O czym chcesz poczytać na blogach?

Haddaway

japierdole blog

Coś mi opowiadał i rozdzielał wokół siebie fetor niemytego siusiaka, obrzydliwie przepoconej pachy i zepsutego zęba, który nadawał się do wyrywki bo na leczenie było za późno. Po półgodzinnej gadce na temat lub nie proponował mi piwo albo kawę. Pamiętam też specyficznego kolesia, faceta koło trzydziestki, grubaska dorastającego na fastfoodach i faszerowanych hormonami kurczakach. Miał rentę (że tak brzydko to ujmę – podejrzewam, że na głowę), zawsze był z mamusią i zawsze rozgadany. Wspominał swoje lata młodości, pierwszego, wypalonego cichcem w krzakach z kumplami papierosa, kasety magnetofonowe, manto od starych za kiepskie świadectwo i muzykę Haddaway’a. Opowiadał te swoje historyjki i pocił się przy tym niemiłosiernie. Co dwa zdania sięgał do kieszeni po chusteczki higieniczne albo papier toaletowy robiony z makulatury i wycierał sobie zlane kroplami potu czoło. W przeciągu piętnastu minut potrafił nasączyć całą chustkę, patrzył zdziwiony faktem, że produkuje tyle wydzielin po czym WRĘCZAŁ mi ją i prosił o wyrzucenie. Za pierwszym razem mnie zaskoczył, kładąc mi to coś do ręki, później podstawiałam mu kosz na śmieci i obawiałam się dnia, w którym nie wytrzymam i ryknę na faceta, żeby spierdalał z tymi swoimi mokrymi kulkami papieru do lekarza, bo takie pocenie się nie jest normalne..

nove rymy

Śledzie,ale mimo to ponad tym,pomaga taka sytuacja.Bo i ja "mogę" pokazać że biorę naprawdę świat na śmiechu i uroku swym :) jak i przekonuję się że prawdziwość gestów w moją stronę wypływająca od Parentsów Cam jest SZCZERA.Znów Nam czasoprzestrzeń-pomaga.
Spacer po wyludnionej Ustce,szumie morza,deliberacji-potem prowadzimy.Knajpkę do ogrzania się odkrywamy..w której-jak się ciekawa Pani Kilo dowiedziała-trzeba mówić głośno DD.Nawet jak się nie zna nikogo wewnątrz.Taki wymuszany savoir vivre.I faktycznie ktoś tam odbąknął.Grzaniec,piwo,piwo,grzaniec.Przy okazji-rymy jakie wpadały Nam do uszu,zagłuszały głosy Nasze,były z playlist typu:Haddaway "What Is Love",Snap "Rythm is a dancer"-czyli wspomnienia kolonijnych nocy he.
W powrotną stronę w asyście służby marynarskiej próbuję podśmiewać się z całokształtu osoby pani bileterki co z kasą biegała w te i wewte.Wydawało mi się nawet że chciała sprzedać bilet..kierowcy.Ale Kamilus dał mi po łapach,bym się ogarnął do porządku i grzecznie już,do samego Słu zachowywałem się poprawnie(tyle że duszy i tak się dalej śmiałem,ironizowałem:D)
Zmęczeni i wychodzeni mieliśmy jeszcze siły by zająć się nagraniem.Boshe...wyszło znakomicie.Praca z mikrofonem przy takiej osobie a może inaczej-taka chęc bijąca od Mili...po prostu mnie.

Blog z drogą w tytule... - Onet.pl Blog


04 kwietnia 2006

          Pani, pani! A gdzie jest dwa pani???

 

  Podbiega do mnie moja mała blondyneczka i ciągnie mnie za koszulkę :-)

 

  M. - Pani, pani! Nie mogę iść na Epokę lodowcową!

  ja  - Dlaczego Martusiu?

  M. - Zabrakło biletów na dziś pani!

  ja. - Oj, szkoda, też chciałam iść.

  M. zdziwiona - Ze mną pani????

  ja. - Nie kochanie, później :-)

  M. kręci głową - Nieee, pani nie pójdzie, pani się boi WIEWIÓRY! :-)

 

  Tak teraz wygląda jakieś 20% mojego życia...

 

  # Haddaway "What is love"

 

Rzeczy najważniejsze należy odkrywać samemu. - Onet.pl Blog

    

Będzie siostrzenica <3

  
' What is love? 
Baby don't hurt me,
Don't hurt me, no more
'

Haddaway

     

(19:38)
No time.
Zobaczyło i odeszło 12547 aniołów...
Weszło do środka 480 aniołów...

.............awaken.blog.pl

Byłem na 2 randce - 'Along came Polly' - przyjemny film z J.Aniston i B.Stiller'em. Było OK, ale nie do końca...nad tym jeszcze popracuje.

Zabrali mnie w sobote do Cabaret'u i ogłaszam, że jest to najlepszy lokal w mieście. Mieliśmy zaproszenia (normalnie 30PLLN - damn), w środku extra, obsługa extra, alkohole extra, tylko ceny złe - nie stać mnie na 3x0.50 za 28PLN... Ale od czasu do czasu trzeba zaglądać bo się można naprawde świetnie pobawić. Ja byłem kierowcą, więc byłem od razu nastawiony na kiepskie wrażenia, a tu taka niespodzianka. Zresztą trochę wypiłem w środku - do rana musiało wyparować :D Co tu dużo mówić - lokal, gdzie puszczają Haddaway - What is love MUSI być zajebisty :D

Oprócz tego wygrałem CD Bad BoysII OST ze snickersa - nice.

Na końcu najważniejsze - mój brat się wreszcie żeni i Kaśka jest w 1 miesiacu ciąży (są ze sobą coś koło 10 lat i się w końcu zdecydowali). DUDE.... very fokkin nice. Wesele w czerwcu. :)
skomentuj (4)


2004-03-20 14:47:29
hc weekend as usual.
Na studiach sie znowu max. hujnia robi. Trzeba jakos odreagowac. Czw - bardzo konkretna najebka: ja, troche mojej grupy, jezus, cegla, adam. Wszyscy sie koszmarnie upili na murku przy port wescie. Jak weszlismy do srodka to juz po kolei zawodnicy.

Blog pisarz71

Co to się dzieje? 2007-03-06    Słucham porannej Trójki i uprzytomniłem sobie, że dziwne rzeczy się ostatnio ze mną dzieją. Odkąd córka chodzi na lekcje tańca, to aby mogła w domu ćwiczyć te układy potrzebna jest odpowiednia muzyka. Na tym etapie jest to wiadomo … szybka, rytmiczna muzyka dyskotekowa. Jeszcze jakiś czas temu byłem zupełnym ignorantem w tej dziedzinie, a teraz biegam do znajomych (a właściwie ich dzieci ) aby zgrać skądś taką muzę. Bywa nawet, że wdam się w dyskusję z jakimś małolatem na temat Kate Ryan, Haddaway, Bass Hunter, a nawet twórczości Mandaryny – ja wychowany na U2 i tzw. muzyce środka! Co to się wyrabia ?!? Jednak dla dzieci jesteśmy w stanie zrobić chyba wszystko.

Komentarzy: 9 Tydzień pracy 2007-03-05 I poniedziałek. Znowu trzeba się w to wszystko wkręcić. Niby rozumiem, że trzeba pracować, ale żeby … codziennie !!! Powinno być tak: poniedziałek (jako że następuje.