O czym chcesz poczytać na blogach?

Heca w zoo

Wszystko co mam.. Jego jest...

:D nie bede tu opisywac tak na forum ale jakby to kogoś interesowało to mogę na gg ;P W ostatnich czasach duzo gada się o siatkówce i o naszych wspaniałych chłopcach :D Gratulacje.. stanowicie potęge!! 


Niewiem dlaczego ale Wlazły bardzo przypomina mi mojego braciszka Marcela :D na tym zdj to prawie taki sam.... :P

hmm co tu sie jeszcze działo..?? Andrzejki były.. :) i było super zajefajnie.. :D wyszalałm się bardzo bardzo :) i pomogło mi to troche.. przez dwa.piątek, 20 październik 2006, 23:07 Hmm... obiecałam ze napisze notke ale niewiem w sumie o czym! Tłumaczyć juz sie nie moge... :P więc co mam pisac? że jest fajnie.. i że życie jest piekne i że jutro jadem do Zoo :P jak pięknie skomentujecie bloga to wstawie tu może (ale mówie od razu "MOŻE") jakieś zdjecie  ze swoją rodzinką z ZOO :P wreszcie odwiedze moich kuzynów Szympansów itp. :D dowiedziałm sie dziś bardzo przykrej.Do grania.. gdybyście widzieli jak my to robiłyśy.. bez gitary bez strun bez pudła bez gryfu.. nic! Tylko piórko do grania.. :P Wszystko sie da jak sie chce.. :P Potem tylko na każdej lekcji Madzia poznokciem o ławke rytm wybijała :P  prze heca.. :) okey koniec na dzis tych opowieści.. późno a wyobraźcie sobie że muze jeszcze posprzątac swój pokój z Monika juz spi i łazienke i ubikacje.. :P ale sie  z tym gramole juz od popołudnia.. sirota ze mnie! Dałabym tu.

Hey mam na imie Kinga.Na tym blogu znajdziecie kawały,wierszyki,zagadki,a czasami będą przepisy.Jeśli lubicie Blog 27 to wejdźcie na mój drugi blog:kingablog27.blox.pl komentujcie!


"Najpierw będę lekarzem, bo tak chce tata. Potem zostanę prawnikiem, jak chce mama. A na końcu zostanę kominiarzem, bo mi się też coś od życia należy..."

 Ten lekarz którego mi poleciłeś to cudotwórca! Uleczył moją żonę w ciągu minuty!
- Tak? No sam nie myślałem, że jest taki dobry... A jak to zrobił?
- Powiedział jej, że wszystkie jej choroby to oznaka nadchodzącej starości...

U lekarza:
- Pali pan?
- Nie.
- Pije pan?
-.

 Co ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? - Dziwi się nauczycielka muzyki. - Przecież to karabin maszynowy !

- Ale heca! Tata poszedł robić napad na bank ze skrzypcami! - Chichocze Jasiu.

Mamę:
- Mamo, a jak umrę to pójdę do nieba?
- Nie, synku, do muzeum.

Jasio prowadzi pingwina. Spotyka kolegę, który pyta:
-Co robisz z tym pingwinem??
-A wiesz, przyplątał się. Nie wiem, co z nim zrobić.
-Zaprowadź go do zoo – radzi kolega.
Po paru tygodniach znów się spotykają,
a Jasiowi towarzyszy pingwin. Kolega pyta:
-I co, byłeś z nim w zoo?
-Pewnie. Teraz idziemy do kina.

Uczeń odpowiada na lekcji fizyki:
-...i wtedy.

miodzio blog


Od tygodnia jest za paroma granicami. Trochę tęsknię. Okazało się, że nie ma nikogo w tej chwili obok mnie, z kim tak dobrze by mi się gadało. Nie mam komu pomarudzić, przed kim się powymądrzać, komu podokuczać bez ryzyka, że się obrazi, kogo dla hecy klepnąć w plecy. Koledzy jacyś zniewieściali - ściśniesz takiego po przyjacielsku, a on "ałaała, nie tak mocno, to boli!". Dodam, żem raczej waga piórkowa i nie należę do herkulesów (Madam nieomal kładzie mnie na rękę).

Ale chyba.Mam przy sobie właściwych dokumentów ani tablic. "Nie można wymienić dowodu bez wymiany tablic, to zły wniosek". "To czemu nie powiedziano mi tego w informacji?" "Bo pewnie pan nie pytał". "A dlaczego dano mi wniosek na wymianę dowodu, skoro nie można go wymienić?" "Bo pan powiedział, że chce wymienić dowód, a nie tablice". "Bo to prawda, nie miałem zamiaru wymieniać tablic". "No widzi pan? Czyja to wina?" Za drugim razem również byłem o 7.30 (ciekawostką jest fakt, że urząd otwiera swe podwoje o.
Znam życie to jeszcze trochę czasu minie, zanim toto zaistnieje - ale już teraz firma przestała być "moja". Gdzieś tak za miesiąc albo dwa zrobię sobie długaśne wakacje - a co, stać mnie! :) Potem - goły i wesoły - poszukam czegoś. Złożę podanie do zoo wreszcie. Albo szarpnę jakieś granty na etat za to co robię teraz wolontariacko. No nie wiem jeszcze. Trochę mnie zastrzelił ten nius.
miodzio 2002-04-25 16:26:45
skomentuj (7)

a-net blog

Do nowego sprzętu. Bezskutecznie. Skorzystał zatem z usług infolinii Netii. Niepotrzebnie. Netia nie prowadzi wsparcia technicznego dla użytkowników Apple'a. Argumentacja: "nie opłaca się, bo 99% użytkowników korzysta z systemu Windows"... A to Ci heca. Ciekawe co przedstawiciele iSource'a powiedzieliby na tę nowinę. Firma Netia będzie dyktować, jakiego sprzętu mają używać ich klienci... Oddaję sprawiedliwość: o tym fakcie nie zostaliśmy poinformowani przy podpisywaniu umowy.

.Pracowac dwie osoby. Zwłaszcza jeśli rodzi sie dziecko, które z założenia jest kosztowne w utrzymaniu. Przecież normalni rodzice poza zapewnieniem podstawowych potrzeb życiowych swojego dziecka, chca także zapewnic mu rozwój: nauka jezyków obcych, basen, wypady to zoo, kina itd. małe dziecko szykbo rosnie i trzeba kupować coraz to i nowe ubranka. Pieluchy są bardzo drogie. A gdzie rachunki? A gdzie jedzenie.

Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia najważniejsza. Gdzie mieszkać? Jakoś średnio urzeka mnie.