O czym chcesz poczytać na blogach?

Huxley

Andrzej Jordan Szmilichowski - bloog.pl

*

 

 

 

 

Niezniszczalny świat iluzji

 

Aldous Huxley (1894-1963) definiował siebie jako agnostyka, nihilistę i intelektualnego demaskatora, ale pytania i zadania które sobie stawiał zbliżały go nieuchronnie ku mistyce. Huxley uwierzył w końcu w istnienie czegoś, co nazwał nieśmiertelną filozofią.

Uważał duszę za jedyną boską rzeczywistość, ostateczny cel wysiłków wiedzy i podstawę egzystencji. Wierzył, że uniwersalna wiara obecna jest w każdym człowieku, w postaci swoistego psychicznego genu. Twierdził, że znalazł potwierdzenie tej tezy studiując prymitywne kultury, jak także rozwinięte.

nieskończona studnia potencjału

Marx zapowiadał się dobrze, miał być inny niz wszyscy, lubić samotność i patrzenie w niebo a okazał sie tylko żałosnym człowieczkiem, którego innośc wynika tylko z kłopotów z kobietami. Ale przecież Winston też okazał się małym zwykłym człowieczkiem, więc gdzie różnica? Dlaczego jedno wryło się w pamieć a drugie zaraz pożre skleroza?

Poszukałem i znalazłem, ze niejaki N. Postman zaserwował już wyjaśnienia: „What Orwell feared were those who would ban books. What Huxley feared was that there would be no reason to ban a book, for there would be no one who wanted to read one(...) Orwell feared those who would deprive us of information. Huxley feared those who would give us so much that we would be reduced to passivity and egoism. Orwell feared that the truth would be concealed from us. Huxley feared the truth would be drowned in a sea of irrelevance. Orwell feared we would become a captive culture. Huxley feared we would become a trivial culture, preoccupied with some equivalent of the feelies, the orgy porgy, and the centrifugal bumblepuppy.
In 1984, Huxley added, people are controlled by.

Czas mija nieubłaganie

Właśnie tamtejszego społeczeństwa? Obawiam się, że nie tylko. Zamiarem autora było opisanie zagrożeń tu, na miejscu, w Europie.

Poza tym dylematy w niej przedstawione są typowe dla człowieka Zachodu. Wolność versus bezpieczeństwo, brak podporządkowania się, indywidualizm także w drodze do Boga, samowolne pozbawianie się przyjemności, autodeprywacja powodowana wyrzutami sumienia... To wszystko albo jest niemożliwe na Wschodzie, albo z innych pobudek wynika.

Zatem - wracamy do Europy. Wizja autora to świat współczesnej konsumpcji zarówno produktów, jak i mediów. Niestety produkty w świecie Huxleya nie powstają żywiołowo, nie można sobie spójnie wyobrazić tego świata - brak w nim motywacji dla innowacyjności, dla wolnej konkurencji. Zostały one wyeliminowane na rzecz bezpieczeństwa, wspólnego dobra, stagnacji zamiast odkrywczości. Jednak mówi się wciąż o nowych produktach i potrzebach do zaspokojenia. Co wiecej, zamierzeniem jest jak najkrótsza droga od pojawienia się potrzeby do jej zaspokojenia. Założenia są również takie, żeby nic, co się da robić, nie było zdatne do zrobienia bez zestawu specjalistycznych narzędzi. Najlepiej widać to w sporcie - wymyśla się coraz nowe oprzyrządowanie, nie.

Nie liczę do stu. Oszukuję w chowanego


---

Debata na temat ateizmu (udział: T. Terlikowski, P. Szwajcer, J. Majmurek, ks.M.Dziewiecki):

część I

część II

część III



Tagi: przemyślenia, bóg
skomentuj (0)




2011-02-28 20:29:41 >> Czy naprawdę pragniesz równości?

 


 

"Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxleya przykuwa uwagę na miarę przesłania, jakie za sobą niesie. Każdy, kto tylko idąc do.

narzeczona-lukego2.blog

Nie będzie miał kto kupować, kupować, kupować i jeszcze raz kupować.
I co wtedy z korporacyjnymi zyskami? Również firm farmaceutycznych?
No ale… ekonomistą nie jestem.
Zawędrowałam od świńskiej grypy do
eugeniki. Od niej do Grupy Bilderberga. Obejrzałam kamienny monument w Georgii. Po drodze natknęłam się na Aldousa Huxleya i jego „Nowy wspaniały świat”, który mnie kiedyś zadziwił niezwykłą intuicją. Przy tym Huxleyu natknęłam się jego brata. Brat pisarza Julian Huxley był eugenikiem i pierwszym sekretarzem UNESCO. Było skąd czerpać materiały do książki?
Potem spokojnie poszłam sobie na rower, póki jeszcze ten świat istnieje, ja mam wolną wolę oraz nie posiadam identyfikatora wszczepionego pod skórę jak mój pies.
Przyszłość, której nie dożyję obchodzi mnie na tyle, na ile obchodzi mnie życie moich wnuków.
Czyli jednak.
.

Blog LukeSky'a

skomentuj
Porazka.

"Głównym celem życia mieszkańców Republiki Świata jest zaspokajanie własnych przyjemności. I to w możliwie szybko. Rozrywka stała się najsilniejszą gałęzią przemysłu, napędzającą całą gospodarkę. Uczucia międzyludzkie zanikają, wszelkie znajomości (trwające zresztą bardzo krótko) są oparte głównie na seksie. Nie przypomina nam to czegoś przypadkiem? Według mnie jest to dokładny opis społeczeństwa konsumpcyjnego, którym się stajemy. Nie tylko u Huxleya, ale i we współczesnym świecie wszelkie wartości zanikają na rzecz przyjemności. Mamy także swoje „specyfiki”, które pomagają nam znieść porażki i niepowodzenia. To, czy nazwiemy je somą, alkoholem czy narkotykami jest tylko kwestią umowną."
Z recenzji do książki: "Nowy wspaniały świat" Huxley'a Aldous'a...

„Żyliśmy w świecie z Orwella, żyjemy w świecie z Huxleya”


2004-08-26 skomentuj

blueskojota

- Zapomni pan w chwili śmierci, podobnie jak ja. Kiedy umrę, mam zamiar zapomnieć wszystko, i panu radzę zrobić to samo.

 

 

 


 
Leave a comment

Posted by kojocica w dniu Grudzień 10, 2011 in Uncategorized