O czym chcesz poczytać na blogach?

Hanoi

Flinch

Komentarze (2), Dodaj

Oskari

poniedziałek, 7.marca.2011, 21:01
perkusista Oskari

Data urodzin: 28.6.1981
Znak zodiaku: rak
W zespole: perkusja
Idole: mam wielu idoli, ale najważniejsi to może Jeff Porcaro i mój nauczyciel perkusji Ari Isotalo
Jak pojawiłeś się w zespole: zeszłej zimy rozmawialiśmy z Ville że miłobyłoby grać w tym samym zespole
Tatuaże i kolczyki: żadnych tatuaży jeszcze, kolczyk w uchu i warsze
Najmocniejszy zespół: Hanoi rocks i Toto. i Flinch!
Jeżeli Flich byłby ludzką istotą, to jaką częscią ciała byłbyś? Mózgiem lub rękoma
Jakie i kiedy było twoje pierwsze zetknięcie z muzyką: zawsze lubiłem muzykę. Tak długo jak pamiętam, była ważną częścią mojego życia
Na jakicj instrumentach umiesz grać: perkusji i troszeczkę na pianinie
Numer buta: 41
Grupa krwi: A+
Ulubiony film: Death Proof (Tarantino)
-książka: Tuntematon sotilas (Väinö Linna)
-jedzenie: klopsy and purée ziemniaczane przez moją babcię
-kolor: czarny lub czerwony
.

Maja i Kuba w podróży dookoła świata

Żyło typowym azjatyckim rytmem, czyli toczyło się na ulicy . Ludzie siedzieli przed knajpkami popijając kawę lub piwko, jedli wspólnie noodles z wielkich misek (zupa z mięsem, zielskiem i ryżowym makaronem), parkowali motory i rowery lub robili zakupy na jednym z licznych bazarów.

Jak to w Wietnamie, ulice i chodniki zdominowane były przez dwa kółka. Dookoła śmigało dosłownie tysiące motocykli (skuterów), a najbardziej pociesznym widokiem były te wiozące albo całe rodziny (zazwyczaj 4 osoby na 1 motorze!), albo elegancko ubrane starsze pary (dostojny pan i pani w płaszczach).

W Hanoi praktycznie cały pobyt korzystaliśmy z gościnności Matta – absolutnie fantastycznego chłopaka poznanego przez CS. Dzięki Niemu udało nam się podejrzeć stoliczne życie od podszewki i bezbłędnie dobierać knajpki na wieczorne wyjścia. Matt okazał się przemiłym i bardzo utalentowanym człowiekiem, który pomimo tak młodego wieku zaszokował nas swoimi filmowymi dokonaniami. Przejażdżkę w trzy osoby na białoruskim motorze Mińsk wieczornymi ulicami miasta zdecydowanie zaliczamy do niezapomnianych przeżyć naszej wyprawy.

m+k

Reklamy pieczątki:

Kultowa Honda.

World of JoannaM ;) - Onet.pl Blog

Ale błagam! przemyślcie swoje zachowanie, bo to naprawdę męczące.

Przepraszam, że się tak wyżaliłam, ale musiałam.
Bo po prostu mnie trzepie, jak słyszę słowa niektórych uczniów z mojej klasy.
A przynajmniej jedna moja koleżanka będzie to czytać, więc może się nad tym zastanowi?

*O gustach się nie dyskutuje.


Zapisałam się na kółko techniczne.
Jest bardzo fajne, układamy różne logiczne... eee... układanki :)
Na przykład Wieżę Hanoi.
Wiecie, na czym to polega?
Są trzy kołeczki.
Na jednym z kołków jest ułożone od największego do najmniejszego kilka (nie pamiętam dokładnie, ile) krążków.
Sztuka polega na tym, żeby przełożyć tą piramidkę na inny kołek, ale:
1. Przekłada się po jednym krążku.
2. Nie wolno położyć większego krążka na mniejszym.
Nazwa wzięła się stąd, że w Hanoi mnisi od lat przekładają taką wieżę, złożoną z 52 krążków.
Kiedy skończą przekładać, będzie koniec świata.
W każdym razie udało mi się ułożyć małą wieżę Hanoi.
Rozwiązałam już.

Maciejsupertramp's Blog

Mauzoleum Ho Chi Minha

W mauzoleum zdjec robic nie mozna, droga don jest scisle wyznaczana przez ustawionych co 10 m zolnierzy, a cialo wodza sie okraza, caly czas bedac w ruchu, nie mozna sie zatrzymac. A sam wujaszek Ho? No coz, nic specjalnego, zabalsamowane zwloki i tyle.

Muzeum Armii

Komunizm wiecznie zywy

Pomnik wodza rewolucji niedaleko muzeum

Ulice Hanoi

Taste of Pho

Noca miasto ozywa. Do parkow podazaja tlumy. Kto ma magnetofon pod pacha, moze z powodzeniem udzielac lekcji tanca lub zamienic sie w trenera aerobiku, tudziez taichi. Ludzie chetnie dolaczaja do wspolnej zabawy.

Potrafia zrobic pieniadze na wszystkim. Czasami nie wiadomo co wlasciwie sprzedaja. Pomiar wzrostu, czy korzeniuszki na nie-wiadomo-co, minimium 10000 pieniazkow.

ps; wc 1000


Actions

Information

Leave a Reply Cancel reply

Indochiny

Hanoi

Wcale nie staram sie odebrac pracy wietnamczykom :) poprostu chcialem sie przejechac po drugiej stronie "roweru" :)


Mauzoleum Ho-Chi-Minh'a. Bylo zamkniete, wszedzie napisy zeby sie nie petac :).


Ale drzewka przed mauzoleum bardzo ladne sa :)


Obok mauzoleum jest muzeum Ho-Chi-Minh'a. A obok muzeum jest stawek, swiatynka i wogole swietne miejsce zeby troche odpoczac.


Wnetrze swiatynki.


Urocze uliczki Hanoi, Stare Miasto


Pani sprzedajaca nasiona przed swoim domem, na ulicy, Stare Miasto


Tutaj takze nie chcialem odbierac pracy panu ze sklepu :), poprostu sobie usiadlem bo bylem zmeczony :)


Potem napisze co to jest bo zapomnialem, a mam zapisane :)


:)


Niech mi ktos powie ze wietnamki maja duze uszy :)


11:23, indochiny
Link Dodaj komentarz.

...:::CraZy_GirLs:::...

skomentuj (5)

NaBaZgRaŁy:

CrayZy GirlS


.........brak.......
no to na początek o feriach:
byłyśmy na feriach u babci, robiły śmy tak wiele żeczy a o to smieszne histore:
1; pasztet...
Diana robiła sobie kanape z paszetem (to było kilka razy) no i jak tak smarowała ten paszet to ciągle jej spadał na podłoge.
2: łoża...
w pierwszy dzionek gdy kładłyśmy się spać, to juz ustaliłyśmy, ze hania śpi koło TV a diana koło pieca a babcia pomyliła łóżka i zamiast diance dać kołdre to dała jej pierzynke, a hanoi zamiast pierzyny dała kołdre i Diana tak sie cieszyłA że będzie miec pirzyne a tu... pierzyna była dla hanoi...
3: dziobem...
gdy oglądałyśmy z babcią program pt. "Spełniamy marzenia" to taka pani pytała się coś takiego chłopaka a ten odpowiedział: "jeszcze nie jestem takim ziomem"
babcia nie dosłyszała i zrozómiała "nie jestem jeszcze takim DZIOBEM!!" brechtałysmy się z tego cały czas
4: cukier...
diana słodziła sobie herbatke wszystko było cool dopóki... hania nie przejała cukru i ona sobie tak sypie...sypie... sypie...sypie... no i... jak konczyła.