. Evviva l'arte! Zielony indeks. Kolor nadziei? Kolor szpitala. Trwam. Zwijam sie i odwijam. Przewijam kartki. Niemozliwe. Proba sil. Pospolitosc nie skrzeczy. Ona sie.

bisz at ownlog '06


los, los.. los!
a ja byłem pomiędzy jak 'czy' w pytaniu

'śmiać się czy płakać?'

czułem obojętność, jak zwykle, będąc o
włos, włos.. włos!
w równej znikomej odległości od albo albo

i tak, w takich sytuacjach zawsze


wchodzę w ciemno



za moimi plecami czekała w napięciu
piramidalna machina mojej przyszłości
odmierzając każdy mój ruch co do włosa
świadoma wszystkiego, wiedząca z góry

czy właśnie spierdoliłem
czy uratowałem
następstwa


hybris, hamartia, nemezis, karma
godziny tam w niezawinionej niewiedzy
a tu wiadomość, której nie odebrałem

'wracaj natychmiast'


Renato Guttuso

Załóż bloga

Archiwum

2012
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

godzilla-i-zderzak

Roku wysylam 7 [hahahah - smiech tryumfu] (w tym jedna Zuzi, ale csssiii:P)!

Ok, juz dosyc, bo wszyscy mnie zlinczuja, najlepszą opcją mogloby byc "no comments"..:]
skomentuj (10)




2005-02-21 22:48:44 >> mmmmmmmmm

encore!!

ale.

raczej niekoniec tabu, tak jest lepiej.

"I know now every-single-fuckin'-thing that I wanted to"

daily.. :)

przepraszam, ze gadam od rzeczy

.
skomentuj (3)




2005-02-26 11:17:22 >> hahaha, gratuluje, jak ktos przeczyta calosc. istna hamartia i ogolnoswiatowa hybris..

Dostałam niedawno od kolezanki maila o tresci:

"80% przeciętnych śmiertelnikow w jakiejkowlwiek sytuacji życiowej by się nie znajdowało, czegokolwiek by nie zrobiło, bądz jak nisko by nie upadło, uważa że jest inteligentniejsze i/lub ładniejsze i/lub bardziej w porządku wobec świata i ogólnie lepsze od innych przeciętnych śmiertelnikow. Nawet jeśli na pozór ludzie ci, robią z siebie ofiary losu i mają masę kompleksów. Nawet jeśli uważaliby się za najgłębsze dno, nie tylko chłodno ignorują, ale gardzą ze wszystkich sił innymi ludźmi, którzy oczywiście mają ich w takim samym.

Najlepszy blog o stardoll!

http://www.stardoll.com/pl/starplaza.php?startItemIds=21721,21722,21723,21724,21725,21726,21727,21728,21729

20:28, berbla10
Link Dodaj komentarz »
Miss 2010 !

Miss która będzie nam królowała w 2010r. dzięki waszym glosom zostaje Grapcio123


13:50, berbla10
Link Dodaj komentarz »
Metamorfoza ,.!

A to moja metamorfoza wykonana przez Hybris.

czyli komiks o niczym

Recykling
12:26, heizez , drzazgi w oku
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 listopada 2008
miejsca

Ostatnio chyba trochę straciłam kontrolę. Miało być o dryfowaniu, o przepływie i błądzeniu, nie o szczęśliwych powrotach i odnajdywaniu siebie. Miało wyjaśniać, dlaczego jestem tu, gdzie jestem. A jednak poniosła mnie jakaś hybris nieuzasadniona, że mimo wszystko wiem, skąd przychodzę. Bo bardziej właśnie wiem, niż czuję.

Nic na to nie poradzę, że urodziłam się z piętnem Wykorzenionych, że wiedza o moim pochodzeniu nie była mi dana a priori, a pęd do jego odkrycia nie był odruchem bezwarunkowym. I kiedy mówię, że jestem z Bydgoszczy, nie odczuwam tej wywołującej dreszcz wzruszenia i dumy łączności duchowej, ani żadnej innej z pokoleniami ludzi, którzy na długo przede mną stąpali po ziemi kujawskiej, ani z tymi, co teraz po niej stąpają. Nie mówiąc nawet o tych, co.