O czym chcesz poczytać na blogach?

Hematologia

hematologia obrazy - bloog.pl

And Visitors of the University of Virginia
Charles E. Hess, M.D. and Lindsey Krstic, B.A.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5263752,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz | Trackbacki (1267)

czwartek, 12 kwietnia 2012

Licznik odwiedzin:  1 063

Archiwum

  • grudzień 2009

O moim bloogu

"Hematologia - obrazy" to próba zobrazowania środowiska szpiku kostnego. Bloog przewidziany dla moich kochanych diagnostów. Zapraszam po testach do świata magicznych obrazów szpiku kostnego i krwi obw...

więcej...

"Hematologia - obrazy" to próba zobrazowania środowiska szpiku kostnego. Bloog przewidziany dla moich kochanych diagnostów. Zapraszam po testach do świata magicznych obrazów szpiku kostnego i krwi obwodowej. Z miłości do szpiku kostnego - szpikerman.

schowaj...

O mnie

Jestem lekarzem i diagnostą laboratoryjnym. Jestem absolwentem WAM w Łodzi.

Od kilku lat pracuję w Pracowni Badań Szpiku, gdzie.

szyba wenecka - Onet.pl Blog

    Dzieciom.... Chciałabym też wprowadzić element świąteczny i donieść kosz kolorowych pisanek, palmę, może wśród pisanek jakieś jajka - niespodzianki...? Wiec prosiłabym każdego chętnego o dołączenie do prezentu - kolorowej (nie-spożywczej) pisanki + jajka czekoladowego, czy też innego zajączka...
  • Bardzo Was proszę o wiarygodne deklaracje - bo jutro raniutko będę rozmawiała już z samą Panią Ordynator i chciałabym byc pewna - że mam coś do zaproponowania.... Jeszcze do końca nie wiem - czy mają to być prezenty dla wszystkich dzieci przebywajacych aktulnie na oddziale, czy też jako coś na "wyposażenie" oddziału... (to też zależy od Was) a wiecie - oddziałów kliniki hematologii jest cztery...

Czekam na odzew i na Wasze też pomysły i opinie o pomyśle moim...

 

szyba wenecka (13:31)
95 many comments

26 marca 2006
Wiosna sentymentalna - dla mnie - tego roku...:)

DZIECKO TO CZŁOWIEK KTÓRY SIE POWIERZA...RODZINA JEST W ŻYCIU OPARCIEM,CZYMŚ CO CHRONI,CO DAJE SIŁE... - bloog.pl

POMÓŻ NATALCE NADOLSKIEJ-MALEŃKIEJ DZIEWCZYNCE CHORUJĄCEJ OSTRĄ BIAŁACZKE LIMFOBLASTYCZNĄ


ZBIÓRKA KRWI!!!

22.LUTEGO W KRAKOWIE OD GODZ.13-18 -- ZBIORKA KRWI DLA NATALKI NADOLSKIEJ

♥♥-NATALKA NADOLSKA ur.13.04.2007r

http://nasza-klasa.pl/profile/19

660990
http://nasza-klasa.pl/profile/53
99564 profil mamy
www.natalianadolska.pl

http://www.youtube.com/watch?v=e
OMqa4THXC8
http://www.youtube.com/watch?v=p
2CPzHrBR2Y

Natalka choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną

Obecnie przebywa na oddz.Hematologii i Onkologii Klinicznego Szpitala Dziecięcego im.Gębali w Lublinie.

.

maniki

I przyjechałem wcześniej
Tomek postawił torby z zakupami
Maniki z Darkiem byli tak zagadani że On nawet się nie wtrącał do rozmowy
Nakrył do stołu
Zjedli we trójkę obiad

Po obiedzie Maniki szukała czegoś w internecie
- Darek ale nie ma koncertu jutro
- Nie jutro?
- No zobacz: "José Carreras przyleci w czwartek po południu prywatnym
samolotem do Bydgoszczy. Do Polski uda się prosto z Madrytu, gdzie dzień
wcześniej również ma zaplanowany koncert.
W piątek, 30 lipca, tylko raz pojawi się publicznie. O godzinie 12.30 odwiedzi
Specjalistyczny Szpital Miejski imienia Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Spotka się tam z pacjentami Oddziału Hematologii. Następnie obejrzy też nowo
powstające pomieszczenia Oddziału Hematologii (będą one udostępnione dla
pacjentów już we wrześniu tego roku).
Podczas wizyty w szpitalu José Carrerasowi towarzyszyć będzie prezydent
Torunia Michał Zaleski. Na zakończenie odwiedzin w szpitalu planowany jest
krótki briefing z dziennikarzami.
 Jose Carreras znany jest ze swojej działalności charytatywnej. Od momentu,
gdy sam zwyciężył nieuleczalną chorobę stara się w różny sposób gromadzić
środki na walkę z rakiem. Często spotyka się też z chorymi. Nie inaczej będzie
w Toruniu. Także podczas pobytu w Polsce nie zapomni o tych, którzy muszą

kruszynka

A ja jestem wdzięczna za każdą chwilę.


10:45, kruszynka-1983
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 listopada 2011
Poszpitalnie.
Lęk mnie spowił. Otulił szczelnie jak mgła o poranku. O te chwile, które mogą zostać odebrane. O to wszystko czego nie wiem, a co może się zdarzyć. I nic na to nie poradzę.

Znów trafiliśmy do szpitala. Tym razem ze stanem zapalnym jamy ustnej. Położyli nas na oddziale pediatrii, hematologii i onkologii. Więc wiadomo. Moje dwie doby z życiorysu. ICH całe życie z życiorysu. I nie powiem że było przygnębiająco i strasznie. Bo nie było. Widziałam absolutną siłę. Przykrytą tylko czasem przerażeniem w oczach. Nie wiem jak to robią. Nie wiem jak żyć, ze świadomością tego wszystkiego złego co się dzieje z dzieckiem, a co może jeszcze się stać. I tak bardzo, bardzo nie chcę tego nigdy wiedzieć. 

Jesteście dzielni. Jesteście wspaniali. 

Teraz wpatruję się w moje maleństwo i serce mi płacze z lęku. Wiem, że  to minie i ten chorobliwy lęk w końcu ucichnie. Jest silny, jest zdrowy. Ale teraz mnie dławi lęk. Bo przecież nie ma gwarancji. Nikt mi jej.

Jestem Ania i pokażę wam jak walczyć ze swoją chorobą

Lekkie rozważania nad.....??

Czy ten świat zwariował, czy tylko ja mam takie dziwne odczucia? Może to pobyt na oddziale tak oddziałuje na moje myśłi....Siedząc tutaj można złapać ogromnego lenia i dopada nas szara codzienność, nuda, te same czynności każdego dnia. Badania, leki, leki i jeszcze raz leki. Wracając do zwariowanego świata to czy to normalne "wchodzić" w nastrój świąteczny miesiąc przed świętami? Reklamy w telewizji, bilbordy na ulicach, dziko przystrojone sklepy zbyt szybko przypominają nam o tym magicznym czasie Świąt Bożego Narodzenia. Ale może to tylko ja tak myśle? Siedząc w szpitalu każdy z nas boi się, że ten piękny dzień spędzi tutaj na oddziale hematologii. Kiedy oglądam telewizje dopada mnie złoś i smutek nie moge się cieszyć tym czasem oczekiwania kiedy jestem w szpitalu i widze reklamy o pięknej rodzinnej wigilii, przystrojonych choinkach i cudownych prezentach. Zbyt szybko całe nasze otoczenie biegnie do przodu. Nie ma czasu na zastanowienie sie nad sobą, refleksje itp. Dziś jest już 1 grudnia za 6 dni dzien Św. Mikołaja dla małych dzieci to coś szczególnego, ja chociaż mam już 17 lat też lubię to małe święto i zawsze czekam na jakąś miłą niespodziankę. Każy pacjent musi poradzić sobie kiedy dopadają go uczucia podobne do moich. Ja staram się zająć czymś innym czytam książki, słucham muzyki i ciągle sobie mówie, że ten ciężki okres minie a  piękny,.