O czym chcesz poczytać na blogach?

Howard shore

myprecious.blog

Wymowy filmu - nie wiem.




Film mimo wszystko broni się trafną obsadą (której najjaśniejszym punktem jest wspomniany wyżej Day Lewis) i bardzo udaną warstwą muzyczną (wielkie brawa dla Petera Gabriela, U2 i Howarda Shore). Także na plus zaliczyć można bogate w różnorodność kostiumy i pieczołowicie stworzoną scenografię. A dla miłośników filmowej przemocy - duża dawka ostrej wymiany zdań, z użyciem bardzo ostrych narzędzi, także na.Tyle pozostało mi w pamięci.



Tytuł orginalny: Gangs Of New York
Tytuł polski: Gangi Nowego Jorku
Reżyseria:Martin Scorsese
Scenariusz:Jay Cocks, Steven Zailian, Kenneth Onergan
Muzyka:Howard Shore
Rok produkcji: 2002

myprecious 2004-05-04 15:43:03
skomentuj (3)


Wiem, że miały być tu opisy filmów itp. ale dodaję coś ciekawego:]



.

Gwieździsta noc


And you will wake
when you face the end alone.
You are lost,
you can never go home.

You are lost,
you can never go home.


Gollum's Song /Emilliana Torrini & Howard Shore/

skomentuj (0)




2006-02-15 19:37:27 >> fluff!

Oh, jestem zawiedziona... Nikt nie skomentował mojej walentynkowej notki... A liczyłam, ze podzielicie sie ze mną swoim zdaniem na w/w temat...

:: i've found a way... i've found a way... a way to make you smile blog ::

W szczegółach, bo różne przemyślenia nas w przerwach nachodziły i trzeba trochę było podyskutować. Wnioski są różne. Będą nie po kolei, jak mi się pamiętają, bez żadnej skatalogowanej hierarchii ważności.

:: muzyki Howarda Shore’a nigdy chyba nie polubię. Po pierwsze – bez filmu brzmi idiotycznie. Jest nudna i patetyczna. Są ze 4 główne motywy, które się ciągle pojawiają, z ew. wariacjami.

A Long Time Ago...

Narzucić innym!
Tak to już przeważnie bywa, że pozostali oczekują od nas tego... czemu sami nie są w stanie podołać.
***
Ostatnimi czasy ogarnia mnie coraz częśniej melancholijny nastrój. Może to jesień, może muzyka Howarda Shore'a, a może to tylko szara, sztywna rutyna codziennych zajęć? Prawdopodobnie jednak wszystko to razem wzięte.
Postaram się pisać częściej. Nie obiecuję, że mi się to uda, aczkolwiek pozwalam wszelkim uprzejmym istotom.

themoon.blog

I wszystkie inne strony oraz tapeta na pulpicie stały się kompletnie niekompatybilne.

Mimo to kocham ją, bo głośniki przestały mi buczeć i teraz Annie Lennox śpiewa "Into the west" naprawdę ładnie.

Na marginesie: Howard Shore jest moim guru przez duże Ó.

skomentuj (1)

Z głębi serca/jelit/skrzywionego paranoją umysłu (niepotrzebne skreślić) 2005-02-19 00:34:03

.

I'm not a part of a redneck agenda!

Tolkiena, zwierzęta, biologia, Internet, muzyka, kultura starożytnych Greków, sport (głównie piłka ręczna i czasem nożna), kaktusy.
Lubię: żaby, blogi, przyjaciół.
Nie lubię: chamstwa, kłamstwa, dwulicowości.
Muzyka: Howard Shore (m.in. do LOTRa), Nightwish, Linkin Park, Evanescence, Enya.
Cóż, teraz już nieco więcej o mnie wiecie. Czy to dobrze, czy źle, oceńcie sami.
Chyba w piątek wyjeżdżam, więc nie będzie mnie kilka dni, ale to jeszcze nie.