O czym chcesz poczytać na blogach?

Holden

I am dreaming about him... 'Cause He's 2000 light years away... THE CATCHER IN THE RYE

Się go już zobaczyć w szkole.
Gdy zadzwonił dzwonek na przerwę, BJ wypadł z klasy jak oparzony. Ledwie zdołałam go dogonić w połowie korytarza.
- Billie! – krzyczałam za nim. Zatrzymał się.
- Co?! A… To ty…
- Jak ty to zrobiłeś?
- Co?
- No… To B+.
Armstrong wyglądał, jakby mocno zastanawiał się, jak mi odpowiedzieć.
- To… głównie twoja zasługa. Gdybyś mi nie podrzuciła tego Salingera, to…
- Nie mów mi, że przeczytałeś lekturę szkolną…
- No więc właśnie… No… Postanowiłem jednak nie skończyć jak Holden i nie wylecieć ze szkoły ze zwykłego lenistwa.
Stałam obok maszyny z napojami, nie mogąc uwierzyć w to, co słyszałam. Czy w jeden tydzień można się aż tak bardzo zmienić?
BJ rozejrzał się w około, wyjął z kieszeni papierosa i podpalił go. Nie, to jednak on.
- Chcesz? – zapytał, wyciągając ku mnie papierosa.
- Nie, dzięki. Myślałam, że sportowcy nie palą.
- O, kurna, masz rację! Cholera, zaraz się spóźnię na trening! Na razie.
Ostatnie dwa słowa rzucił już w biegu. Chwilę potem zniknął za rogiem korytarza. Odwróciłam się, by odejść w stronę.

I am the eye of the hurricane - garderoba - bloog.pl

Co myśli o seksie Pan Bóg". A co, jeśli moje poglądy nie są zgodne z poglądami Boga? – pyta Marcin, uczeń tej samej klasy. Dodaje, że mimo szczerych chęci nie wie, co myśli Bóg.

Głos Wielkopolski, więcej

 


komentarze (0) | dodaj komentarz

Anglia-Polska 100:65

czwartek, 26 kwietnia 2007 23:45

 

    Pan Alec Holden z Epsom koło Londynu obchodził we wtorek (24.04) swe setne urodziny bogatszy o 25 tysięcy funtów szterlingów. Sumę tę wypłacił mu bukmacher, z którym Holden przed 10 laty założył się, że dożyje setki.

    Pan Holden, emerytowany inżynier, chętnie dzieli się sekretem swej długowieczności: codziennie jada owsiankę, sprawność umysłu zapewniają mu szachy, a poza tym musi jeszcze, jak powiedział, pamiętać o oddychaniu.

    Rupert Adams z firmy bukmacherskiej Williama Holla, która przegrała z jubilatem mówi, że gdy zaczynano.

Historia Julii Holden - Onet.pl Blog

Na prawko za dwa lata, a tu piszę że za 3 miesiące. To jest pomyłka miało być za 3 miesiące. Bardzo was przepraszam i postaram się już nie robić takich pomyłek.
To tyle na dziś dzięki za uwagę i do zobaczenia:)
Carly (00:04)
2 kilka kropel krwi

A co ci szkodzi poprawić komuś humor>D
Wpisz się
Przeglądnij!! To przecież nie boli :P
Przeglądnij
  • Historia Julii Holden

head full of noise

I miejsca do grania. Na szczęście, jak się okazuje, nie jest to rzecz nie do przejścia.

-W zasadzie bez większych trudności można zacząć wspólne próby przy minimalnym wyposażeniu sprzętowym. We Wrocławiu znaleźć można liczne ogłoszenia salek prób wynajmujących pomieszczenia na godziny, w których znajduje się podstawowy sprzęt do grania. Z czasem można zainteresować się kupnem własnego sprzętu i zmianą lokalizacji, ale to zależy już od podejścia kapeli i planów na przyszłość” – mówi Grzesiek Kręcigłowa, perkusista zespołu Holden Avenue.

Oczywiście nie jest to idealne wyjście. Często minusem może być jakość nagłośnienia, na jakim przyjdzie nam grać. W wielu przypadkach pozostawia ono sporo do życzenia, zwłaszcza po długim czasie eksploatacji przez różnych muzyków. Jednak takie rozwiązanie wydaje się być odpowiednie, gdy stawiamy swoje pierwsze (muzyczne) kroki. Zwłaszcza, że nie każdy ma możliwość kradzieży sprzętu Davida Bowiego, wzorem Sex Pistols. Na szczęście.

 

Prawdziwe gwiazdy lat 40-60


Universal Studios

Grają: Cary Grant, Walter Matthau, James Coburn
Rola: Regina Lambert

 

1964- Paris When It Sizzles
Paramount Pictures

Grają: William Holden

Blog Wojciecha Majcherka - Onet.pl Blog

Wielu. Teraz kiedy autor zmarł, trudno nie pisać bez osobistych wspomnień związanych z tą powieścią. Bo kto za młodu nie przeczytał Buszującego, to tak  jakby pozbawił się niebywale ważnego doświadczenia tzw. formującego. Trawestując powiedzenie Bismarcka o socjalizmie: jeśli nie przeczytałeś Buszującego w zbożu w wieku 15 lat, to kim będziesz na starość?

Przeczytałem Buszującego w odpowiednim czasie. I oczywiście w swoim wyobrażeniu stałem się bohaterem powieści Holdenem Caufieldem. Utożsamiałem się z nim w pełni, gdy nawijał: „Nienawidzę mieszkać w Nowy Jorku. Nienawidzę taksówek i autobusów na Madison Avenue, konduktorów, którzy wrzeszczą na człowieka, jeżeli wysiada nieprzepisowo, (…) nienawidzę facetów, którzy wciąż przymierzają spodnie u Brooksa”. Ja też tego wszystkiego nienawidziłem, chociaż nie mieszkałem w Nowym Jorku, tylko na Mokotowie. Na okładce Buszującego było dopisane hasło: „Bunt młodości przeciw zakłamaniu”. No to się buntowałem, czytając Buszującego w zbożu.