O czym chcesz poczytać na blogach?

Hacjenda

whole my life. :) - Onet.pl Blog

Mógł się przewietrzyć i popatrzeć na ludzi. Pielęgniarka to robi, ale niestety, przybywa za późno. Miguel, Manolo i Abraham już wyszli. Ruth odwiedza Raquel i Calixta. Jak zwykle dochodzi do sprzeczki między Ruth i Raquel. Calixto bardzo czule żegna się z Ruth. Niepokoi to dziewczynę, zwłaszcza, że miała dziwny sen o rodzicach. Świadkiem kłótni jest Benito. Po wyjściu Ruth, Benito chce się dowiedzieć czy Raquel nadal chce mu zapisać cały majątek. Raquel informuje go, że to Ruth dostanie wszystko. Benito, oburzony wychodzi i obiecuje nigdy nie wrócić. Po tych emocjach Raquel postanawia pojechać gdzieś z Calixtem i pójść z nim na spacer. Znajdują się blisko hacjendy Elizondów i Raquel jedzie w odwiedziny do Gabrieli. Fernando nie ma wyjścia i musi zaprosić Raquel i Calixta do domu. W trakcie ich pobytu nagle gdzieś ginie Calixto. Wszyscy zaczynają go szukać. Herzog i Rubinsky wchodzą do piwnicy, w której znajduje się Gabriela. Rozmawiają na temat sytuacji w hacjendzie. Gabriela to słyszy. Wie, że tych dwóch chce ją torturować, żeby zdobyć jej podpis na dokumentach sprzedaży hacjendy.

 

5 grudnia 2005r.

Gabriela, słysząc głos Raqueli, woła o pomoc. Raquel schodzi do piwnicy, skąd dochodzi głos Gabrieli i widzi w lustrze, jak dwóch mężczyzn zatyka jej usta i przytrzymuje ją. Raquel udaje,.

dootka's blog

2 turę się na mnie patrzył (gapił...)! Ale najlepszy był numer jak dyrka o mało się nie rozbeczała a Kijek (zakała szkoły) siedział jak murowany. Oczywiście wzruszające było to (dla dyrki) że małe dzieci tańczyły i śpiewały. Ale brenia xP o lolek! A jutro moja ANia-friend do mnie przyjeżdża !! Jestem very happpy %D

Dziub dziub xP moja new xsywa po dootce !! Mam nawet swój hymn - a kto widział Dziub dziuba... buahaha a zapisałam sie do 8 konkursów xP z których dwie trzecie się nieruszają phi! Teraz ciągle nuce piosenke Verba Mogliśmy. To jest po prostu no extra!! Tak mnie ta piosenka wciąga...

Ania była w stadninie koni imieniem Hacjenda. Moje kochana Hacjenda... Kortinka już urosła... z resztą wy i tak nieczający buahaha xP to baj baj oto mój hymn:

A kto widział Dziub Dziuba? Jak wygląda Dziub Dziub?
Komu w końcu się uda odpowiedzieć jak z nut?
Czy to fruwa czy lata? Czy ma dzioba czy dziób?
Czy ktoś widział Dziub Dziuba? Gdzie się schował Dziub Dziub?


To ja jestem Dziub Dziub!! xP buahahaha
C(15)mments.7. No i nowy lay xD znowu z Lindsay Lohan bo przypomne że pierwszy też z nią był. Jednak najlepiej wychodzą mi szablony z blendami ;P Aaa właśnie jak tam święta? Święta, święta a niedługo będzie po świętach... i.

(^-^) PaSiOn De GavilanES (^-^) - Onet.pl Blog

http://www.youtube.com/watch?v=dePB0bNwuR4

 

3. Sara i Franco umawiają się na pierwszą randkę.

http://www.youtube.com/watch?v=iHIFQbfKzeM

 

4. Sara kłóci się z Fernadem. On ją uderza. Na ratunek przybiegają Norma i Jimena.

http://www.youtube.com/watch?v=TUjIl4HYEBg

 

5. Gabriela i Fernando pobierają się.

http://www.youtube.com/watch?v=RwUahp6wFA4

 

6. Oscar zjawia się na hacjendzie rodziny Elizondo, po tym jak Jimena go ośmiesza.

http://www.youtube.com/watch?v=kMzi8AA0ork

 

7. Juan późnym wieczorem odwiedza Normę. Spędzają romantyczne chwile.

http://www.youtube.com/watch?v=VvTdNDxNX60

 

8. Juan chce jechać po Normę i Juana Davida. Oscar i Franco sprzeciwiają się temu.

http://www.youtube.com/watch?v=WMUyX2-z0bc

 

9. Norma z Jimeną przyjechały do Domu Mody, aby wybrać suknię ślubną.

Są tacy - to nie żart - dla których jestes wart MNIEJ NIŻ ZERO!

Nudno było to sie ogarnęłam z leksza i pisze tego bloga.. bo coś w zyciu robić trzeba.. nie liczcie juz na więcej słów wstępnych .. :P

Angel :P 26/12/2007 12:11:35 [komentarzy 0] ~~Co Cię boli ? ~~


~~Strona Główna~~
~~Zabierz mnie ze sobą~~


Guest Book

~~Księga stada owiec~~ [3]
~~\Wkręć sie~~



Licznik

Jesteś 6050 osobą na moim blogu.



Profil

Jestem Angel ( zakodować sobie !!! ANGEL - nie inaczej! )
mieszkam se w hacjendzie POD KASZTANAMI (bo tam gdzieś za płotem dwa kasztany rosną < haha > )
Lat mam tyle ile trzeba i musicie to zaakceptować.
Ulubiony kolor - czarny,
a numer buta - 38.




*Najważniejsi w życiu...
.. są ci, których kocham ( rodzina, przyjaciele )
*Najfajniejszy dzień w życiu..
...każdy, który spędzam z fajnymi ludźmi :D :D
*Najgorszy dzień w moim życiu..
.. jest juz nieistotny...
*Moje motto życiowe..
... Żyj chwilą...
*Najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłam ...
... musiala mi sprawić wielki ubaw :D:D
*W wolnych chwilach..
...siedze na.

Pokażę Ci strach w garstce popiołu...

Gier.
Nie mogę sobie przypomnieć co jeszcze miałam do napisania...może jutro to napiszę..na razie pa!!
skomentuj (2)




2005-07-08 11:51:34 >> Przymusowa eksmisja...

Dziś smutna wiadomość....wczoraj wprowadziłyśmy się do Hacjendy na Wezuwiuszu,a dzisiaj Żygfryd i Borys brutalnie nas z tamtąd eksmitowały...
No, ale trudno...snif, trzeba szukać szczęścia gdzie indziej...snif. Jako mały, smutny włóczykij zawijam w szmatkę bułkę, a na plecy biorę kartonowe pudło. Tak rozpoczyna się podróż w poszukiwaniu szczęścia...
Już wiem, gdzie się udam!!
Japonia i Fuji-sama to moje przeznaczenie!! Wybuduję włansą Hacjendę na górze Fuji, może tym razem mi się poszczęści...
Tak!! Napewno!! HAHAHA!!! W końcu jestem Dziumusiem Pyci Pyci (nie mylić ze Sryci Sryci...) !!!
Z tej oto okazji zaśpiewam piosenkę, dedykuję ją Gynterowi (Fuji- sama zajęty, szukaj sobie innego wulkanu), Żygfrydowi i Borysowi ( za to, że otworzyły przede mną nowe perspektywy), a więc:
Ehem...
POJEDZIEMY NA ŁÓW, NA ŁÓW TOWARZYSZU MÓJJJJJ!!!!!!!!!!!!
A TAM BIEGNIE BORSUK, BORSUK TOWARZYSZU MÓJJJJJ!!!!!!!!!!!!
AAAAAAA!!!!!!!!!!PŁYNĘ SOBIE W DAAAAAL!!!!!!
WIATR W ŻAGLE SRA!!!!!!!!
HEJ HO, HEJ HO, NA FUJI BY SIĘ SZŁOOOO!!!!!
(oklaski, wiwaty)
.

Cynamonowe cosie

Konia a docelowo – żony – odparł od niechcenia Książę, zakładając but.

Młynarz aż się do siebie uśmiechnął. Właśnie wracał z młyna do domu i nie chciało mu się wysłuchiwać żony i córki, strasznych jędz. W myślach urodził się pomysł, by córkę wydać za tego przybłędę.

Nie myśląc długo Młynarz zaproponował Księciu gościnę.

 

Wróciła do swojej hacjendy tuż przed zmrokiem. Stado much było odrobinę niecierpliwe a ona głodna. Wpadła jak burz w drzwi i zawyła od progu:

- Eustachy, jeść !!!!

Eustachy przydreptał posłusznie.

Majordomus Eustachy był majordomusem w piątym pokoleniu licząc od ojca strony. Wysoki, szczupły, zawsze przygarbiony, powłóczył lewą nogą. Niegdyś, jeszcze w dzieciństwie, panienka Kinia zrzuciła mu na nogę telewizor marki Rubin, bo nie dostała dżemu z dzikiej róży na.