O czym chcesz poczytać na blogach?

Hoop

Wirtualia z każdej strony

Obie firmy zmieniły przekaz: w spocie Allegro nie ma już kolędy "Wśród nocnej ciszy" ze zmienionym tekstem:

tylko "Jingle Bells". W spocie telewizyjnym Hoop Coli nie ma już melodii "Hej kolęda, kolęda":

 

tylko sam podkład muzyczny. Zgodnie z regułami praworządności tradycja została hermetycznie zamknięta za muzealną szybą. Super. Szkoda tylko, że zamiast polskiej kolędy w spocie Allegro radiosłuchacze usłyszą amerykańską plastikową pioseneczkę, a widzowie reklamy Hoop Coli będą mogli zaśpiewać tekst równie dobrze na melodię "Hej sokoły". KRRiT uzasadnia, że otrzymała w tej sprawie skargi od odbiorców. Wystarczy jednak wczytwać się w zastrzeżenia, jakie są wysuwane w skargach złożonych do Komisji Etyki Reklamy, żeby zobaczyć, że niektóre mają - delikatnie to ujmując - niewielkie uzasadnienie w faktach (moja ulubiona to zionący dumą narodową protest przeciwko wstrętnie faszystowskiemu spotowi Simplusa). Może więc należało najpierw przeanalizować protesty i zastanowić się nad zawartą w nich argumentacją? KRRiT dodaje,.

christoff blog

(3)


Wojna...
No i tak się stało, jak myślałem. Kilka minut przed czwartą rano czasu polskiego wybuchła wojna Ameryki z Irakiem. W gazetach straszą nas, że po Londynie i Madrycie nasza kochana Warszawa może zostać zaatakowana przez terrorystów. Aż strach pomyśleć, gdyby puścili nam jakiś wstrętny gaz lub wysadzili "Pekina" w powietrze. Jednak aż tak bardzo się nie boję; przecież nie zamknę się w swoim mieszkaniu, no nie???

Szczęście jednak mi dopisało i od dzisiaj mam nową pracę. Jestem przedstawicielem handlowym firmy "Hoop". Moim zadaniem jest chodzenie po sklepach i spisywanie dostępnych w nich napojów "Hoop"-a. Wybrałem sobie sklepy najbliżej domu i samoobsługowe, by sprzedawcy nie wściekali się, że się przychodzi, rozgląda i nic nie kupuje.
Umowę podpisano mi na razie na okres próbny, na 3 miesiące. Mam nadzieję, że utrzymam się dłużej...

Pozdrawiam czytających mnie...
christoff 2003-03-20 12:25:21
skomentuj (3)
impreza goni imprezę...
SOBOTA

Otwarcie sezonu motocyklowego, na którym nie byłem, ale i tak.

Fanklub Nefratusa - BRRRING !! Who's your daddy :>

Najlepsze potem sie stało. Wychodzac z basenu qpiłem sobie soczek o smaku mailowym (dobre plamy robi). I starszy został w środku a my z mariuszkiem na zewnatrz. Siedzimy gadamy. A tu 4 gosci idzie. Mowie ze bedzie lipa, cho z tad mariusz. idziemy a oni nas wolaja, potem sie psucili za nami. Zaczelismy spierdzielac i az do kaszwonika sprintem. Bosco bo im teoretycznie zwialismy. Oki mariusz na autobus a ja na piechte. Ide i dzownie do starej i nagle ktos za mna biegnie, mysle sobie mariusz, odwracam sie a tu bomba i kuzwa zaraz druga. Zaczelem sie szarpac, headshota z butelki z soczkiem hoop malinowym (dobre plamy robi :), wyrwalem sie i dzida. ucieklem im na dobre ale teraz normalnie dostalem takiego rytmu serca jak nigdy. Normalnie jakbm sobie jakies dopingowe walnal (mysle ze to przez to ze mnie gonili i ze pilem soczek hoop maliny [dobre plamy robi]). Ostatecznie wracajac przez rusa i mohna spotkalem ekipe - Olo, safier i chyba qba bo nie poznalem. Safier mi od razu - "Łysy" "czego?" Filecie z morszczuka" a olo "lysy" "nooo..." "pydo jaguara". Zdalem ziomkom relacje i dzida do domu. Zadzwonil mariusz ze go mineli ale ze na przsytanku ludzi było to go mineli i.

w drodze do sukcesu - Onet.pl Blog


05 maja 2010
500 kcal znów
Dzisiaj drugi dzień abc. Trochę mało dzisiaj się ruszałam, ale to chyba z powodu pogody, jakoś tak szaro i niemiło... Jedynie to zrobiłam 40 brzuszków, pół godziny chodziłam po schodach i mnóstwo prób kręcenia hula hoop ; ) Muszę się poprawić ;p Może jeszcze się zmotywuję. Tyle mam wolnego przez matury a dopiero dzisiaj wzięłam się za lekcje, no ale nareszcie.. Tyle mam do poprawiania, zawaliłam to półrocze całkowicie.
Dzisiejszy jadłospis:
kromka chleba razowego, serek wiejski, razowy z ogórkiem, banan.
W planie były jeszcze 2 marchewki, ale zupełnie nie miałam na nie ochoty.

Wczoraj przez chwilę myślałam, że się złamię. Mama przyniosła mi batona i czekoladę. Leżały koło mnie przez ponad godzinę. Wzięłam.

akwadrat.blog

Tak. Bo ja ją kochałem. Nie miałem za co, nie znałem jej, była mi obojętna, ale kochałem ją. Nie była to oczywiście miłość o jakiej myślicie. Uważam za jeden z błędów naszych czasów, złe pojmowanie miłości. Niektórzy uważają, że miłość nie istnieje. A to właśnie nie o to chodzi. Wszyscy mają miłość za cos doskonałego i wspaniałego. Podstawiają własne uczucia pod wizję Pawła z Tarsu i wychodzi im wielkie nic. A przecież miłość nie jest taka. Miłość taka powinna być! Cola to cola, tak? Ale są różne cole, lesze i gorsze. Coca cola, pepsi cola, hoop cola i te wszystkie inne gówna z Biedronki i podobne. Ale to nadal cola. Tak samo jest z miłością. Potrafi być paskudna, pazerna, egoistyczna etc. Ale to nadal miłość! Tymczasem większość ogranicza się do idealnej wizji, niemal niespotykanej. I właśnie dlatego mogłem śmiało powiedzieć, że ją kocham. I colę chyba też. Dlatego do niej wróciłem. Nie od razu rzecz jasna.

To fragment mojego opowiadania. Jeden z niewielu, który mi się naprawdę całkowicie podoba. Ponadto optymistyczny, a miało być mimo wszystko optymistycznie.

I w końcu.

Lion Live - LL - Onet.pl Blog

jestem!
Siemka! Chciałam tylko powiedzieć że wróciłam!Plaża,woda,muszle,bursztyny...długo wyliczać ale było super! Pogoda extra,żarcie smaczne, a woda ciepła i...mokra.
a to dla prezenty...
dla mamy...
 
dla moich przyjaciół(Raylo,Leal, Lila)
 
a to dla innych!
 
Papa!
Mawi (21:24)
2 Popularność wzrasta... :D
Moje prawdziwe oblicze.
Raz się żyje. Lepiej weźcie papierowe torebki, bo zwrócicie xD. To ja:

http://img837.imageshack.us/img837/8905/65265532.png

Piękna jestem, nie? xDDD.

Aha, a Satini. Mogłabyś dodać do hierarchii rangę typu Hoopaśna? Czemu takie? Bo narysowałam siebie w okularach z hoop coli xD. Czekam na odpowiedź.