O czym chcesz poczytać na blogach?

Horacy

Ania z Zielonego Wzgórza

– była zbyt spięta i miała przed sobą jeszcze ponad 1000 km, a bardzo chciała zakończyć tę podróż już dziś. Wiedziała, że dzieci też są zdenerwowane i starała się okazywać im cierpliwość, ale nie miała jej wiele, więc kiedy zaczęli mazać sobie nosy ketchupem w barze przy stacji benzynowej, nie wytrzymała i huknęła, stłumionym tylko trochę głosem:
- Natychmiast do samochodu! Nie umiecie się zachować, to będziecie jechać głodni! – no i się zaczęło… Żałowała swojego wybuchu już po pierwszym słowie: oczy Grażyny natychmiast wypełniły się łzami, ale to jeszcze nic, bo Horacy znowu wyglądał tak, jak kiedy wyruszali, jak małe, zaszczute zwierzątko. Obydwoje nic nie powiedzieli, spojrzeli szybko po sobie i ledwo zdążyła dotrzymać im kroku w drodze do samochodu. Wyrzuty sumienia, oczywiście zasłużone, zrobiły swoje:
- Tu macie colę, wzięłam Wam z baru – powiedziała już całkiem łagodnie i pojednawczo. – Jak wypijecie, niech Horacy wyrzuci kubek do tego kosza i wsiadajcie.
- Dziękujemy, mamo – poważnie odpowiedział syn. Wziął z namaszczeniem papierowe naczynko i podzielił się z siostrą, potem posłusznie potupał do śmietnika.
- Jak film chcecie.

Wolny Blog

Fascynacją.  Spojrzenie nierozgarniętego mruka miało zniechęcić chodź rąbek fascynacji jakiejkolwiek niewiasty . Wiedział, że jeśli chodź jedna okaże mu  zainteresowanie przepadnie. Dlaczego więc szedł zatłoczoną uliczką ? Wyznawał jak każdy dobry złodziej jedną zasadę w tłumie nikt mnie nie zauważy . Tak właśnie szedł mijając szybko i pewnie kolejne skwerki i ulice. Szedł przed siebie, odważył się na kilka chwil spojrzeć na niebo przechodząc przez most niedaleko miejsca do, którego tak zmierzał. Właśnie nad miastem przelatywał sterowiec, przesuwał się po nieboskłonie wyglądał jak malowany obraz. Horacy wiedział, że to tylko złudzenie, które ma przed sobą, ale ono stawało się coraz bardziej realne i to go niepokoiło  Nagle  odwrócił się i zobaczył  lekka fioletową poświatę wypływającą z ust jednego z mężczyzn, którego właśnie mijał, jego uroda wskazywała, iż był  tutejszy, jednak jego spojrzenie mówiło coś zupełnie cos innego, obok zobaczył także młodą kobietę idącą tuż za tajemniczym jegomościem Widział, że wyraz twarzy mężczyzny się zmienia coraz bardziej i szybciej wraz z barwą poświaty, która przybierała coraz intensywniejsze odcienie fioletu w końcu zobaczył, miał jego.

Ślizgonka.

Się, że Attack tylko śpi… Oczywiście podczas tego snu może dostawać drgawek i tym podobnych, może nawet naprawdę umrzeć, ale to już indywidualne skutki. A tymczasem kobieto weź na wstrzymanie i nie wtrącaj się w nie swoje sprawy!- Snape odwrócił się do Charlotte plecami i zaczął odchodzić.
- Stój!- Severus spojrzał na Gryfonkę i uśmiechnął się drwiąco.
- Nie rozkazuj mi- syknął wściekle.- Chyba nie chcesz mi się narazić?
Charlotte przecząco kiwnęła głową i odeszła w kierunku Sali Wejściowej.



***


- Poppy! Już wiem co to jest!- Horacy z hukiem otworzył drzwi do Skrzydła Szpitalnego i wszedł do środka. Pielęgniarka szybko wybiegła ze swojego gabinetu i pytająco spojrzała na nauczyciela eliksirów.- To Wywar Żywej Śmierci!- kobieta pisnęła z przestrachu i pobiegła do swojej apteczki.- Odkryłem, że w moich prywatnych zapasach brakuje składników do akurat tego eliksiru! Co prawda jest to bardzo trudny do uwarzenia specyfik, ale jeśli ma się instrukcje jest już dość łatwy… Każdy mógł go uwarzyć. Każdy! Ale najważniejsze jest to, że wiemy co jej podano. A kiedy to wiemy , łatwiej będzie nam ją leczyć!
-Chyba masz.

Babeczki: Reaktywacja - Onet.pl Blog

Łozka. kopałem i nagle.. tak! odkopałem przenosny telebabeczajnik ktory z georgiem kupilismy na wszelki wypadek, bardzo powazny wypadek, na czarną piernikową godzine, o tak... teraz oto nadeszła.. a ja nie mialem wyjscia...

przystanąłem przy oknie i wyjrzalem lecz tak zeby nikt mnie nie zauwazyl i nacisnąłem zieloną babeczke trzymającą zieloną sluchawke.... zdecydowanie to bedzie ten moment.... oni nas jeszcze popamietaja....

tymczasem w grocie georga
 - hej horciu hehe podasz mi laske? - powiedzial georg jak zwykle wesolym glosem mimo przykrej przeszłosci i 87 lat na karku
 - pewnie - powiedzial horacy podajac laske szefowi tak tak teraz wszyscy troje - georg horacy i władzia pracowali w BABEXIE, jedynej nadziei dla babeczkowego podziemnego spoleczenstwa ktore od dlugiego czasu musiało sie ukrywac...
georg wstał i nagle cos strzeliło mu w kregoslupie, usłyszal dzwiek motoru za oknem i wiedzial, to ona... wladysława przyjechała na swoim harleyu. wtoczyla sie juz troche podstarzała do bazy, gdzie zrzuciła z siebie swoj jedyny skuteczny kamuflaz, stroj piernikora, a wtedy mozna bylo zobaczyc jej tatuaze na nagim starym i pomarszonym ciele "babeczki górą", "pierniki są jak siki nic tylko robią glupie bziki" i najwiekszy.

"Jeśli sądzisz, że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM!" - bloog.pl

Norze. Dumbledore karci Dursleyów za znęcanie się nad Harrym, ale jednocześnie dziękuje za dotychczasową opiekę i prosi ich o jeszcze jeden rok cierpliwości. Uświadamia Harrego, że gdy skończy 17 lat stanie się pełnoletni w świecie czarodziejów. Przekazuje mu również informacje o spadku po ojcu chrzestnym Syriuszu Blacku. Harry otrzymał w spadku złoto w Banku Gringotta, skrzata domowego Stworka oraz dom przy Grimmauld Place 12 (w którym mieści się siedziba główna Zakonu Feniksa).
  • Horacy.

  • Opowieści z wieży Babel

    Franek wsiada do samochodu i dzwoni do Bola, który wraz z obstawą wraca właśnie do domu po zainkasowaniu opłat za ochronę restauracji w sąsiednich miejscowościach.
    Franek: Słuchaj, Bolo, z tym interesem to mi nie wyszło. Chcieli mnie wyrolować. Wycofałem się w porę.
    Bolo: Kiedy szmal oddasz?
    Franek: Zawiozłem walizkę do ciebie. Twoja kobieta odebrała.
    Bolo: W porządku. Jesteśmy kwita.
    Franek: Tak, Bolo, jesteśmy kwita.

    09:44, ernestwit
    Link Dodaj komentarz »
    poniedziałek, 27 czerwca 2011
    Horacy Piroga (2)