O czym chcesz poczytać na blogach?

Haendel

Zwyczajne życie nastolatki - Onet.pl Blog

Czasu zdążyłam zrobić jajecznicę dla całej rodziny, przeczytać "Małego księcia", pooglądać telewizję i pójść do biblioteki (wypożyczyłam książkę o Haendlu). Byłam tuż przed 18.00, otworzyła jego mama, bardzo miła osoba, potem zobaczyłam jego dwie siostry (z jedną znałam się z pielgrzymki), a następnie zszedł ze schodów i razem poszliśmy do jego pokoju na strychu (chyba można tak to nazwać, taki skos był, że nie wiem). Pokazuje mu, że mam książkę i możemy z niej skorzystać, a on mówi, że lepiej zacząć od plakatu, nie za bardzo mi się to podoba, ale zgadzam się. Najpierw na komputerze tam takie napisy: Jerzy Fryderyk Haendel, (1685-1759) itp.  i jakieś jego zdjęcie, wtedy mówi, że nie ma tuszu w drukarce i pójdzie następnego dnia wydrukować, no dobra w moim domu też ostatnio kończy się tusz. Próbujemy pisać tekst, ale jakoś nam to nie wychodzi. Zaczynamy słuchać muzyki, rozwiązywać jakieś teksty. Dowiaduje się o nim, np. że ogląda "M jak miłość" czy "Barwy szczęścia", zaczyna ściągać "To nie tak jak myślisz kotku" (myślałam, że ogląda lepsze rzeczy, a ja, nie chcę nikogo urazić, gardzę takimi produkcjami) albo tego, że nie lubi sportu (tego domyślałam się wcześniej), a ja lubię naprawdę sport. Zaczyna się robić nudno, więc.

sky-above-warsaw blog

Skarpetki zakładam w sezonie „bezskarpetkowym” jedynie idąc do Pałacu Prezydenckiego i to po godzinie 17:00.


### Czucie życia.

Wracałem dzisiaj z obiadu przy pięknej pogodzie. Idąc Mokotowem tonącym w zieleni pomyślałem sobie, że żyję właśnie w tej chwili

Nie żyję chwilą, która minęła

Nie żyję chwilą, która nastąpi

Jestem i cieszę się , dlatego że potrafię przeżywać tu i teraz


Czego i Wam wszystkim życzę.



sky-above-warsaw 2003-07-30 17:19:16
skomentuj (2)


HAENDEL: Sarabande.

HAENDEL: Sarabande.

W rytm ostatniego marszu, z oczyma przewiązanymi czarną jedwabną wstęgą, brnę przez śnieg. Rękoma rozbijam zamrożone słowa, które niczym pociski lecą w moją stronę poprzez zawieję Słowa dobre roztajają jeszcze zanim zbliżą się do moich rąk. Słowa obojętne trafiają w śnieżną przestrzeń. Słowa złe rozbijam dłońmi, roztrzaskując się o nadgarstki, zamieniają się w iglane odłamki, które starają się rozdrapać mi twarz. Przecież już lustro wyprawiło mi chropowatość twarzy.

.

Blog afryka94

Mieć nie będę, ze względu na pewnych ludzi(bez nazwisk!), który będą mieli ich z pewnością dużo, dużo mniej...
    Była w Filharmonii Śląskiej w Katowicach. Podobało mi się, nie przeczę, aczkolwiek w ubiegłym roku było fajniej. Wtedy, cały koncert prowadził pan Krzesimir Dębski i to było naprawdę cudowne przeżycie. Muzyka filmowa, a muzyka barokowa... Domyślam się, że większość ludzi w moim wieku wolałoby się dowidzieć czegoś z filmu, niż z historii, a już na pewno nie z tego pokręconego baroku. Czas wojen, to jednak niezbyt dobry czas na komponowanie. Bach i Haendel pisali piękne utwory w tych stuleciach i za to ich podziwiam, ale jakoś dzisiejszy koncert niezbyt się udał.
Komentarzy: 1 - Po dyskotece 30 listopad 2006     Było super. Pod koniec były tańce przytulańce i takie tam...
    Nie uważam, że mój blog jest brzydki. Taki mi się podoba i już..

Witold Smorawiński

Długo oczekiwany album studyjny Witolda Smorawińskiego, ukazujący się jako trzeci już krążek w karierze gitarzysty pod nieco tajemniczym tytułem “Podróże Ocean Mój dom” to efekt współpracy pomiędzy Smorawińskim, a łódzkim studiem nagraniowym Ars Sonora. Jak przyznaje sam artysta, to dla niego album szczególny – z uwagi na wybornie dobrany repertuar.

Miłośnicy muzyki klasycznej pośród dziesięciu utworów odnajdą kompozycje wielkich mistrzów, by wspomnieć w tym miejscu postaci takie jak Johann Sebastian Bach, Georg Friedrich Haendel, Napoleon Coste, Fernando Sor, Jose Vinas, Francisco Tarrega czy Mauro Giuliani. Nie zabraknie także kompozycji własnych.

Zdaniem Jarosława Kukulskiego twórczość Smorawińskiego to “profesjonalne kompozycje w profesjonalnym wykonaniu”. W dołączonym do albumu booklecie odnajdą Państwo natomiast recenzje, których napisania podjęli się prof. Maria Szyszkowska oraz Genowefa Grabowska. “Cieszę się, że zarówno Maria Szyszkowska jak i prof. Grabowska odpowiedziały pozytywnie na moją prośbę i mają swój udział w tym wspaniałym muzycznym projekcie” – wyznaje Stanley Devine, którego recenzję również.

moje-a-z - Onet.pl Blog

Jest kwestia zdrowia. Dla przypomnienia postawiliśmy na widoku skarbonkę, co jakiś czas przelewamy na konto zaoszczędzone pieniądze.

a.s.
skomentuj

  

K jak KONCERT

 

Koncert w P. W programie utwory Jerzego Fryderyka Haendla w wykonaniu studentów Uniwersytetu Muzycznego. Najpiękniejsze: aria "Lascia ch`io pianga" oraz duet "Io t`abbraccio" poruszają do głębi. Wykonawcy jeszcze nie znakomici, ale porywają publiczność czystością brzmienia, glębokością przekazywanych uczuć i świeżością swojej młodości. Dostają wielkie brawa. Bisują.

Aria "Lascia ch`io pianga" - "Pozwól mi płakać okrutny losie, żebym odetchnęła wolnością. Lament łamie pęta mojej męki tylko przez litość."

Duet "Io t`abbraccio" - "Przytulam cię... Tak surowa i przejmująca śmierć jest pożegnaniem w moim sercu..