O czym chcesz poczytać na blogach?

Husaria

kanał

Polandballa teraz?

Ano do leczenia kompleksów i wydłużania siusiaków. Kosztem, niestety, prawdy historycznej - bo kiedy nasz wąsaty krajan, usłyszawszy w telewizji o kolejnej niekorzystnej umowie gazowej z Rosją mruczy pod nosem że "nasi przodkowie dali ruskiem popalić, kreml nawet zdobyli!", to się myli.

Ludzie którzy zdobyli kreml ani nie byli "nasi" (bo kulturowo od nich bliższy naszemu wąsaczowi jest raczej współczesny mu wąsacz rosyjski), ani nie byli jego przodkami (bo statystycznie rzecz biorąc, większość naszych przodków tyrała wtedy na "zdobywców" orząc ich pola).

I tak dalej - drzwi w Kijowie, husaria, Grunwald, Wiedeń, husaria, Kreml, husaria, powstania, trupy, husaria, powstania, wojny, Cud nad Wisłą, trupy. Paliwo do naszego pieca z kolektywnym butthurtem, siusiak wydłużany szarżą husarii pod Kircholmem.

Obecna reforma niewiele pewnie zmieni, ale mam nadzieję że z modelu obecnego kiedyś pozostanie nam tylko sam polandball (An ostracized ball representing an ostracized country), jako wieczny internetowy reminder po czasach wypełnionych kompleksami i frustracją, a szkoła zamiast "kształtować postawy patriotyczne" będzie po prostu kształcić.

Historia Polski - Onet.pl Blog

więcej zdjęć


25 lipca 2007
Witam!Chciałbym coś napisać o pewnej polskiej jeździe która była najlepszą jazdą w całej europie.Mowa o Husrii!! Husaria jakże pięknie uzbrojona, jazda która nie przegrała żadnej bitwy przez 150.

czyńmy dobro! \,,/,

Coś niebywale głupiego, a ja, równie głupia, tego nie zapisuję (bo mi się nie chce). Kiedy to zmienię (a postaram się, obiecuję), bedziecie mogli poznać tok myślowy szczura.
Ale teraz o czymś, co mnie trochę przeraża i wywołuje wizje rychłego pożegnania się z uczelnią. Praktyki. Małe, rozwydrzone dzieciaki z szóstej klasy, które nic sobie nie robią z nauczyciela. Które jednocześnie potrafią zagiąć dorosłego niebanalną wiedzą. Przykład: dzieci czytają fragment Krzyżaków i interpretują herb (swoją drogą: herb Tępa Podkowa xD). W herbie między innymi widnieje skrzydło. Filip na to: 'Nie wiem, czy wtedy istniała już husaria, ale jeśli tak, to na pewno oznacza, że ród ten zasilał jej szeregi'. Oczywiście pani nie wiedziała, kiedy husaria powstała. Ja z resztą też o.O
Ale na przykład wypowiedź Adriana: 'To jest jemioła. A to jest potwór, bo lubię fantastykę, który ją je' jest bombowa xD
Poza tym miałam z Pka szatański plan, który chyba wypali, znaczy mamy już zgodę Chemika, czyli wyciągamy go na koncert w listopadzie xD o szoko, ciekawe, co to będzie
Ha, a teraz gwóźdź programu, czyli efekt moich jakże rzadkich, ale za to wzbijających się na wyżyny absurdu i nonsensu gejgejowych rozmów z Lasią. Bo wiadomo, że szczur wielkim poetą jest,.

Co mi w duszy gra - Onet.pl Blog

Wracaliśmy do domu na świąteczny obiad,byłto zawsze dzień radosny dla nas dorosłych i dla dzieci.Po roku 1989 dzień ten został świętem Wojska Polskiego,zmieniło to porządek dnia tego bo teraz czekam przed telewizorem na uroczystości przed Grobem nieznanego żołnierza.Bardzo lubię oglądać parady wojskowe.

Miałam to szczęście ,że w 1966 roku w lipcu byłam w Warszawie i oglądałam obchody 1000 lecia państwa polskiego,był okropny upał ,miałam miejsce siedzące naprzeciw trybuny i mimo tego ,.ze słońce paliło niemiłosiernie obejrzałam paradę wojskową do końca .Żołnierze szli w mundurach z czasów  Napoleońskich ,była nawet husaria z czasów Sobieskiego ,szare mundury wojsk Piłsudskiego,ułani na koniach i wszystkie rodzaje obecnych wojsk.Potem był pochód młodzieży ale tak się spiekłam na słońcu,że musiałam wrócić do domu.To był piękny widok ,który zapamiętam na zawsze.Żal mi było żołnierzy,którzy w taki duży upał ,w pełnym umundurowaniu musieli wytrzymać tyle czasu.

Zprzyjemnością obejrzałam też paradę wojskową dzisiaj,była skromniejsza ale jak oglądam naszych żołnierzy z kompanii reprezentacyjnej w pięknych mundurach to mam łzy w oczach ,jestem dumna że tak pięknie wyglądają.

To był bardzo miły przerywnik od ciągłego.

Azaqi_Online




Azaqi is out there...

Niektórzy juz wiedzą niektórzy nie.
W moim dotychczasowym miejscu zamieszkania już praktycznie nie bywam,
albo bywam sporadycznie.
Dlatego prośba o nienękanie rodziny telefonami na nr stacjonarny :)

Mniej więcej od tygodnia mieszkam w mieście , gdzie się urodziłem,
więc można by to uznać za powrót do korzeni hehe.

Możliwe że już niebawem dane mi będzie zakosztować czegoś,
o czym juz od jakiegoś czasu nieprzerwanie marzę .... świętego spokoju.
No i tu rodzą się pytania -
1. jestem naiwny ? 2. starzeję się ?
Ad.1 a kiedykolwiek nie byłem ;)
Ad.2 chyba nie bo zakosztowac to nie to samo co pogrązyć się.

A może tzw. "święty spokój" to tylko utopia ?
A może tylko mi się wydaje że go porządam :)
Wszystko co mamy to złudzenia...

azaqi, 2006-02-06, 23:35:29


skomentuj
(25)