O czym chcesz poczytać na blogach?

Hegemonia

myszolina.blog

Też się chyba tarzał,ale w mniejszym błocie,bo był mniej posklejany :),wyczyściłam jeszcze Raptusa i poszłam do źrebaków.Huragan z Ofrą słodko sobie spali,tylko Mgiełce chyba się nie chciało spać i o mało by Huragana nie zdeptała,bo się kręciła,hyhy.Potem poszłam do mniejszych źrebaczków,dowiedziałam się,że mały od Ballady będzie się nazywał Bursztyn,albo Bart,pan Satsiu jeszcze nie jest pewien,bo zdania są podzielone.Dowiedziałam się również,że Fiuri był pierwszym źrebaczkiem,który urodził się u p.Stasia (17 lat temu).
Poza tym osiołek zaprzyjaźnił się z jedną z młodych kózek,chodzi za nim i mieszka z nim w boksie :),a w ogóle osłowi podoba się chyba Hegemonia,bo zamiast się paść,to cały czas do niej podchodził i przytulał do niej nos,ale jej nie podobał się za bardzo taki wielbiciel,bo za każdym razem chciała go ugryźć,hehe :D.
No i tak czas zleciał,koledzy wrócili z terenu,hmm oni są troszke dziwni,w ogóle nie rozmawiają z tymi końmi,jakby to były przedmioty,np. przy czyszczeniu nóg nawet się nie odezwą "noga".Dobrze,że Antek i Jaś chętnie dają,bo jakby przyszło im czyścić takiemu Siwemu,albo Raptusowi,to bez pomocy głosu mógłby być kłopot.Wprawdzie poklepią te konie i napoją,ale wszystko byle szybko,nawet porządnie słomą ich nie rozetrą tylko musną 2 razy,tak aby było,ehh...
Złożyłam sobie na piątek.

skrawki


stary
czytałem ostatnio dyskusję
kolo jest w usa
i kupił sobie motor
jakąs jamahe
150km
czy cuś
potwór
no i dyskusja
"to sobie poszalejesz"
a on
nie, co drugie skrzyżówanie stoi patrol
a mój kolega ma podwyższoną składkę ubezpieczenia, bo potrafią dokonać pomiarów prędkości z samolotu
karwa

skfar:
o żesz

boaz:  
zaczynam doceniać
nasz kraj
naprawdę
poczułem się dużo lepiej wracając z piotrkowa ze średnią prędkością 120km/h

skfar:
uuu
ech
szybkie samochody,  mocne komputery .. nie ..nie tego pożąda jedi

boaz:
dorośnij
jedi
to produkt korporacji

skfar:  
:P

boaz:  
do panowania nad umysłami maluczkich

00:00, boaz , ggadki
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 sierpnia 2005
Częste mycie hegemonii ...

W obronie WOLNOŚCI - Onet.pl Blog

Na cały następny dzień jest sporym sukcesem, po prostu nie istnieje coś takiego jak popyt na polisy ubezpieczeniowe na życie (nie wspominając już o środkach finansowych wymaganych by tego typu biznes w ogóle uruchomić). O zjawisku akumulacji kapitału na dobrą sprawę można mówić od końca XVIII wieku, gdyż dopiero wtedy cała pensja, jaką robotnik otrzymał od właściciela fabryki należała wyłącznie do niego. Nie był winny mu nic więcej jak wykonanie usługi, za którą otrzymywał zapłatę, jaką obie strony poprzednio dobrowolnie ustaliły. Wielką zasługą kapitalizmu jest to, że po raz pierwszy w historii nowoczesnej Anglii znikło zjawisko stosunków społecznych opartych na hegemonii, czyli po prostu wyzysku (w właściwym tego słowa znaczeniu).

Jak mówi stare przysłowie: "Z próżnego ani król Salomon nie naleje". Ubezpieczenia pojawiły się na rynku, gdyż był popyt na nie oraz zgromadzona została odpowiednia ilość zainwestowanego kapitału na rynku a nie dlatego, że "wywalczył" je jakiś bojownik o "godny los robotnika". Realia życia nie pozwalały na to, by w roku 1810 robotnikowi fabryki w Manchesterze zaproponować 8-godzinny dzień pracy 5x w tygodniu, miesiąc bezpłatnego urlopu, ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków oraz prawo do otrzymywania 2/3 pensji w.

Promień słońca




2004-04-01 07:57:55 >>wspolnie wyspiewane

Dzien przebiegl bez wiekszych zaklocen... po szkole nauka i czekanie na mojego skrzata z ktorym zrobilismy "troche" frytek szybko zreszta nastepnie pochlonietych przez nasze otwory gebowe ;P
Potem koncert... wszystko byloby ok nawet siedzenia tak w polowie sali... ale... wrrr... zrabali naglosnienie za glosno basy studnia wokalu harmonijka i skrzypce wrzynajace sie w mozg i wiercace dziury... na szczescie zespol sie zbytnio nie przejal i rozkrecili wkoncu zabawe na ogolnie znanych i spiewanych przez publicznosc kawalkach...
my wracajacy
ty z nozem w kieszeni
zanudzalam Cie wojnami o hegemonie w europie od 1494 roku... bo to akurat przerabiam na historie a ty probowales mnie usiszyc w metrze
nasz powolny spacer... do mego domu... i zasypianie z glowa na kuchennym stole spojrzenia w oczy...
mimo calej nieudolnosci koncertu niezapomniane chwile... dziekuje
milego dnia wszystkim


skomentuj(1)

aniol-eq - wpisik


2004-04-02 09:22:43 >>pluc pod wiatr

Jestem
stwierdzenie niebywale oczywiste

przejrzalam sie w lustrze
niespodobalo mi sie ze nie umiem zaakceptowac tego co zobaczylam

nie lubie w sobie tylu rzeczy

a.

Z dachu lepiej widać

Ordynarność, nieokrzesanie. Sposób, w jaki podciągał spodnie, jak drapał się po jajach. Zapach jego potu! - Zaniosła sie szlochem. - O ja biedna, nieszczęśliwa! - Uwiesiła się na jego ramieniu całym ciężarem ciała.
- Ykhyyy... Ale jesteś... yyy... - Gorączkowo szukał dobrego słowa. - Oryginalna! Jesteś jedyna na świecie. A wszystko, co unikalne, jest piękne!
- Ty... Naprawdę tak myślisz? - Wielka jak księżyc twarz ozdobiona kartoflanym nosem nieco sie rozpromieniła. Driada otarła łezkę. Spojrzała na niego szklistymi oczyma. - Jak ci na imię, człowieku?
- Ja, no, yyy, jestem, ekhem... - Kaszlnął lekko i patrząc w niewidoczny punkt wykrztusił cichutko. - Hegemon.
- Hege-co? Ha, ha, ha, ha, ha! - Zaniosła się gromkim śmiechem driada i cała sala jej zawtórowała. - Hegemon? Ty? Toż to jakieś żarty przecież!
- Phi! I kto to mówi! - Burknął obrażony. - Moi rodzice pokładali we mnie wielkie nadzieje. Miałem być rycerzem! Niepokonanym wojem! Zdobyć rękę księżniczki i pół królestwa!
- I nie wyszło?
- Nie wyszło! Nie będę spełniać niczyich zachcianek! Nie można przedkładać swoich niespełnionych marzeń na dzieci! Wozić ich od małego na lekcje fechtunku! Ten miecz był taki ciężki a kolczuga zawsze za duża! Śmiali się ze mnie, wyzywali od cherlaków i nieudaczników... Musiałem się leczyć u psychologa,.