O czym chcesz poczytać na blogach?

Hopkins

I'm standing on the grass. I'm dying. - Onet.pl Blog

Trochę przybliżyć jej prawdziwe życie- nie te znane z gazet czy opowiadań. Moja babcia nie wykorzystała Puyola. Nie skrzywdziła również mojego dziadka. Była dobrą kobietą. Gdy tylko rozstała się z Puyolem, owszem wyszła za mojego dziadka ale 3 lata później zdradził ją. Puyol skorzystał z okazji. Moja załamana babcia nie miała się dokąd udać będąc jednocześnie w ciąży, a on był blisko i chciał zostać ojcem tego małego dzidziusia. Dlatego też Lily zgodziła się. W końcu jego też kochała. Stworzyła z nim prawdziwą rodzinę, z dala od mojego dziadka, który tak naprawdę był winien całemu wizerunkowi mojej babci. Lily Marie Hopkins jednak nie dała się. Z całej siły próbowała chronić rodzinę przed gazetami, reporterami i telewizją. Do końca walczyła o dobre imię Puyola. Do końca go również kochała. Zmarła na raka płuc dokładnie miesiąc przed moimi narodzinami i jest moją bohaterką. Osobą, którą chciałabym być. Kimś kto jest dla mnie ważny i o kogo imię będę walczyć.
W sali zapadła głucha cisza. Miny dzieci wyrażały tylko zaskoczenie i zawstydzenie. Nauczycielka skryła twarz w chuście boją się wzroku małej blondynki. Ta jedynie ukłoniła się elegancko i zajęła swoje miejsce pełna dumy i satysfakcji. Kolejne osoby dowiedziały się.

sliwkowy.blog

skomentuj (2)

Cykady 2007-07-25 21:54:11


Mam wrazenie,ze pod oknem pelno grzechotnikow siedzi,a to tylko swierszcze halasuja.Chociaz nie powiem,by mi to przeszkadzalo.Dzieki temu troche wiecej dowiedzialam sie na temat tych stworzonek.

Zostal jeden kawalek pizzy.A w TV moge wybrac miedzy serialami kryminalnymi,Wichrami Namietnosci i dokumentem o platformach wiertniczych.Ogladam dwa ostatnie na przemian.Trzeba miec jakis wariant B,gdy Bradzia Picia zje niedzwiadek na koniec filmu.

skomentuj (3)

Abigail Hopkins 2007-07-26 02:39:11


Czy wiedzieliscie,ze corka Anthonego Hopkinsa zajmuje sie muzyka?Grala tez kilka malych rol w filmach.
Cala ekipa Legends of the Fall sie postarzala.Pamietam jak wiele lat temu po raz pierwszy ogladalam ten film.Zreszta cala obsada jest z pierwszej polki.Patrzac na ich najnowsze zdjecia,czytajac biografie az mi sie wierzyc nie chce,ze tyle lat minelo.A moj ulubiony sir Anthony Hopkins ma 70lat!!
Czas spac...

skomentuj (0)

West Glamorgan, Wales UK 2007-07-26 13:05:29

Chyba wyjezdzam jutro.Sama nie.

UFO-zjawiska paranolmalne :-)

I dlatego nie są wiarygodnymi świadkami porwań. Są poza tym rzekomo bardzo podatne na wpływy zewnętrznych źródeł, np. środków przekazu, i skłonne do odtwarzania zasłyszanych treści. Do całkowicie innych wniosków doszła psycholog Deborah Truncale. Zaobserwowała ona istotne różnice w sposobie opowiadania przez dzieci ich przeżyć z porwań i wymyślonych historii. Truncale bardzo dokładnie obserwuje swoich młodych pacjentów, gdy relacjonują swoje przygody. Stwierdziła ona znaczące różnice w sposobie mówienia, mimice i gestykulacji zależnie od tego, czy dziecko odtwarzało przeżycia z porwania czy opowiadało zmyśloną historię. Budd Hopkins, jeden z pierwszych badaczy zajmujących się uprowadzeniami, poczynił podobne obserwacje. Aby móc stwierdzić, czy dzieci mają za sobą ewentualne przeżycia związane z porwaniami, opracował prosty test, za pomocą którego może w formie zabawy skonfrontować swoich młodych pacjentów z obcymi istotami. Hopkins sporządził zestaw kart z dziesięcioma różnymi motywami (policjant, klaun, chłopiec itp. oraz "niski, szary osobnik"). Jak podczas gry, dzieci mają powiedzieć, czy rozpoznają postacie na kartach. "Niski, szary osobnik" ma tutaj służyć jako inspiracja do zakomunikowania badaczowi znaczących doświadczeń. Budd Hopkins nie stosował.

anormalday

Dzieciństwo upłynęło podczas pracy na plantacji tytoniu. Tam też poznała swojego przyszłego męża Daya Lacksa – swojego kuzyna – kiedy zmarła jej matka Day miał lat dziewięć. Bliskie pokrewieństwo dla nikogo z rodziny nie stanowiło problemu, już wcześniej jak i później w rodzinie Lacks’ów takie małżeństwa miały miejsce. Henrietta oraz Day od początku pobytu w domu dziadka dzielili wspólną sypialnie. Tuż po swoich 14 urodzinach Henrietta urodziła swoje pierwsze dziecko – syna Lawrenca. W kolejnych latach na świat przychodziły kolejne dzieci.

W 1951 r. Henrietta zgłasza się do szpitala Johnsa Hopkinsa w Boltimore. Na izbie przyjęć mówi pielęgniarce że „mam narośl na łonie – doktor musi się temu przyjrzeć”. Podczas badania lekarz pobiera wycinek tkanki do badań laboratoryjnych. W tym momencie rozpoczyna się historia komórek HeLa.  W podziemiach szpitala Hopkinsa inny lekarze George Gey od lat pracuje nad pozyskaniem komórek, które będzie można namnażać i wykorzystywać do badań zamiast żywych organizmów. Stara się opracowań pożywkę dzięki, której komórki będą mogły się namnażać, a także opracowuje specjalną technikę hodowli komórek w probówkach rotujących, dzięki którym komórki pozostają w ciągłym.