O czym chcesz poczytać na blogach?

Hrabina

...Love me...

Myślę, że spokojnie dotrę już do końca korytarza, więc nie będę sprawiał siostrze kłopotu. - powiedział po czym ukłonił się i ruszył w kierunku mosiężnych drzwi. Starał się nie rozmyślać o tym, że na drugim końcu korytarza stała kobieta, którą od zawsze szanował i kochał. Jego pozycja była zbyt niska by mógł zostać jej mężem. W końcu był tylko synem kupca, któremu się poszczęściło. I chociaż lady Cortez była jego najdroższą przyjaciółką i jednocześnie wdową po jego współpracowniku wiedział iż nie zgodziła by się na ten związek przynajmniej po to, aby zachować swą pozycję w społeczeństwie. Poza tym hrabina de Core miała bardzo nikłe szanse przeżycia, a gdyby dostała gorączki po porodowej z pewnością by zmarła, a wtedy jedyną rodziną narodzonego dziecka byłaby jej siostra. Wiedział, że władze z całą pewnością nie zgodziły by się aby spadkobierca rodziny de Core był wychowywany przez kobietę, która wyszła za syna kupca w dodatku w tak krótkim czasie po otruciu jej męża. Zapewne zostałby oskarżony i powieszony za morderstwo męża lady Cortez, a sama kobieta zostałaby obciążona grzywną, gdyż władze były by przekonane iż brała udział w tym przestępstwie. Nie zostałaby zabita tylko przez wzgląd na nazwisko i status.

hrabina - Onet.pl Blog

Zachowanie zdradza człowieka - ale można wiele rzeczy ukryć. Oczu się nie schowa. One mówią więcej, niż byśmy chcieli. Jednak niektórych sytuacjach nie wypada zakładać ciemnych 'patrzałek'. A szkoda...

***

Pożegnałam Starszego Pana. Ale jeszcze się nie cieszę, bo jeszcze raz będę musiała go spotkać, co za pech:( Jak dobrze pójdzie, to przepuści mnie dalej. Oby.

Dziś musiałam słuchać o jego wnuczce, i o tym, dokąd wyjedzie z żoną (chyba piątą z kolei). Na szczęście się 'wyłączyłam', i nie wiem dokładnie co gadał. Guzik mnie to obchodzi. Mam nadzieję, że za tydzień pożegnam go już definitywnie.

hrabina (23:31)

23 października 2007
Stan niemyślenia

Już po wszystkim... no prawie:P Ale wtorek mam za sobą, a jutro niemalże wolne:D W czwartek będzie przesss****, ale to nic, to dopiero czwartek. Chcę myśleć o niczym. Cisza, mruczenie kota, pustka w.

Chwila zapomnienia - Onet.pl Blog

Znaczy Wasza Cesarska Mość. Muszę się nauczyć poprawnego zachowania. Oczywiście jestem wielce kontentna wyróżnieniem, które mnie spotkało i łaskawą atencją Waszej Łaskawości- odparła.

- Nie da dużo łask w jednym zdaniu?

- Faktycznie- zachichotała- ale brak mi wprawy w dworskich rozmowach. Co ja powiedziałam właściwie?

- „jestem wielce kontentna  wyróżnieniem, które mnie spotkało i łaskawą atencją Waszej Łaskawości”

- Nie wierzę, że to przeszło przez moje usta- chichotała spoglądając na swego rozmówcę- chciałam zabrzmieć dystyngowanie Wasza Cesarska Mość a wyszło komicznie. Hrabina dobrodziejka na pewno nie popełniłaby podobnej gafy..

Ledwie wierzyła w zaistniałą sytuację. Co ona wygaduje? Naprawdę nie wie czy gorzej wyszła paplanina na balkonie, czy próby bardziej odpowiedniej mowy. Może napisze kiedyś poradnik czego nie robić? Bietka, a nawet Tekla lepiej by rozegrała całą sprawę. Dlaczego, dlaczego ona musi zawsze..

Czuła na sobie uważne spojrzenia. Pewnie niejedna panna zastanawia się jakim cudem skromnie ubrana dziewczyna zdołała przykuć uwagę władcy, w czym ich ubiegła. A ona naprawdę nie zamierzała z nikim stawać w szranki, przynajmniej niczego podobnego nie planowała świadomie. Nie.

.............Miłość żąda ofiary..........................

Za maz w nastepna sobote, wiec opracowalam sobie program na nadchodzacy tydzien i na brak zajec nie narzekam. Ale cos mnie dzis naszlo, zeby sobie do kina pojsc. Mysle sobie, moze graja cos, czego nie pokazuja np. w Polsce..no i sobie wybralam film pt. Gräfin. Hrabina. Skusil mnie opis: dramat historyczny o wegierskiej ksieznej Erzebet Bathory z pocz. 17 wieku, ktora zakochala sie w mlodszym od siebie mezczyznie i poniewaz jego ojciec nie pozwolil na ten zwiazek z racji roznicy wieku, uwierzyla, ze jesli bedzie smarowac twarz krwia dziewicy, bedzie wygladac mlodziej.

Kurcze, co mnie pokusilo. Moglam sobie doczytac chocby na wikipedii, kim byla ta hrabina (poza tym, ze siostrzenica naszego dobrego krola Stefana). Ale, jak sie okazuje, nawet wikipedia jest dla hrabiny laskawa. No i opis ten niby troche podejrzany byl, ale film przeznaczony dla dzieci od 12go roku zycia, wiec pewnie....no po prostu dramat historyczny.

Akurat. Rzeczywiscie widzimy dziewczynke, potem kobiete, matke, zone, nagle wdowe, ktora ma dosc twardy charakter, troche okrutnawy (Julie Delpy w roli glownej, rowniez w roli scenarzysty i rezysera). Rzeczywiscie zakochuje sie w mlodzieniaszku o siakies 18 lat od niej mlodszym. Rzeczywiscie kochankowie zostaja rozdzieleni. Ale potem pokazuja, jak ta kobieta rozcina sobie nozem skore.

Wild Night

Tepesa. Nie moja.”
„Hę? No przepraszam Cię bardzo, ale...” Zaczęła, ale wampir wszedł jej w słowo.
„Chciałbym Ci przypomnieć, droga żono, że mam na imię Alucard. A Vlad Tepes nie żyje od ponad 500 lat. Poza tym, gdyby żył, też by raczej tego nie zrobił.” Zmarszczył brwi.
Przez chwilę patrzyła na niego zupełnie zaskoczona, jednak po chwili roześmiała się cicho. „No tak... Faktycznie. Alucard...” Dopiła swoje wino i pochyliła się lekko w jego stronę, a jej oczy zabłysły szelmowsko. „Możemy już wracać do domu?”

„Arystokracja bardzo Panią chwali, Hrabino.” Burmistrz rozsiadł się wygodnie w fotelu i spojrzał na Integral z usmiechem.
Uniosła lekko brwi. „Jak na razie chyba nie bardzo mają za co...”
„Ależ Hrabino... Zorganizowała Pani szkolenia dla żołnierzy, akcje w Hunedoara i Sibiu zakończone zostały sukcesem, złapano wspólnika nieznanych wampirów...”
„No właśnie. Nadal nic nie wiemy na temat osobników, którzy coś kombinują przy grobie Mihnea Złego. Więc nie uważam tego za sukces.” Wzruszyła ramionami, odgarniając włosy do tyłu.
„Co do mężczyzny, którego na cmentarzu w Sibiu schwytał Hrabia Tepes...”.