O czym chcesz poczytać na blogach?

Horsemen

I don't know where it'll end...

Nie wyszlo... "dzieki" MPK:/
Idac (Ja, Gosia & Ania) spotkalysmy Demona, z ktorym sie 3malysmy dnia II...
Na poczatku bylo troche dretwo, ale kapela byla fajna 'Psychofobia'. I znowu sie zaczelo... POGO...:) Znowu ten sam koles... znowu w to samo miejsce (piszczel) oberwalam...:/ Ale tak bywa;) Najwazniejsze, ze bylo fajnie:]
Pozniej gral zespol 'Mofo' - troche za spokojny jak dla mnie, ale... w srodku wystepu tak, jak dnia poprzedniego wybralysmy sie "na spacerek" (tym razem Ja, Gosia, Ania & Demon:), wrocilysmy tez tak, jak wczesniej - na ostatni kawalek drugiego zespolu...
A teraz... a raczej a nastepnie...
Trzeci zespol bylo po prostu THE BEST:) 'The Black Horsemen':) Zaczeli "The magic" i nie da sie tego opisac... Po prostu wokal (facet z zawalistym makijazem) byl ZAJEBISTY!! Potrafili rozkrecic publike:) Pogo, pogo i jeszcze raz POGO, REAL POGO:) Naprawde sie dzialo:) Nawet nie licze, ile razy bylam w kotle:) Chwile, kiedy grali powinny trwac wiecznie;) Ale niestety, to, co dobre szybko sie konczy:(
Musieli zejsc (kazdy zespol mial chyba ok. 40-50 min. na wystep:/)
Ale pozniej wokal, tak jak z Psychofobii "wtopil" sie w tlum i pogowac i moszowal razem z Nami:]
Kiedy byla przerwa (na rozstawienie sprzetu nastepnej kapeli) dwoch znanych mi osobnikow stanelo przed scena... Tak... Kuba i Ozzy...:) Pogadalismy sobie troche,.

Pana Ibisa ogląd rzeczywistości

‘oj, jak dobrze być pierdolniętym w głowę…’

Odpowiedz

normalność jest zbyt nudna, psychiczne popapranie jest o wiele ciekawsze bo są takie chwile, kiedy po prostu chce się jedynie obserwować… a deszcz, uwielbiam deszcz.

Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

pinkblok.blog

Bardzo, bardzo, bardzo, bo…

Po raz drugi z rzędu wygrałem karnet na Open’era! Kocham Gazetę Wyborczą. Mam farta, nie ma co.

Z życia osobistego: przeżyłem najbardziej zaskakujący pocałunek  jaki mógł się zdarzyć! I zastanawiam się czy to jakoś zmieni moje podejście do paru spraw. Bo mam takie obawy! Ale z drugiej strony, czego tu się bać.

Z życia publicznego: szkoda, że pożyteczną ideę laickości forsuje taki gównozjad. Grzesiu Napierdzieralski, stajesz się kolejnym herosem Pink Bloga! 

Muzyka na dziś: Franz Ferdinand – Don’t Start i The Clash – Four Horsemen, dla niewyedukowanych muzycznie fanów Klaxons;)



…Tonight, I’m a rock ‘n’ roll star, no fuckin gangsta…

Majówki 2009 !

Maj 3, 2009 at 7:30 pm 4 uwag

Majówki za pasem, wydarzenia kulturalne już się zakończyły. Jutro znajomi mają maturki, a ja sobie mogę w spokoju poczekać jeszcze rok. Zbliża się lato, a ja lubie czegoś mocniejszego posłuchać, gdy ciepło, więc Metallica – Kill’em All. Cóż całkiem mi się podoba, więc będę mieć alternatywę dla System of a down i Iron Maiden. Posłuchajcie solówki w The Four Horsemen, przechuj! Jednak tutaj majówki prym wieść mają, więc w boczny tor Hetfieldów odstawiają.

DZIEŃ PIERWSZY:

Mieliśmy w sumie niezłą rozkminę z Marianem, bo od dłuższego czasu planowaliśmy ten dzień w J-L. Głównie dlatego, iż grało tam T.Love, a potrzebowaliśmy tego optymistycznego flejvoru niesionego przez Muńka i spółkę. Od początku:

Dotarliśmy o godzinie 18(jeżeli dobrze pamiętam). Niestety grypa żołądkowa nieco ograniczała me zdolności do wszystkiego(szczególnie alkoholu). Dlatego też musiałem pić Beskid Zdrój?

Together we stand, divided we fall.

Dano mu wielki miecz.
[...] I ujrzałem: a oto czarny koń, a siedzący na nim miał w ręce wagę.
[...] I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła.

Apokalipsa Świętego Jana.

Oto wizja Czterech Jeźdźców Apokalipsy, jakże adekwatna do mego dekadenckiego nastroju. Toposy Śmierci i Zagłady przewijają się wszędzie.
Najpierw namiętne wyznania Vilego Valo [his voice is godlike], w tym 'When Love And Death Embrance', przyprawiająca niemal o spazm.
Następnie szokujący teledysk Scootera [prosektorium jest całkiem niezłym komercyjnym chwytem :/].
Później spot, 'The Four Horsemen' [jeśli tak ma wyglądac Koniec, to niech się stanie. Teraz.].
Obecnie delektowanie się każdym Słowem Pisma Świętego. Dzieło, jakiego świat nie widział. Absolutny szczyt i doskonałość. Katharsis. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię...

Aby podtrzymać ten idylliczny nastrój, udaję się Reaktywować.
Follow the White Rabbit.
The Matrix has You.

Ta, która z prochu powstała i w proch się obróci.

modestia 2003-06-24 16:44:35
skomentuj (8)


`Życie darem jest, wiatrem, wodą, ogniem, dymem, lasem, lwem...`
Dzisiejszy dzień rozpoczął się niezwykle aktywnie /zreszta.