O czym chcesz poczytać na blogach?

Hermes

sims-2.blog

Był zły...
- Afrodyto! Gdzie byłaś?!- Krzyknął i uderzył dziewczynę w twarz...-Marsz do swojego pokoju! Przebierz się! Za chwilę poznasz swego pana!- Dziewczyna była rozgoryczona...
Minęła godzina. Afrodyta schodziła powoli schodami w dół i w dół, tak cały czas z dziesiątego piętra... Na jej twarzy widac było sińce od uderzenia ojca.
Może był stary ale jego ręka była twardsza niż skała. Na dole ojciec czekał na swoją córkę wraz z jej przyszłym mężem. Miał on na imię Hermes. Nagle Afrodyta pojawiła się na ostatnich schodach. Oprócz twarzy wszystko wyglądało pięknie. Gdy zchodziła Hermes zapytał ojca co kobieta ma na twarzy. On skłamał że przewróciła się kiedyś na schodach... Gdy Afrodyta zeszła ze schodów, stanęła jak wryta. Jej przyszły mąż był okropny! I d tego o wiele lat starszy. Jeszcze chwilę tak stała, bo nie miała odwagi by się do któregoś z tych starszych panów odezwać...

skomentuj (0)

Historyjka 2008-01-18 10:02:31

Witam witam! Zauważyłam że jest już was coraz więcej na.

Kriegspiel

Obserwacje ESA wykazały, że zderzenie Hermesa z Ziemią jest niemal pewne. Jeśli szybkość zmian orbity utrzyma się, zderzenie nastąpi w 2031 roku. Zagrożenie w skali Torino wzrosło do 8,5 punktu.

Zapraszam do lektury raportu z partii gry planszowej High Frontier. Jak wskazuje wstęp, celem tej partii jest uratowanie Ziemi przed planetoidą podwójną Hermes. Aby to osiągnąć, dzielna ekipa inżynierów ESA [1] musi umieścić na powierzchni obu obiektów odpowiednie silniki, które zmodyfikują orbitę Hermesa.

Gra wstępna

Aby zrobić cokolwiek w kosmosie potrzebowałem silników. Idealny silnik to taki, który przy niskiej wadze oferuje dużo kN przy małym zużyciu paliwa. Niska waga i małe zużycie paliwa są istotne, bo każdy kilogram masy muszę wtargać na LEO na plecach podatników. Wysoki ciąg jest istotny, bo kluczowe dla sukcesu jest szybkie dotarcie na planetoidę.

Na szczęście moi mózgowcy rozwiązali akurat kilka problemów związanych z silnikiem opartym na metastabilnym helu. Zachęcony ich.

samotnie pisane

Pięknego, nowoczesnego budynku została tylko kupka popiołów i wspomnienie wystawnego życia Państwa szynszylów i ich nastoletniego syna Hermesa. Biedny Hermes nie mógł sie przyzwyczaić że na obiad albo nie jedli nic albo zwykły kleik ryżowy. Postanowił wziąc sprawy w swoje ręcę i znaleźć sposób na podreperowanie rodzinnego budżetu.
Na początku nie miał żadnych konkretnych planów. W szkole pojawiał sie coraz rzadziej, zaczął sie zadawać z nieodpowiednim towarzystwem. Nieodpowiednim według jego rodziców, którzy z dnia na dzień popadali w coraz większy obłęd spowodowany brakiem jakiekolwiek zajęcia. Dla Hermesa owe towrzystwo oznaczało ciągłe melanże, zabawy i okradanie biednych staruszek. Jak sam uważał z tego ostatniego można było się utrzymać ale nie zapewniało to życia do jakiego przywykł. Dlatego tez postanowił zostać dilerem. Narkotyki to było to. Nie dośc że miał z tego przyjemnośc to jeszcze zyski. Po prostu spełnienie szynszylich marzeń. Wszystko szło gładko. Klientow nie brakowało (przekrój wiekowy baaardzo duży), kasa płynęło szerokim strumieniem. Hermes ciągle chodził z bananem na ryju, nie tylko dzięki zyskom ale i jego najlepszej i zarazem jedynej przyjaciółce - Mary Jane. Była przy nim.

Blog korona kielce

47' - w przerwie trener Zieliński dokonał zmiany całego składu. Na boisku pojawili się Marcin Kuś, Marcin Drzymont, Adam Mójta, Robert Bednarek, Paweł Sasin, Hermes, Tomasz Nowak, Marcin Kaczmarek, Marcin Robak oraz Jacek Kiełb
48' - ależ teraz wyborną sytuację miał Jacek Kiełb! Piłkę świetnie dogrywał mu Marcin Kuś, a "Ryba" mogąc zrobić z piłką wszystko, uderzył ponad poprzeczką
50' - Kiełb próbował tym razem strzału przewrotką, ale zamiast w piłkę trafił w... głowę jednego z rywali. Na szczęście jednak nic poważnego się nie stało
53' - iście brazylijska akcja Hermesa! "Hermi" najpierw efektownie ograł przeciwnika, a następnie uderzył z woleja, lecz za wysoko
54' - dobrze taktycznie gra Korona, zmuszając rywali do błędów
58' - pierwszy w tym meczu strzał Tura... 12 metrów od bramki
59' - rozstrzelali się nasi rywale - tym razem jednak uderzali również niecelnie, ale już o wiele byli bliżej niż minutę temu
61' - dośrodkowuje Bednarek, główkuje Robak i... piłka w rękach bramkarza Tura. Trochę za lekko strzelał "Robaczek"
62' - trzecia już dziś zmiana bramkarza w Koronie: za Cierzniaka wchodzi Maciej.