O czym chcesz poczytać na blogach?

Hewitt

Nie wyobrażamy sobie życia bez sportu

Posypała. Kiedy w piątym secie Monfils przełamał Kukushkina, wydawało się, że jest po meczu. Jednak nic bardziej mylnego. Rozluźniony Kazach znowu zaczął grać jak natchniony, a cało spotkanie zakończyło się wynikiem 6-2 7-5 5-7 1-6 6-4. W kolejnej rundzie Kukushkin zmierzy się z Andym Murrayem. Ci dwaj tenisiści spotkali się już ze sobą w tym roku podczas turnieju w Brisbane, gdzie Szkot wygrał 5-7 6-3 6-2. Oczywiście faworytem meczu 1/8 finału jest Murray, ale Kukushkin tanio skóry nie sprzeda. Nie ukrywamy, że będziemy sympatyzować z „Kuku”. Davai Mikhail!

MECZ TYGODNIA – 3.runda: Lleyton Hewitt – Milos Raonic 4-6 6-3 7-6 6-3

Niesamowity hart ducha pokazał w tym spotkaniu Hewitt. Niesiony dopingiem australijskiej publiczności Lleyton, który od pewnego czasu boryka się z kontuzjami, po raz kolejny udowodnił, że nigdy nie można go lekceważyć. Na drodze byłego numeru 1 światowego rankingu stanął młody Kanadyjczyk Milos Raonic, który w ostatnim sezonie poczynił olbrzymie postępy. Raonic przyjeżdżał do Melbourne jako triumfator turnieju z Chennai, a przed spotkaniem z Hewittem był stawiany w roli murowanego faworyta. Hewitt znany jest z tego, że potrafi walczyć jak mało kto i dosłownie.

azzurri blog


2005-01-20 21:56:54 skomentuj (6)


Ferie dobiegają końca , spotkanko .
Ferie 2005 dobiegają końca . Jeszcze dwa dni i zacznie się szkoła . Niestety wszystko co dobre szybko się kończy . Ferie ogółem były takie sobie , trochę nudnawe , pogoda była kiepska . Dziś spadł śnieg i tak ładnie biało jest na dworzu . Jutro jadę z mamą do centrum połazić po sklepach , ale najważniejsze to pójdę kupić PK6 ( miała być już 20 , ale dopiero od 26 jest w Empiku ) . Nawet wydana plakat informacyjny . Dziś to oglądałam półfinał Australian Open . Hewitt wygrał i zagra finale z Safinem . 3mam kciuki za Hewitta . A co się wydarzyło w ostatnich dniach , oj dużo ( tylko jednego dnia , ale ważne to było , przynajmniej dla pewnych osób ) . W środę z Moniką umówiłam się , że pojedziemy do Cerrefoura pochodzi po sklepach . Wszystko dogadałyśmy , ona powiedziała , że jedziemy takiemu chłopakowi ( tu na blogu będę mówiła na niego Ropucha , na serio ma inną xywkę , ale wolę jej nie używać ) . I on chciał z nami jechać . Na początku wachałyśmy czy się zgodzić , ale wkońcu powiedziałyśmy tak i się w trójkę umówiliśmy . Heh trójkąt się spotkał.

...moj kawalek swiata...

4. Jednego popoludnia na hotelowym parkingu wyladowal helikopter (ambulans)... lezac w ogrodzie bylem niezle oszolomiony...

5. Jutro zaczynam "Goscie, goscie czesc 4" tym razem parentsi...

6. Postanowilem zrobic remont pokoju - malowanie itp...

7. Kolejna wycieczka do Birmingham, wspaniele spedzony czas, psychiczny wypoczynek, fizyczna katorga (party & shopping time)

8. Wimbledon LIVE, niestety tylko "zza plota", hehehe, za to mialem niezla impreze stojac z wloszkami i angolami w jjednomilowej kolejce. Picie, jedzonko i... po 2 godzinach zebralo sie na deszcz... ale szlyszelismy pilki Hewitta :-P

9. meczacy proces wewnetrznej selekcji (2 eseje, prezentacja i 2 interview) i...

10. ...no i awans... jestem o jeden stopien wyzej. Tym samym juz nieunormowany czas pracy, wieksze obowiazki, odwpowiedzialnosc i ... juz tylko dwa kroki do jeszcze bardziej ciekawszych zajec :-)

11. Teraz do pracy, od jutra dwie noce w Corus Hotel Hyde Park w Londku...
skomentuj (2)




2005-07-09 01:04:43 >> Po powrocie z Londka...

...Cali i zdrowi...

Na wiosce powinnismy byc bezpieczni..
skomentuj (1)

Moja opinia ..

Koniec, kropka. Piosenka też fajna, nie narzekam.

Byli chyba jeszcze jacyś o brokułach śpiewających i o Romeo i Julii mówili - fajnie zorganizowali zabawę z publicznością, ten koleś grający balkon mógłby się trochę wstrzymać, ale to byl pewnie jego debiut aktorski, więc wybaczam mu.

Brakowało mi dwóch rzeczy:

- monologu, chociaż jednego, Kryszaka, Stuhra..

- Ani MruMru - nie wiem dlaczego nie wystąpili, ale ich brak rzucił mi się w oczy, w końcu to jest najlepszy kabaret w Polsce..

Ostatecznie, całość oceniam na 7+/10. Coś tam chyba mówili o Superjedynkach, ale w konkursach wygrywają zawartości białych kopert, więc powstrzymam się od komentarza..

18:25, red7000
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 czerwca 2009
Dzień cholernie nieudany ..

Szczerze mówiąc - na pomysł bloga wpadłem oglądając mecz Roddicka z Hewittem. "Spodobało mi się" jego określenie "bez większego ryzyka może zaryzykować". O.

Bohaterowie - Onet.pl Blog

Coś, co rozpęta kłótnie. Głównie czepia się Kelly i Page tego, że rzekomo za mało pomagają w domu. Dużą wadą ich taty jest również lenistwo, spowodowane brakiem ruchu (9 godzin pracuje za biurkiem, a potem siedzi przed telewizorem) i niezdrowym trybem życia, przez co nie chce mu się gdzieś wyjeżdżać na wakacje, czy chodzić na rodzinne imprezki. 

Andrea Hewitt - w powieści ma 13-16 lat. Jest najbliższą przyjaciółką Page, znają się od dziecka. Obie mogą się sobie nawzajem i wypłakać i szaleć na spotkaniach, imprezach i 'obowiązkowo' w szkole. Zapisały się w gimnazjum do jednej klasy. Andrea bardziej przepada za chłopakami niż główna bohaterka, ale nie jest też z kolei jedną z głupiutkich laleczek. Poza tym ma podobne zainteresowania do Page.
Autorka Amatorka (18:41)